Kwarantanna przenosi mentalne obciążenie macierzyństwa na nowe wyżyny

Kwarantanna przenosi mentalne obciążenie macierzyństwa na nowe wyżyny

Mental-Load-Of-Motherhood-1
Straszna mama i ferrantraite / Getty

Jestem przekonany, że Mommy Brain to prawdziwa choroba, na którą cierpi większość mam, które znam. Mgła, w której żyjemy z czystego wyczerpania, może zaciemnić naszą ocenę, sprawić, że będziemy zapomnieć i pozostawić nas z tęsknotą za porą snu naszych dzieci, kiedy możemy napić się Netflixa i węglowodanów. Myślałem, że mój mózg mamusi był zły przed globalną pandemią, ale przysięgam, że teraz, gdy byliśmy w kwarantannie od ponad dwóch miesięcy, jest dziesięć razy gorszy.

Weźmy na przykład zeszły tydzień. Ze względu na wytyczne dotyczące schronienia na miejscu i izolacji społecznej, prawie wszystkie nasze wcześniej zaplanowane wizyty lekarskie zostały odwołane lub przeniesione do telezdrowia. Musiałem jednak dotrzymać jednej wizyty: oddać złamany aparat ortodontyczny u mojego dziecka. Z radością jedliśmy lunch, kiedy nagle mój mąż powiedział: „Czy nie mamy dzisiaj spotkania?” Spojrzałem na zegar i zdałem sobie sprawę, że mamy dziewiętnaście minut, aby dostać się do biura po drugiej stronie miasta.

Tak, zapisałem termin w moim terminarzu. Ustawiłam nawet budzik w telefonie i powiedziałam córce o spotkaniu. Ale czy pamiętałem? Nie. Dziewięć razy na dziesięć w mojej komórce włącza się alarm, a ja podnoszę głowę i pytam grupę: „Czy ktoś wie, do czego to służy?”

Czymkolwiek jest ta nowa normalność, wpłynęło to na moją zdolność zapamiętywania i wykonywania kilku planów poza domem, które mamy. Jestem tak poza moją rutyną. Zanim nasz stan został prawie całkowicie zamknięty, miałam czworo dzieci w szkole, liczne spotkania i spotkania, sprawunki i zajęcia pozalekcyjne, do których dzieci i odjeżdżały. Chodziłem cały dzień, każdego dnia, nurkowałem w nocy do łóżka, by następnego dnia wstać wcześnie i powtórzyć to szaleństwo.

Zanim COVID-19 przejął istnienie wszystkich, wielu rodziców było tak zajętych, że nie mieliśmy czasu, aby cokolwiek wpaść przez szczeliny. Byłoby to jak przewrócenie pierwszego domina i obserwowanie, jak cały skład się rozpada. Dla tych z nas, którzy mieli większą rodzinę, było to jeszcze bardziej prawdziwe. Każde dziecko ma swój własny harmonogram i wymagania.

Zobacz ten post na Instagramie

# mothersday2020: powrót do rodzinnego zdjęcia, znaki wykonane przez dzieci, prezent od centrów, ponieważ @schittscreek jest niesamowity, śniadanie (ciasto z dyni, jagody, kawa, ? herbata i mimozy ?), obejrzałem „It’s Complicated” SAM w łóżku , i miałem zaszczyt być ilustrowany przez @ nicole.k.buchanan – kolegę # type1diabetic ? Dziękuję za wszystkie słodkie wiadomości! #happymothersday, przyjaciele! ?. #sundayfunday #mothersday #mothersdaygifts #chill #quarantinelife #mom #mother # type1lookslikeme # type1life #multiracialfamily #whitesugarbrownsugar

Post udostępniony przez Rachel Garlinghouse (@whitesugarbrownsugar) 10 maja 2020 r. O 14:58 czasu PDT

Teraz, gdy nasza sytuacja drastycznie się zmieniła, mamy, które często wykonują większość pracy, muszą wszystko zmienić dla wszystkich. Żonglujemy większą liczbą ról niż kiedykolwiek wcześniej, włączając w to nauczanie naszych dzieci na odległość. Och, a potem jest pomoc każdemu dziecku w utrzymaniu stabilności psychicznej i emocjonalnej w środku totalnego kryzysu, w którym światy naszych dzieci zostały wywrócone na lewą stronę i do góry nogami. Naszym starszym dzieciom brakuje balu maturalnego i matury. Niektóre dzieci rozpaczliwie pragną zobaczyć swoich przyjaciół i nauczycieli.

