contador gratis Skip to content

Kocham cię, Rodzino, ale odejdź ode mnie piekło

Kocham moją rodzinę, ale samotny czas ma kluczowe znaczenie dla mojego samopoczucia
picjumbo.com / PEXELS

Po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat oboje moje dzieci są w szkole przez cały dzień. Przez sześć godzin dziennie jestem w domu – sam. Jasne, pracuję w domu, więc to nie jest tak, że siedzę cały dzień i jem cukierki, ale poza moimi dwoma źle wychowanymi psami jestem zupełnie sam, ponieważ w domu nie ma innych ludzi. I to jest absolutne niebo.

Nie zrozum mnie źle: kocham swoją rodzinę całym sercem. Ale czasami kobieta musi po prostu przebywać w cichym domu bez szumu ESPN w tle lub meczu zapaśniczego rozgrywającego się w pokoju rodzinnym lub warzenia III wojny światowej, czyja kolej jest na Xbox. Mieszkam w domu zdominowanym przez mężczyzn – dwóch synów i jeden mąż – co oznacza, że ​​rzeczy mogą trochę się ułożyć, powiedzmy, głośny. Oh, kogo żartujemy? Tutaj jest głośny AF i jest tylko tyle wrzasków, których można racjonalnie oczekiwać, że ktoś zniesie.

Moje dzieci wróciły niedawno ze szkoły do ​​domu na niewiarygodnie długą wakacyjną przerwę i chociaż cudownie było zamieniać pracę domową i regularne spanie na leniwe poranki w naszych piżamach i porankach filmowych, po kilku tygodniach bycia razem zacząłem trochę zwariować. Tego ranka, kiedy wrócili do szkoły, mogłem zatańczyć wesoły taniec w mojej kuchni lub nie. Potem włączyłem komputer i wróciłem do pracy jak wszyscy.

Prosta prawda jest taka, że ​​chociaż kocham swoją rodzinę tak samo jak każdego i uwielbiam spędzać z nimi czas, potrzebuję też czasu sam. Dużo tego. Kiedy jestem sam, mogę oddychać. Mogę myśleć. Mogę siusiać przy mocno zamkniętych (lub otwartych) drzwiach łazienki, nie martwiąc się, że wpadną na mnie małe osoby.

Czas spędzony w pojedynkę niekoniecznie jest tym samym, co „czas dla siebie”, chociaż czasami się pokrywają. Czas dla mnie oznacza pewien rodzaj pobłażania lub relaksu – mani-pedi w weekend, dziewczęcy wieczór, kolacja z mężem. To wszystko, co robimy, aby o siebie zadbać, aby zająć się tymi częściami naszego ducha, które mogą zagubić się w codziennej harówce rodzicielstwa, podczas gdy wycieramy tyłki i nadzorujemy prace domowe. Czas jest dla mnie równie ważny, ale to nie to samo, co czas spędzony w samotności.

Czas w samotności oznacza właśnie to: być sam. Nie ma znaczenia, czy jest to zabawne czy produktywne. Nie ma znaczenia, czy pracuję, sprzątam szafy, piszę w swoim dzienniku, czy Amazon-Priming, o ile robię to sam, bez przerywania i interakcji społecznych.

Dla wielu rodziców, zwłaszcza tych pozostających w domu, samotność może wydawać się niemożliwością lub oksymoronem. Ale sam czas niekoniecznie oznacza długie odcinki czasu lub ekstrawaganckie wypady. Nie oznacza to porzucenia rodziny ani uchylania się od obowiązków domowych. Czas spędzony w pojedynkę może być tak prosty, jak kilka dodatkowych minut w łazience lub spacer po okolicy, gdy dzieci już spają.

Istnieją oczywiście kompromisy za samotny czas, ponieważ wszystko ma swoją cenę, niezależnie od tego, czy jest to sen, opuszczony wieczór dziewcząt, czy siedzenie w samochodzie na mrozie po tym, jak wszyscy weszli do środka. Kilka poranków w tygodniu budzę się na długo przed świtem, żeby mieć kilka minut samotności. Ćwiczę, sprawdzam pocztę i generalnie zaczynam dzień z odrobiną ciszy. Chociaż jestem wyczerpana i ledwo mogę utrzymać oczy otwarte, te minuty, kiedy dom jest cichy i cichy, są cenne. Kiedy wszystko inne zawiedzie, czasami trzeba wykazać się kreatywnością, a nic nie sprawia, że ​​rodzina biegnie tak jak ogłaszając, że masz PMS i planujesz spędzić popołudnie na sprzątaniu.

Tym razem sam, kiedy nie ma dzieci domagających się przekąski, a żadni dorośli nie oczekują mojej uwagi, nie jest luksusem; to konieczność. Ponieważ znajduję w tych cichych chwilach, kiedy nie jestem żoną ani matką mnie znowu, abym mogła być najlepszą żoną i matką, jaką mogę być przez resztę czasu.