Kiedy twoja nastolatka to nie tylko dystans społeczny, ale samoizolacja

Kiedy twoja nastolatka to nie tylko dystans społeczny, ale samoizolacja

Samoizolujący nastolatek
Straszna mama i Richard Drury / Getty

Mój syn ma 13 lat i szczerze mówiąc, nigdy nie uważałem go za aspołecznego. Z tego, co wiem, inne dzieci w szkole, takie jak on, i jego nauczyciele często wyrażają się o nim z uznaniem na konferencjach dla rodziców. Ale poza jazdą na rowerach po okolicy z innym chłopakiem z ulicy i byciem w drużynie piłkarskiej każdego roku spędza głównie czas czytając książki w swoim pokoju, walcząc z zadaniami domowymi i prosząc o czas przed ekranem. Przypuszczam, że zawsze zakładałem, że był trochę introwertykiem, jak ja i jego matka, ale nigdy nie uważałem tego za problem. Muszę jednak przyznać, że po kilku miesiącach kwarantanny wzniósł się samoizolacji na zupełnie nowy poziom.

Kiedy przeglądaliśmy jego pakiety edukacyjne na odległość, założyłem biuro w jego szafie. Pracowałem z laptopa, kiedy siedział w swoim pokoju i uczył się. Nadążałem za swoją pracą, jednocześnie zapewniając mu odpowiedzialność. Jak większość 13-latków, nie był najlepszy w pilnej pracy bez nadzoru. Przez jakiś czas spotykał się z przyjaciółmi online, aby zagrać w Dungeons and Dragons, i chociaż to było nerdowskie, dało mu to społeczny punkt wyjścia.

Ale te spotkania miały przerwę na lato. Szkoła pandemiczna dobiegła końca, więc nie mam powodu, aby siedzieć w jego pokoju i zajmować go. Nasze miasto przeszło do fazy 2, więc mógł wyjść na zewnątrz i jeździć na rowerze, ale jego najbliższy przyjaciel z sąsiedztwa musiał się przeprowadzić, ponieważ ojciec chłopca stracił pracę, więc Tristan nie jest zmotywowany do wychodzenia z domu. Sezon piłkarski na razie odwołany, więc nie będzie trenował. Chciałbym powiedzieć, że lubi towarzystwo swoich młodszych sióstr, ale to byłoby kłamstwo; robi wszystko, aby uniknąć tych dwóch. I chociaż jego rodzice są fajni – i zaufaj mi, moja żona i są definicją fajnego – nie wydaje się być zbyt zainteresowany spędzaniem czasu z nami.

Wszystkie te zmiany składają się na to, że mój syn w swoim pokoju, z wyłączonymi światłami, zasłoniętą zasłoną, siedzi przy biurku z małą lampką IKEA świecącą światłem na jego książkę. Codziennie rano wykonuje swoje prace domowe. W nagrodę dostaje trochę czasu przed ekranem, więc gra w Robloxa przez kilka godzin. Ale do obiadu on mniej lub bardziej izoluje się do obiadu, a z tego, co widzę w Internecie od innych rodziców, nie jest sam.

Wygląda na to, że wiele nastolatków zmaga się z tym, jak zmienił się świat od czasu odwołania szkoły, sportu, imprez, balu maturalnego i ukończenia szkoły przez COVID-19. Dla niektórych jest to spędzanie długich godzin w samotności. Dla nas, jako rodziców, musimy przejść cienką linię między próbą podjęcia decyzji, co zapewni naszym dzieciom bezpieczeństwo podczas pandemii, a jednocześnie zastanowić się, co jest najlepsze dla ich dobrego samopoczucia psychicznego i emocjonalnego.

Nie zrozumcie mnie źle, pod wieloma względami fajnie jest mieć jedno dziecko mniej, które cały czas prosi o milion rzeczy. To, że mój syn spędza czas w swoim pokoju, nie jest takie złe. I tak, on nie prosi o spędzanie czasu z przyjaciółmi, nie próbuje wymknąć się z domu, żeby spędzić czas z miłością, ani żaden z dramatów dla nastolatków, z którymi ma teraz do czynienia wielu rodziców, jest odświeżający. Ale martwię się o niego tam na górze, zupełnie sam, nie angażując się w żadne społeczne interakcje.

Ale gdybym naprawdę usiadł i pomyślał o swoim 13-letnim ja, prawdopodobnie zrobiłbym to samo. Byłem w tym wieku, w którym moje rodzeństwo zaczynało mnie naprawdę niepokoić. Byłem na tyle dorosły, żeby w większości zadbać o siebie i zaczynałem tracić zainteresowanie tak bardzo staraniem się o zwrócenie na siebie tyle uwagi, ile tylko mogłem. W rzeczywistości, kiedy myślę o lecie, które spędziłem jako 13-latek, nie było pandemii, a większość dni spędzałem sam w swoim pokoju. Jedyna różnica polegała na tym, że moja mama była w pracy w ciągu dnia, a ojca nie było w pobliżu, ponieważ wyjechał kilka lat wcześniej, więc nikt tak naprawdę nie zauważył.

Więc jeśli twój nastolatek izoluje się teraz, nie jesteś sam. Tu też się dzieje. Wygląda na to, że wielu rodziców to widzi i szczerze mówiąc, jeśli Twoje dziecko nie wykazuje objawów depresji lub nie popełnia samookaleczeń, prawdopodobnie nie ma się czym martwić. Daj im przestrzeń, której potrzebują. Sprawdzaj ich co jakiś czas i zadawaj im pytania dotyczące higieny osobistej, bo wow… niektóre nastolatki po prostu nie przejmują się takimi rzeczami. Od czasu do czasu wyciągaj je z rodziną. Zapytaj ich, czy czują się samotni, a jeśli tak, postaraj się pomóc im znaleźć bezpieczne ujście do kontaktu z przyjaciółmi. Ale ogólnie rzecz biorąc, mimo że rok 2020 był naprawdę dziwny, nastolatek spędzający godziny samotnie w swoim pokoju naprawdę nie jest tak niezwykły – po prostu możemy być bardziej skłonni do obaw, że tak jest.