Mamy nie mają czasu, aby po prostu odpocząć i pomyśleć w spokoju. Możemy coś zapisać lub ustawić alarm w naszych telefonach, ale kiedy nadejdzie czas, nie pamiętamy, co mamy robić. Nawet jeśli ortodonta wysłał mi SMS-a, e-mail i telefon z przypomnieniem dzień wcześniej, zapomniałem, gdzie miałem być we wtorek o 13:40. Nie mogę nawet zapamiętać, jaki mamy dzień. Nie pamiętam, co jadłem na śniadanie – ani czy w ogóle zjadłem śniadanie. W którym dniu kwarantanny jesteśmy? Czuje się jak 2687.

Zwykle jestem bardzo zorganizowaną osobą, ale teraz nie jestem w swoim żywiole. Moje dzieci również nie śpią, głównie z powodu niepokoju związanego z życiem w kwarantannie, co oznacza, że ​​ja też nie śpię. Codziennie rano w mojej skrzynce odbiorczej jest nie mniej niż dziesięć e-maili ze szkoły. Jakie jest hasło do tej aplikacji do nauki? Dlaczego Wi-Fi nie działa? Kto płacze? Co mamy dziś na obiad? Jak możemy skończyć się kawą?

Moje dzieci przegapiły spotkania Zoom. Innym razem logowaliśmy się późno lub w ostatniej chwili. Straciliśmy zadania. W końcu istnieją cztery różne zestawy prac do śledzenia, ukończenia i przesłania. Potem jest moja własna praca, której często zaczynam dopiero tuż przed obiadem, bo do tego czasu nie mam ani minuty do stracenia.

Matka z nastoletnim chłopcem pracującym w domu w izolacji, Covid-19 martinedoucet / Getty

Jestem nie tylko mamą, pielęgniarką, nauczycielem, terapeutą i żoną działającą 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, ale staram się również radzić sobie z własnym uogólnionym zaburzeniem lękowym, które zwykle ustępuje i odpływa. Wiele, wiele matek boryka się z lękiem lub depresją, czasami z oboma, co sprawia, że ​​izolacja społeczna jest jeszcze trudniejsza. Rzeczy, które często nam pomagają, takie jak doradztwo, ćwiczenia i przerwy na samoopiekę, nie zawsze są teraz możliwe lub dostępne tylko w bardzo małych i sporadycznych dawkach.

Ciężko pracowałem, aby teraz dać sobie dużo łaski. Ta dziwna, czasami nie do zniesienia sytuacja sprawia, że ​​wiele mam jest sfrustrowanych, wyczerpanych i pogrążonych we mgle. Zapomnienie przychodzi z terytorium. Nasze mózgi są przeciążone, tak pełne nie tylko naszych codziennych obowiązków, ale wszystkich kłótni i emocji, które nieustannie się pojawiają, bo koronawirus to kretyn. Po prostu próbujemy to zrobić, godzina po godzinie i mamy nadzieję, że wykonamy dobrą robotę.

Jeśli jesteś podobny do mnie, a Twój Mózg Mamusi jest teraz poza listą przebojów, po prostu wiedz, że nie jesteś sam. Niemal każda mama, z którą rozmawiałam, pływa dokładnie tą samą łodzią, walczy każdego dnia i trzyma kciuki, żebyśmy pewnego dnia znowu się połapali. Dopóki to się nie stanie, musimy po prostu dawać z siebie wszystko i przypominać sobie, co naprawdę się liczy. Jeśli nasza rodzina jest zdrowa i bezpieczna, to jest najważniejsze.