contador gratis Saltar al contenido

Kiedy przeżywasz pierwsze święta Bożego Narodzenia bez ukochanej osoby

Kiedy przeżywasz pierwsze święta Bożego Narodzenia bez ukochanej osoby
Rachel Braun

To najwspanialszy czas w roku. Twoje drzewo jest podniesione i udekorowane. Pończochy zawieszone są nad kominkiem, a Twój dom mieni się świąteczną magią. Świąteczna muzyka wypełnia powietrze, a ludzie wszędzie rozsiewają świąteczny nastrój. Jest to zazwyczaj radosna pora roku przeznaczona na przyjęcia i uroczystości z przyjaciółmi i rodziną. Istnieje niepisane oczekiwanie, że będzie radosny i pełen świątecznego ducha. Ale dla wielu, którzy będą mieli pierwsze Boże Narodzenie bez ukochanej osoby, ten sezon może również przynieść ogromny smutek.

Siedem lat temu to byłem ja. Całkowicie odrętwiały na radości sezonu, po prostu wykonując ruchy dla moich dzieci, aby przeżyć najgorsze Święta Bożego Narodzenia w moim życiu. Właśnie straciłem tatę we wrześniu z powodu raka płuc. Czas od diagnozy do jego śmierci był krótszy niż sześć tygodni. Kiedy nadeszły wakacje, nadal byłem w szoku. Robienie normalnych świątecznych rzeczy wydawało się niewyobrażalne.

Mój tata był większy niż życie. Był najczęściej najgłośniejszym, najbardziej radosnym człowiekiem na sali na rodzinnych spotkaniach, zwłaszcza w czasie wakacji. Byli jego absolutnym faworytem. Po prostu nie wyobrażałem sobie spędzenia tam Bożego Narodzenia bez niego. To było nie do pojęcia, że ​​pójdę na zakupy i nie kupię mu prezentu. A kiedy myślałem o dzwonieniu w nowy rok, jedyne, o czym myślałem, to to, że 2010 będzie pierwszym rokiem kalendarzowym, w którym nie będzie mojego taty.

Mój wewnętrzny smutek przejmował każdą myśl. Każda potencjalna radość została pokonana przez fakt, że mojego taty też nie było, aby jej doświadczyć. Kiedy walczyłem wewnętrznie z przytłaczającym smutkiem, wszystko wokół mnie wydawało się rozpadać. To było tak, jakby wszechświat dostosowywał się, aby zapewnić mi najgorsze Święta Bożego Narodzenia w historii.

W tym roku miały być moje święta, ale szef poinformował mnie, że będę musiał pracować. Słuchałem, jak opowiadała mi przez telefon, skąd wiedziała, że ​​to trudne, jak ona też straciła tatę i zrozumiała. Zaniemówiłem. Chciałem krzyczeć do telefonu, że nie ma pojęcia, przez co przechodzę. Straciła swojego 85-letniego ojca w długiej walce z chorobą Alzheimera. Straciłem 54-letniego tatę po niezwykle krótkiej walce z rakiem. Czego bym nie dał, żeby mieć mojego tatę przez kolejne 30 lat. Ponieważ widzisz, smutek polega na tym, że często jest on bardzo osobisty i trochę samolubny. W mojej głowie wiedziałem, że ona również radzi sobie ze smutkiem, ale moje serce czuło, że nie może się równać z tym, co czułem. Poza tym nie musiała pracować w Boże Narodzenie.

Zamiast być razem w Boże Narodzenie, moja rodzina i ja spotkaliśmy się 23-go, aby wymienić prezenty. Szczerze mówiąc, niewiele pamiętam z naszego spotkania. Bez mojego taty wszystko wydawało się o wiele spokojniejsze. Czułem się tak, jakbyśmy tylko udawali, że obchodzimy Boże Narodzenie, głównie dla dzieci. Nie było radosnej, świątecznej atmosfery. Myślę, że każdy z nas był w swojej prywatnej komnacie żalu. Ponieważ nawet w tej samej rodzinie każdy człowiek inaczej przeżywa smutek.

