Kiedy twoja nastolatka lub nastolatka już nie chce cię w pobliżu

sam nastolatek
martin-dm / Getty

Widziałem popularny post na Facebooku, opowiadający o byciu samotną mamą starszych dzieci. Rozumiem to, ponieważ moje dzieci są w momencie, w którym nie potrzebują ani nie chcą opiekunki, ale nadal potrzebują kogoś w pobliżu, z którym mógłby skontaktować się z bazą i się zameldować. Pracowałem w elastycznej roli konsultanta dla wszystkich moich dzieci ” dzieciństwa i to zwykle dobrze się układało – aż do letnich hitów. Podczas gdy miałem w punktach 3, 4 i ostatecznie 6 godzin nieprzerwanego czasu na pracę w ciągu dnia szkolnego, lato to wszystko psuje. Na szczęście żyjemy w społeczności, w której dzieci mają miejsca, w których mogą jeździć na rowerach, a inni rodzice w ciągu dnia, więc pozwolenie im trochę latem na „wolny wybieg” jest w porządku.

Teraz wracamy do szkoły, a dostosowanie staje się trudne. Nie mówię o wczesnym wstawaniu i konieczności chodzenia do szkoły; Mam na myśli to, że jestem bardziej obecny po szkole. Podczas gdy latem nie mieliśmy naturalnej przerwy w mojej pracy, rok szkolny daje mi zegar czasu, w którym zwykle mogę zakończyć zmianę mojej pracującej mamy około 15:00, aby rozpocząć pracę w pełnym wymiarze godzin, polegającą na wspólnych przejazdach, uczestniczeniu w grach lub tasowaniu prac domowych . (Nazywam to tasowaniem, ponieważ czuję, że poruszam papierami, starając się być pomocnym, ale nie unosząc się w powietrzu, aby prowadzić, ale nie zmuszać. TO jest zabawne!).

Cała rodzina zawsze reagowała na moje nastroje – jeśli stawiam na przygodę – mogą się nią ekscytować. Jeśli jestem twardy, jeśli chodzi o obowiązki domowe lub szacunek dla siebie nawzajem, uciekają po cichu i mają nadzieję, że to minie. Kiedy czuję, jak mój niepokój wkrada się, oni też go czują. I nie jest to obecnie najszczęśliwsze miejsce na ziemi.

Mam dwoje dzieci uprawiających sporty licealne – jesienne, co oznacza, że ​​kalendarz się zapełnia, mamy pobrane harmonogramy i zakupione zdjęcia. Chociaż nie jestem osobowością typu A (często żałuję, że nie mam niektórych z tych tendencji), nie mogę się doczekać rutyny i harmonogramu i myślę, że moje dzieci potajemnie też. Dlaczego więc obaj moi licealiści powiedzieli mi w oddzielnych i niezależnych rozmowach w ciągu ostatnich kilku dni „Nie musisz przychodzić na moje mecze w tym roku”? Jednym ze szczególnie szczerych momentów było, gdy powiedziano mi: „W rzeczywistości nawet nie zauważam, kiedy ty i tata jesteście tam”.

Wiem, że zmierzają ku niezależności i to jest nasz cel – Bóg wie, że nie chcemy, aby żyli z nami na zawsze. Ale to nagłe wypchnięcie z gniazda rodzicielskiego jest bolesne. Większość dzisiejszych rodziców czyni aktywność swoich dzieci swoją siecią społecznościową. Mamy przyjaciół z baseballu lub radosne mamy, z którymi się spotykamy, biorąc pod uwagę ogromną liczbę godzin w tygodniu lub miesiącu, które spędzamy razem na uboczu. Zainwestowaliśmy też nie tylko sporo pieniędzy, ale także czas na poznanie systemu, sportu (w moim przypadku zasady piłki nożnej nie są intuicyjne, więc to była stroma krzywa uczenia się), proces próbny, trenerzy itp. Kiedy moje dzieci bez ogródek powiedziały mi, że skończyły z moim udziałem, nie byłem pewien, co robić dalej.

