contador gratis Skip to content

Mama mówi o etykiecie strefy porzucania szkoły

Ach, strefa opuszczania szkoły. Jeden samochód decyduje się zatrzymać tuż przed parkingiem, a potem jest mnóstwo samochodów czekających na wjazd. Czy to ci znany scenariusz?

Jak donosi Detroit Fee Press, to powszechny „problem pierwszego świata”, o którym mama Jenny Ingram zabrała się do YouTube. Matka z Seattle udała się na swój kanał YouTube, Jenny On the Spot, aby powiedzieć użytkownikom, co myśli o tym problemie.

Mówi, że zasadą nr 1 w zakresie etykiety strefy zrzutu jest ciągnięcie do przodu. Wydaje się to proste, ale Ingram wspomina poranek, kiedy matka w miejscowym liceum nie przestrzegała tej zasady.

„Nie mówimy tutaj o początkującej mamie” – mówi w filmie. „Wjechała, a potem się zatrzymała. Tam! Jeszcze przed parkingiem. Po prostu zatrzymała się i pozwoliła swojemu dziecku wyjść z samochodu ”.

Ingram wyjaśnia, że ​​kilka samochodów utknęło na drodze, czekając, aż matka się ruszy. Mówi, żeby zatrzymywać się jak najdalej.

„Dla ludzi, którzy nie ciągną do przodu, świat jest większy od ciebie” – dodaje.

Jej film zyskał popularność wśród rodziców – otrzymał pozytywne recenzje i prawie 500 000 wyświetleń na YouTube. Z ankiety przeprowadzonej przez Detroit Free Press wynika, że ​​79 procent ludzi zgodziło się z zasadą pull forward, podczas gdy 21 procent nie. W tym przypadku pójdziemy z większością.

Jeden z komentatorów filmu Ingram na YouTube mówi, że jej syn za każdym razem, gdy go podrzuca, zwija okno, żeby ludzie nie słyszeli, jak krzyczy na samochody. Inny widz mówi, że rodzice przestrzegają zasady, gdy dyrektor pilnuje parkingu.

Rodzice chcą mieć pewność, że ich dzieci dotrą do szkoły, ale nazywa się to zwykłą uprzejmością, mówi Ingram. Niektórzy muszą iść do pracy, a powstający niepotrzebny ruch nie ułatwia poranków.

Scary Mommy stworzyła 10 przykazań dotyczących opuszczania i odbierania szkoły. Pierwsze dwa przykazania podsumowywały to, co podkreślał Ingram – „Jedź we właściwym kierunku” i „Nie będziesz parkować swojego samochodu, gdziekolwiek zechcesz”. Podrzucanie i odbieranie dzieci to jedne z najbardziej przykrych chwil w codziennym życiu rodziców, mówi strona internetowa.

Niektórzy powiedzieli, że nie jest to zbyt poważny temat, którym należy się martwić, ale rodzice mają do czynienia z innymi, którzy uważają, że można zatrzymać się w dowolnym miejscu w strefie zrzutu. Powoduje to ruch uliczny, zagrożenie bezpieczeństwa i frustrację kierowców. Nic dziwnego, że ta mama jest sfrustrowana.

Jakie są Twoje myśli? Czy już wcześniej sobie z tym poradziłeś? Powiedz nam w sekcji komentarzy poniżej.