contador gratis Skip to content

Kocham swoje siwe włosy za to, co symbolizuje, i tak, też są seksowne

Portret kobiety w średnim wieku z siwymi włosami, dżinsową koszulę i szalik
natalie_board / iStock

Moja przyjaciółka Jana spędziła ostatni rok zapuszczając farbowane czarne włosy. Patrzyłem, jak jej białe korzenie rozszerzają się coraz szerzej, gdy przechodzi przez zabawne fazy skunksa i Cruelli De Mon. Teraz, mając tylko kilka cali czerni na końcach, możemy zobaczyć, jaki będzie ostateczny wygląd.

I, o mój Boże, tak jest wspaniały. Po czterdziestce ma pełną głowę z żywymi biało-srebrnymi włosami, które byłyby przedmiotem zazdrości wszystkich celebrytów, którzy zdecydowali, że szary jest „na topie”. To naprawdę jedne z najpiękniejszych włosów, jakie kiedykolwiek widziałem.

Spędziłam kilka ostatnich lat na badaniu własnych kosmyków siwych włosów, próbując zdecydować, co o nich myślę. Mam tylko kilka pasm, dokładnie tam, gdzie moje włosy się rozdzielają. Błyszczą w słońcu, wyróżniając się na kasztanowym tle pozostałych moich włosów. Nie mówią prawie tego, co robią włosy Jany.

Ale i tak postanowiłem je pokochać.

Kiedy pojawiły się moje pierwsze szare pasma, wszystkie rozczochrane i żylaste, nie czułam się w ten sposób. Te pierwsze szarości ogłosiły się z entuzjazmem, stojąc prosto z mojej głowy jak żołnierz w salutowaniu. „Uspokójcie się” – powiedziałam im pod nosem, wyrywając je pęsetą. „Crimony, jesteście natrętnymi małymi robalami”.

Oczywiście po tym przyszło więcej, a ja rutynowo ciągnąłem tych, którzy odmawiali leżenia płasko. Ale w końcu zaczęli sobie radzić wśród innych moich wątków. Być może byli świadkami losu swoich poprzedników, a może te wczesne wątki po prostu próbowały wymyślić, jak zrobić to starzenie się. Tak czy inaczej, kiedy moja siwa zaczęła spokojnie mieszać się z resztą moich włosów, przestałem próbować je usunąć.

Mój mąż zaczął je zauważać, wyciągał rękę i zabawnie głaskał moją część. Zabawnie jest dorastać z kimś, być świadkiem zmiany jego fizycznej istoty, gdy twoja własna przechodzi przez swój własny proces. Jest ode mnie o rok starszy i oczywiście nie ma siwizny, z wyjątkiem sporadycznych siwych włosów na blond brodzie. Ale on naprawdę lubi moje siwe włosy. Mówi, że uważa, że ​​moja srebrna passa jest seksowna. To sprawia, że ​​wyglądam jak superbohater.

On ma całkowitą rację.

W tych srebrnych pasmach na mojej głowie widzę wszystko, co stworzyłem ze swojego życia. Widzę mój związek z mężem od 18 lat i wszystko, przez co razem przeszliśmy. Widzę trójkę naszych dzieci, z których najstarsze zaczyna prowadzić. Widzę wiele podróży i przygód naszej rodziny. Widzę walki i błogosławieństwa wychowywania dzieci. Widzę piękną rodzinę, którą pomogłem stworzyć.

W tej passie widzę, jak przez lata dorastałam jako kobieta. Widzę odkrycie swojego głosu, umocnienie mojej wiary, ewolucję mojej kariery. Widzę pytania, które zadałem i odpowiedzi, których szukałem. Widzę bitwy, które stoczyłem i wygrałem, i lekcje, których nauczyłem się w bitwach, które przegrałem.

W tych szarych pasmach dostrzegam dowcip i mądrość, które przychodzą wraz z wiekiem. Widzę cel bolesnych doświadczeń i uczenia się odpuszczania. Widzę pełne i fascynujące życie, które prowadzę i nie mogę się doczekać kontynuacji.

W tym lśniącym blasku widzę siebie. Wymiana pieniędzy. Uczenie się. Poprawa.

Przez lata rozważałem zakrycie moich siwych włosów, farbowanie ich tak, aby łączyły się z resztą włosów. Ale teraz uwielbiam sposób, w jaki się wyróżniają, ogłaszając światu nie tylko, że się starzeję, ale że dorosłem. Te srebrne nitki opowiadają mi historię mojego życia za każdym razem, gdy patrzę w lustro i przypominają mi, żebym nadal żył życiem wartym opowiedzenia.

Więc nie będę farbować moich szarości. Nie będę ich życzył. Zdecydowałem się objąć je ze względu na symbole, którymi są – nie tylko starzenia się, ale także polepszania się z wiekiem.