contador gratis Skip to content

Lekcje od Hillary Clinton

Była sekretarz stanu USA Hillary Clinton bierze udział w dyskusji okrągłego stołu Center for American Progress na temat „Rozszerzania możliwości na obszarach miejskich Ameryki” w Waszyngtonie.

Bez względu na twoją politykę, ostatnia noc była historyczna.

Po raz pierwszy od 240 lat nasz kraj wybrał kobietę na główną kandydatkę do partii, a teraz Hillary Clinton jest tak blisko być naszym następnym prezydentem.

Muszę przyznać, że nie głosowałem na nią w prawyborach, nie zawsze ją lubiłem i nie do końca zgadzam się z nią w tych kwestiach.

Ale jestem pod wrażeniem jej i tego, co reprezentuje jej nominacja, i myślę, że ona i jej kandydatura mają ogromne lekcje, z których możemy się nauczyć – i nasze dzieci też.

Siła odporności

Być może myślisz, że każde śledztwo dotyczące jej przez lata życia publicznego – Whitewater, Benghazi, serwer e-mail itp. – jest całkowicie uzasadnione. Dobrze, pomyśl tak. To nieistotne. Nadal jest twardzielką, jeśli chodzi o odbijanie się. Nie przychodzi mi do głowy osoba publiczna, która przeszła przez tyle ataków na swoją postać, jej zdolności, osąd, decyzje, małżeństwo, jej wygląd, a mimo to podniosła się, otrzepała i nie tylko szła dalej, płonęła szlak, który doprowadził ją do tego historycznego dnia. Nie znam współczesnego człowieka, który wykazałby się takim poziomem odporności.

Gdybym był sam na jej miejscu po skandalu z Moniką Lewinsky, zebrałbym ostatnie strzępy swojej godności, wszedłbym pod kołdrę mojego łóżka z baldachimem w apartamencie prezydenckim w Białym Domu i spał, dopóki nie byłbym w stanie. ukryć się w moim prywatnym życiu na północy stanu Nowy Jork. Zapomnij o kandydowaniu do Senatu. Zapomnij o kandydowaniu na prezydenta (i byciu pokonanym przez nieznanego senatora pierwszego roku). Zapomnij o znoszeniu presji bycia sekretarzem stanu. Zapomnij o ponownym bieganiu dla prezydenta i stawianiu wszystkiego na szali, aby mieć szansę na zrealizowanie swojego marzenia. Po prostu nie jestem stworzony z takich twardych rzeczy. I nie znam wielu, którzy są. Ale wszyscy moglibyśmy spojrzeć na jej przykład i spróbować rozwinąć tylko ułamek jej oddania i odporności. Wyobraź sobie, jakie życie mogliby przeżyć twoi synowie i córki, gdyby byli tak nieustraszeni i wytrwali w realizacji własnych ambicji, bez względu na opór lub porażki, z którymi się spotkali.

Kobiety to więcej niż żony i matki

Kobiety od dawna są definiowane przez role w relacjach z innymi ludźmi w ich życiu. Hillary Clinton zaczęła swoje życie jako córka Hugh. Potem została żoną Billa i matką Chelsea. A kiedy jej mąż został wybrany na prezydenta, przyjęła przez stowarzyszenie najwyższy tytuł – Pierwsza Dama. Ale zlekceważyła to i udowodniła światu, że ostatecznie, po pierwsze, była Hillary, swoją własną osobą z własną wyjątkową tożsamością, zainteresowaniami i marzeniami.

Dotyczy to wszystkich mam – niezależnie od tego, czy pracujesz poza domem, czy nie. Jesteś kimś więcej niż swoją rolą w życiu innych. Tak cenne, jak te role, tak ważne, głębokie i ważne, jak te relacje, jesteś ponad to. A Ty i Twoje wyjątkowe potrzeby (i marzenia) mają znaczenie. A jeśli nie zdawałeś sobie z tego sprawy, to nie ma mowy, żeby twoi synowie i córki tak cię widzieli, ani inne kobiety. Nikt nie doceni twojej pełnej wartości, dopóki nie rozpoznasz jej w sobie. Hillary jest tego przykładem.

Nie chowaj urazy

Znasz tę złośliwą mamę, która biernie agresywnie się bawi, czy współpracowników, którzy nie włączają cię do swoich obiadów? Gdy Elsa śpiewała: „Puść to!” Hillary śpiewała tę melodię na długo przed tym, jak pewna królowa lodu stała się wściekła. W końcu jako senator pracowała ramię w ramię z tymi samymi osobami, które odwołały jej męża z urzędu i wciągnęły ją również w śledztwo. Lindsey Graham, zagorzały republikański senator z Południowej Karoliny, był w centrum podczas krucjat Clintona w Kongresie, a jednak ku swojemu rozczarowaniu – i zdziwieniu – musiał przyznać, że dogadał się z nią jako kolega z Senatu. „Jest niezwykle szanowana na całym świecie, radzi sobie z bardzo klasą i ma niezrównaną etykę pracy”, powiedział New York Times w 2012 roku. Posunął się nawet do nazywania jej „przyjaciółką”. Nie ma mowy, żeby kiedykolwiek się stało, gdyby Hillary nie wybaczyła, a może nawet nie zapomniała. Hillary nauczyła się lub wiedziała od urodzenia, że ​​trzymanie się urazy lub dostrzeganej niesprawiedliwości tylko przeszkadza i nie ma żadnego wpływu na tych, o których myślisz, że cię skrzywdzili. Jeśli możemy nauczyć nasze dzieci tej lekcji Hillary, nie tylko posuną się dalej, ale będą szczęśliwsze.

Więc co o tym myślisz? Jakieś dodatkowe lekcje, których Hillary mogłaby uczyć dzieci, czy też jestem szalony, sugerując, że ma jakieś odkupieńcze cechy, które warto naśladować? Dajcie nam znać w komentarzach!