contador gratis Skip to content

Mam 4 dzieci, a ludzie się mnie boją

mamy czworo dzieci, a ludzie się nas boją
Gwen Skar

Mam czworo dzieci i ludzie się mnie boją.

Część mnie mówi, że nie mogę ich winić. Jestem przerażający, kiedy jestem w trybie mamy. Czy chciałbyś zadzierać z kobietą, która taszczy 17-funtowe dziecko w foteliku samochodowym na jednym ramieniu, jednocześnie niosąc wymachującego i krzyczącego 35-funtowego trzylatka w drugim? Nie chciałbym. A ta laska to ja.

Posiadanie czwórki dzieci to co najmniej zmiana stylu życia. Mojego męża, który był zadowolony z trzech, wymagało wiele przekonywania. Trzy było już wystarczająco trudne; przejście z dwójki do trójki dzieciaków prawie nas załatwiło, ale dostosowaliśmy się do obrony strefowej.

Więc mieliśmy czwartą (i ostatnią), a przejście z trzeciej do czwartej nie było tak trudne, jak się spodziewałem. Nie zrozum mnie źle, to nie jest łatwe. W rzeczywistości nasze życie jest teraz dość dzikie. Żadne z nas nigdy nie jest w pełni wypoczęte, dziecko zawsze czegoś potrzebuje, pieniądze są niezwykle napięte, a w naszym domu zawsze panuje bałagan. Mógłbym kontynuować.

Naprawdę, największą zmianą, jaką zauważyłem, jest to, jak ludzie reagują na nas publicznie. Zauważyłem, że kiedy ludzie widzą mnie z czwórką moich dzieci (w wieku 7, 5, 3 i 5 miesięcy), mają co najmniej jedną z trzech reakcji: szyderstwo, zdumienie lub strach. Zauważyłem również, że w momencie mojego życia, kiedy potrzebuję największej pomocy, niewielu jest chętnych do wkroczenia.

To nie bierze pod uwagę ludzi, którzy mnie znają. Na przykład moi rodzice mieszkają godzinę drogi stąd i cały czas nam pomagają. Bez nich bylibyśmy zagubieni. Teściowie mieszkają dziesięć godzin drogi stąd, ale zawsze aktywnie pomagają, kiedy odwiedzają. Mam przyjaciół, którzy również mają kilkoro dzieci, którzy porzuciliby to, co robią i pomogliby w mgnieniu oka, gdybym miał nagły wypadek. Ludzie w moim życiu to złoto. Bez nich nie przeżyłbym dnia, a tym bardziej godziny.

Mówię o ludziach, których spotykam na co dzień: w sklepie, na siłowni, a nawet w kościele. To są ludzie, którzy się mnie boją, a może moich zdziczałych dzieci. Nie zostałem pobłogosławiony spokojnymi małymi kochankami; Mam nieszczęsne, ciekawe i pełne pasji dzieci, które w tej samej chwili domagają się niezależności i mojej dozgonnej miłości.

Ci, którzy patrzą szyderczo: Mówię do ciebie, Sally Side-Eye. Tak, widzę twoją pogardę, nie żebyś próbował to ukryć. Widzę, jak patrzysz na moją rodzinę od góry do dołu, oceniając sposób, w jaki trzymam mojego 3-latka (ciężko jest być trzylatkiem i trzecim dzieckiem w rodzinie; poza tym jest klasycznym Skorpionem, więc potrzebuje dużo więcej miłość) i że pozwalam mojemu 7- i 5-letniemu dziecku radośnie skakać do ołtarza w kościele. Przestań spoglądać na mnie z ukosa i zaproponuj, że pomożesz mi w tym cyrku. Być może zechcecie przejrzeć poręczną broszurę, którą nasz kościół dostarcza tym, którzy zapomnieli, jak to jest przyprowadzać małe dzieci do kościoła. Uwaga spoiler: to naprawdę twarde, a brudne spojrzenia starszych pań wcale tego nie ułatwiają.

Ci, którzy patrzą ze zdumieniem: jest to kobieta (zazwyczaj), która patrzy z daleka, z lekko otwartymi ustami, prawdopodobnie z ręką na sercu. Może będzie miała odwagę podejść do mnie i powiedzieć „Twoje dzieci są takie cudowne”, nawet po tym, jak zobaczyła, jak dwoje dzieci w środku Targetu całkowicie się załamało. Najbardziej lubię tych, którzy patrzą ze zdumieniem, ponieważ przypominają mi, że moje dzieci są cudowne, ale wciąż się mnie boją i rzadko oferują pomoc.

Ci, którzy patrzą ze strachem: to osoba, która myśli, że złapie to, co mam. Że w jakiś sposób, przez zwykłą bliskość mnie i mojego potomstwa, oni też nagle będą mieli czworo dzieci. To jest osoba, która zejdzie nam z drogi, aby nas uniknąć. To facet w kościele, który stara się zrobić mniej miejsca w swojej ławce, żebyśmy nie siedzieli obok niego i jego rodziny. Oto rzecz: boisz się mnie. Nie boję się ciebie. Więc wtargnę do ławki i zmusę cię do zrobienia nam miejsca. Obiecuję ci, Pew-hogger Pete, twoja rodzina pozostanie nietknięta, jeśli pozwolisz nam siedzieć z tobą.

W prawie każdym przypadku ci, którzy patrzą ze strachem, są najgorsi. Wolałbym poradzić sobie z Sally Side-Eye; przynajmniej nie wchodzi mi w drogę ani nie utrudnia mi sprawy. I tak naprawdę to się sprowadza: pomóc lub zejść mi z drogi.

Posiadanie czwórki dzieci może być trudne, ale nie pogorszyło to mojego życia. W rzeczywistości posiadanie czwórki dzieci uczyniło mnie silniejszym. Proszę o pomoc, kiedy jej potrzebuję. Potrafię być asertywny, kiedy tego potrzebuję. Nadal stresuję się rzeczami, których nie powinienem, ale to o wiele mniej niż kiedyś. Nie czuję się niepokonany, ale czuję się wzmocniony. Mam cztery małe życia, za które odpowiadam. Są moje. Wyhodowałem je w swoim ciele. Urodziłem ich. Nakarmiłem ich. Kocham ich. Te czworo dzieci sprawiło, że poczułem się potężniejszy niż cokolwiek innego w moim życiu. Więc może ludzie powinni się mnie bać.