contador gratis Saltar al contenido

Kiedyś osądzałem mamy, które karmiły małe dzieci – dopóki nie stałem się jednym

Nie zamierzam kłamać, całkowicie osądziłam kobiety, które karmią swoje maluchy piersią (nigdy też nie wiedziałam, że niemowlę technicznie staje się „małym dzieckiem”, kiedy kończy pierwszy rok). Mam na myśli, dzieci karmione piersią, ale dzieci, które potrafią chodzić – a nawet mówić – to po prostu dziwne. Potem zostałam matką. I stałem się że matka.

Przed urodzeniem dziecka w zasadzie na wszystko patrzyłem z zupełnie innej perspektywy. Chodzi mi o to, że nie możesz naprawdę zrozumieć olbrzymiej odpowiedzialności wychowania dziecka (lub lęków i zmartwień, które się pojawiają), dopóki go nie masz, więc nie wiem, kogo myślałem, że oceniam inne kobiety.

Ta nowa mała istota wymaga twojej uwagi i nie obchodzi ich, czy tak jest, czy nie 2 w nocy – są głodne i muszą jeść teraz albo po prostu chcą być trzymani. I nie możesz ich winić – to te niewinne małe istoty, które potrzeba aby przetrwać. A kiedy karmisz piersią, wszystko spada na Ciebie. Jasne, odciągałem pokarm, żeby żona mogła czasem dać dziecku butelkę, ale to też jest czasochłonne.

Nie możesz również pojąć niepokoju, który pojawia się, gdy idziesz do domu z tą małą istotą, wiedząc, że całe jej zdrowie i egzystencja zależy wyłącznie od ciebie (i twojego partnera, rodziny itp.). A potem, gdy rosną, pojawiają się nowe zmartwienia. Ale bez względu na to, co się dzieje, karmienie piersią jest w pewnym sensie sposobem na ochronę dziecka. Pozwala na przekazywanie przeciwciał i zapewnienie dziecku zbilansowanej diety. Co więcej, według Mayo Clinic, przedłużone karmienie piersią (po przekroczeniu jednego roku) „wykazało zmniejszenie ryzyka raka piersi, raka jajnika, reumatoidalnego zapalenia stawów, nadciśnienia, chorób serca i cukrzycy”. Przy tak wielu rzeczach w życiu, których nie możesz kontrolować, dlaczego matka nie chciałaby karmić piersią tak długo, jak to możliwe?

Kiedy byłam w ciąży, byłam zobowiązana do karmienia piersią. Naprawdę wierzę karmiony jest najlepszy; jeśli jednak możesz karmić piersią (a nie każdy może), to z pewnością jest to najlepsze dla ogólnego stanu zdrowia i układu odpornościowego Twojego dziecka. Byłem szczęśliwy, że na początku wszystko szło gładko… a potem nie było.

Zmagania, które mieliśmy pielęgniarki, w połączeniu z moim niepokojem, sprawiły, że było mi naprawdę ciężko. Całkowicie oceniałem siebie – mówiłem, że nie jestem wystarczająco dobry, obwiniając siebie, że Parker nie jest w stanie w pełni pielęgnować każdej sesji, że jego zdrowie będzie zagrożone – i to nie była niczyja wina. To poprostu ciężko.

Oba nasze ciała przystosowywały się do czegoś zupełnie nowego i obcego. Oczywiście na drodze byłyby wyboje. Ale mój niepokój sprawił, że wszystko zniszczyłem. Rozpaczliwie pragnęłam karmić piersią, ponieważ nie chciałam, aby Parker miał formułę, mimo że nie ma w tym nic złego. (Jako dziecko miałam kombinację mleka matki i formuły i wyszłam całkiem nieźle!)

Utkwiło mi w głowie, że karmienie piersią jest jedynym sposobem, a duża część tego to presja, jaką wywiera na nas społeczeństwo, a także presja, jaką my, kobiety, wywieramy na sobie, aby być „idealną matką”. Nasze dzieci stawiamy na pierwszym miejscu, czasami ze szkodą dla siebie, ponieważ chcemy tylko tego, co najlepsze dla naszych dzieci. Jestem tego całkowicie winny. Muszę sobie przypomnieć, że czasami najlepiej dla mojego dziecka jest to, że się o nie troszczę mnie. Ale błądzę…

Podróżując w czasie, moje zobowiązanie do karmienia wyłącznie piersią, pomimo tego, jak bardzo mnie to wymagało, opłaciło się. Parker ma prawie 13 miesięcy, a my nadal jesteśmy silni i nie wyobrażam sobie przestać. W końcu to zrobię, ponieważ chcę przestać, zanim urodzimy kolejne dziecko (wiem, że możesz nadal karmić piersią w czasie ciąży, ale zdecydowałem się tego nie robić).

Więc jestem tutaj, że mama z małym dzieckiem, które spaceruje, ale nadal karmi piersią. On nie wydaje się być zainteresowany przerywaniem naszych obecnych 2-3 sesji dziennie, ja też nie.

Więc zostawiam cię z tym… czy naprawdę jesteś w stanie oceniać wybory innej kobiety, zwłaszcza te dotyczące jej i ciała jej dziecka?