Po „świętowaniu” z rodziną przez następne dwa dni musiałem pracować. To była prawie mile widziana przerwa od codziennych zawirowań. Poszliśmy na mszę wigilijną, a na obiad do chińskiej restauracji, bo zdecydowanie nie miałam ochoty na gotowanie. Prawdę mówiąc, myślę, że większość naszych kolacji pochodziła z restauracji lub fast foodów w miesiącach towarzyszących chorobie i odejściu mojego taty. A na zakończenie moich już i tak gównianych świąt, moja najmłodsza rzygała, kiedy mój mąż wsadzał ją do samochodu po kolacji.

Rachel Braun Rachel Braun

Na początku przypisaliśmy to złemu jedzeniu. Następnej nocy, kiedy pracowałem, moja najstarsza córka też zwymiotowała. Dzięki Bogu, że pracowałem, było to jedno z nielicznych błogosławieństw w przebraniu w tamtym momencie. Nadeszła pora na żołądek.

Za kilka dni wszyscy byliśmy gotowi udać się do moich teściów w Minnesocie, ale czułem, że to może nie być najlepszy pomysł. Z drugiej strony nie chciałam odwołać świąt Bożego Narodzenia dla mojego męża, więc zadzwonił do swoich rodziców, aby zobaczyć, jak się czują w tej sytuacji. Nalegali, że przyjedziemy niezależnie. Do dziś nie mogę uwierzyć, że pojechaliśmy.

Jestem pewien, że już to widzisz. Podczas podjazdu wszyscy czuli się dobrze, ale zanim tam dotarliśmy, zacząłem czuć się trochę nieswojo. Kiedy przyjechaliśmy, starałem się nie całować, nie przytulać ani nie oddychać w pobliżu nikogo. Zjedliśmy obiad i usiedliśmy, aby otworzyć prezenty. Po pierwszej rundzie prezentów spojrzałam na męża i po prostu potrząsnęłam głową. Następnie wyszedłem z pokoju i spędziłem następne dwa dni w łóżku lub klęcząc przed toaletą.

A wisienka na torcie moich gównianych Świąt? Kilka innych osób też zachorowało. Przynajmniej mogłem przywieźć mały kawałek moich okropnych wakacji, aby wszyscy mogli je przeżyć. Gdybym był nieszczęśliwy, to wszyscy też powinni, prawda?

Teraz oczywiście nie opowiedziałem całej tej historii wyłącznie dla współczucia każdej osoby, która ją czyta. Powiedziałem to, ponieważ uważam, że ważne jest, aby ludzie słyszeli, zwłaszcza o tej porze roku. Trzeba zrozumieć, że nie każda osoba będzie radosna w okresie wakacyjnym. Może znasz kogoś, kto będzie spędzał pierwsze Święta Bożego Narodzenia bez ukochanej osoby. Nie bój się do nich dotrzeć. Zrób im posiłek, zaproponuj obejrzenie ich dzieci na noc, zabierz je na drinka lub po prostu daj im znać, że to dostałeś.

Jeśli spotkasz kogoś, kto wydaje się zrzędliwy, może trochę niegrzeczny lub po prostu nie jest w wesołym świątecznym nastroju, nie spiesz się, aby skreślić go jako Scrooge. Doceń fakt, że święta nie zawsze są cudowne, radosne i magiczne dla każdego.

A jeśli jesteś taki, jak ja siedem lat temu, spędzając pierwsze święta Bożego Narodzenia bez osoby, która ożywiła ten sezon, wiedz, że jest coraz lepiej. Tak, te pierwsze Święta Bożego Narodzenia były wyjątkowo ciężkie, wciąż najgorsze do tej pory. Ale po latach znów odnalazłem radość. Magia Świąt powróciła dzięki dzieleniu się wakacyjnymi tradycjami z moimi dziećmi, wspominaniu tego, co najlepsze w moim ojcu i dzieleniu się tymi wspomnieniami.

Oczywiście każdego roku pojawia się jakaś piosenka lub powraca wspomnienie i mogę się podrzeć i poświęcić chwilę, by tęsknić za tatą. A święta z pewnością nigdy nie będą takie same. Ale to nie znaczy, że nie mogą być znowu dobrzy, radosni i magiczni.