Najpierw porównałam się z innymi rodzicami, żeby sprawdzić, czy jestem uber-zaangażowaną mamą, która musiała się cofnąć? Myślę, że jestem mniej więcej pośrodku. Chodzę na ich mecze i kibicuję im, ale nie wysyłam e-maili do trenerów, nie wymagam czasu gry ani nie pieczę przysmaków.

Potem pomyślałem o emocjach związanych z obydwoma końcami. Byłem zraniony i czułem, że to osobisty atak na mnie i moje miejsce w ich życiu. Ale czy tak było naprawdę? Myślę, że chcą więcej wolności i to jest jedyne miejsce, w którym mogą z niej korzystać.

Na koniec pomyślałem o ich motywacji – dlaczego chcieli, żebym się sprawdził i czy prosili o mniejsze zaangażowanie lub powstrzymanie zimnego indyka? Nie widziałem, żeby inne dzieci odrywały się w ten sposób od swoich rodziców, ale tak naprawdę nie jest to coś, z czego powstają posty na Facebooku, prawda? Kiedy zachowywałem się, jakbym czuł się zraniony i odrzucony, mój syn powiedział: „Mówiłem, że nie musisz jechać, ponieważ nie sądziłem, że tego chcesz”. Może to szybko myśląca okładka, ale może jest w tym trochę prawdy.

Chcę, aby moje dzieci wiedziały:

Wiem, że czasami żałujesz, że nie masz innych rodziców. Pan zna moją siostrę i ja oboje żałujemy, że nie mieliśmy innego taty, kiedy pojawił się, aby odebrać nas na mecz w liceum, w dresach i kapciach oraz swetrze sweter z naszywkami na łokciach i drewnianymi guzikami!

Wiem, że czasami chcielibyście, żebyśmy byli jak rodzice kogoś innego, ci, których postrzegacie jako fajniejsi, mniej surowi lub mniej w pobliżu. Mam nadzieję, że wiesz, że rodzicielstwo to wybór, co oznacza, że ​​zdecydowaliśmy się być tak samo zaangażowani jak my, ponieważ Cię kochamy i jesteśmy z Ciebie dumni. Inni rodzice dokonują innych wyborów, które im odpowiadają.

Przekonasz się, że życie jest pełne wyborów. Zwłaszcza, gdy jesteście starsi, jesteście z dala od domu i spotykacie wielu różnych ludzi z różnych środowisk. I to jest najlepsza rzecz w opuszczaniu domu, rozwijaniu skrzydeł i byciu zmuszonym do samodzielnego decydowania, co jest dla Ciebie najlepsze. To, co działa dla nas, to widzieć cię na meczu piłki nożnej wtorek noc.

Wiedz, że jako Twoi rodzice kochamy Cię i jest w porządku, jeśli czasami nie chcesz przestrzegać naszych zasad lub chcieć nas w pobliżu, ale wiedz, że zawsze będziemy tu dla Ciebie. Zawsze możesz do nas zadzwonić – nawet jeśli myślisz, że masz kłopoty, chcemy dla Ciebie jak najlepiej. I to właśnie mam na myśli, kiedy kibicuję Ci na uboczu, wożę Cię w naszym carpoolingu lub od czasu do czasu narzekam na coś związanego z jednym z Twoich sportów. Życie nie jest doskonałe, nie jesteśmy doskonali i nie oczekujemy od Ciebie doskonałości.

Pracowaliśmy bardzo ciężko, aby celowo rodzić, aby zaspokoić Twoje indywidualne potrzeby i starać się być tam, gdzie nas potrzebujesz. Tak, oznaczało to rezygnację z wielu piątkowych wieczorów i weekendów, aby uczestniczyć w grach, które mogą być interesujące lub nie.

Ale my chcemy tam być; dobrze się bawimy, oglądając cię. I szczerze mówiąc, z każdym rokiem mówisz nam coraz mniej i jest to kolejny sposób, w jaki możemy się połączyć, zobaczyć, jak wchodzisz w interakcje ze znajomymi i kolegami z zespołu. W naszej rodzinie zegar tyka i to też jest jak mój ostatni rok. Czeka nas pierwsza z wielu ostatnich i pierwsza z wielu pierwszych. Zabierz nas na przejażdżkę, bo wiem, że będziesz nas potrzebować.