Saltar al contenido

Klucz do szczęścia? Małe, zwykłe chwile

zwyczajne chwile są najbardziej transcendentne

(function (d, s, id) {var js, fjs = d.getElementsByTagName (s)[0]; if (d.getElementById (id)) return; js = d.createElement (s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1”; fjs.parentNode.insertBefore (js, fjs); } (dokument, ‘skrypt’, ‘facebook-jssdk’));

Gretchen: Co teraz wiesz o szczęściu, czego nie wiedziałeś, gdy miałeś 18 lat?

Kyran: Podobnie jak większość młodych dorosłych, byłam niezwykle skrępowana i ledwo świadoma. Żyłem w ciągłym stanie reakcji. Uczucia były jak pogoda – coś, co pochodziło całkowicie poza mnie, tajemnicze i niestabilne. Bardzo łatwo było zagubić się w strachu, złości lub smutku. Kiedy jesteś młody, nie masz perspektywy. Wszystko dzieje się z tobą po raz pierwszy. Jesteś prymitywnym człowiekiem. Słońce odchodzi, a ty nie wiesz, dlaczego, ani czy kiedykolwiek wróci. Samo myślenie o tym sprawia, że ​​mam ochotę uciec i przytulić pierwszego 18-latka, którego widzę.

W miarę dojrzewania nauczyłem się rozpoznawać swoje uczucia i ich pochodzenie. Kiedy jestem w smutnym lub wrednym nastroju, wciskam mentalny przycisk przewijania do tyłu, aż znajdę to, co go wywołało. Lubić, O! Jestem zła, ponieważ pozwoliłem, aby prace domowe przeszkadzały dziś w pisaniu. Lub, Huh, czułem się świetnie, dopóki nie przeszedłem obok telewizora i nie usłyszałem tej wiadomości, która mnie przeraziła. Im szybciej będę mógł rozwiązać problem lub przynajmniej go przyjąć, tym szybciej wrócę na właściwe tory. A jeśli nie jest to coś, co można szybko rozwiązać, mam przynajmniej pewność, że przeszedłem już wcześniej przez ciemne i trudne miejsca. To jest perspektywa. To jest dywidenda doświadczenia. Nie zamieniłbym tego na nic.

Czy jest coś, co często robisz, co przeszkadza ci w szczęściu?

Jestem uzależnionym od kontroli. Za każdym razem, gdy próbuję kogoś kontrolować, wystawiam siebie (i ich) na pewne nieszczęście. W swoich wspomnieniach pisałam o mikrozarządzaniu relacjami męża z naszymi dziećmi we wczesnych latach rodzicielskich io tym, jak niesamowicie korozyjne było to. Kiedy wszystko, co robisz lub mówisz, świadczy o całkowitym braku wiary w zdolność innej osoby do dokonywania wyborów, tworzysz samospełniającą się przepowiednię.

„Zadziwia mnie, że założenie rodziny może przynieść mi tyle szczęścia. Nigdy nie uważałem się za osobę szczególnie matczyną, a nawet zdolną do małżeństwa ”.

To bardzo podstępna rzecz, więc muszę uważnie obserwować swoje motywy, kiedy oferuję innym swoją „pomoc” lub „radę”. Rzadko istnieje coś bardziej pomocnego niż danie komuś, że w niego wierzysz.

Czy jest coś, co ludzie wokół siebie robią lub mówią, co zwiększa ich szczęście lub znacznie je umniejsza?

Tom Petty ma tę wspaniałą linijkę, którą śpiewa na swoim albumie Wildflowers: „Większość rzeczy, o które się martwię, i tak nigdy się nie wydarzy”. Myślę, że zdecydowana większość nieszczęścia jest spowodowana rzeczami, które tak naprawdę się nie zdarzają. Z pewnością życie przynosi prawdziwy i nieunikniony smutek. Ale kiedy zadaję sobie pytanie, czy dzisiaj wszystko w porządku, zwykle stwierdzam, że tak. Jutro jestem niezadowolony. Albo coś, co wydarzyło się wczoraj. Nie wiem, dlaczego tak ciężko jest nam pozostać w chwili obecnej, kiedy to często jest tak dobre miejsce.

Czy zawsze czułeś się na tym samym poziomie szczęścia, czy przeżywałeś okres, w którym czułeś się wyjątkowo szczęśliwy lub nieszczęśliwy – a jeśli tak, to dlaczego? Jeśli byłeś nieszczęśliwy, jak stałeś się szczęśliwszy?

Dorastałem na dalekim północnym wschodzie i żartuję, że nie wiedziałem, że jestem naprawdę wesołą osobą, dopóki nie przeprowadziłem się na południe. Tylko że to nie jest żart; Jestem bardzo wrażliwa na światło słoneczne. Jeśli mamy trzy pochmurne dni z rzędu w Little Rock, jestem nieszczęśliwy. Nowa Fundlandia jest tak piękna, ale nie bez powodu jej stolica szczyci się największą liczbą pubów na mieszkańca w Ameryce Północnej. Dawno temu zapadłbym w śpiączkę samoleczenia.

Czy kiedykolwiek byłeś zaskoczony, że coś, czego oczekiwałeś, sprawi, że będziesz bardzo szczęśliwy, nie zrobiło tego lub odwrotnie?

Zadziwia mnie, że założenie rodziny może przynieść mi tyle szczęścia. Nigdy nie uważałem się za osobę szczególnie matczyną, a nawet zdolną do małżeństwa. Byłem przeznaczony do znacznie większych rzeczy, niż mógłby pomieścić biały płot. Pomyślałem, że pewnego dnia napiszę książkę o tym, jak zakochałam się w mężu – naszych epickich, gwiazdorskich zalotach z filmu tygodnia. Zamiast tego odkryłem, że najlepszą, najbardziej interesującą częścią mojego życia – prawdziwą przygodą – było wszystko, co przyszło długo i szczęśliwie. Najbardziej zwyczajne chwile to te, które są najbardziej transcendentne – kiedy myślę, że to jest niebo, tu i teraz.

Aby przeczytać więcej autorstwa Gretchen Rubin, odwiedź ją teren.