Mężowi zajęło straszną pandemię, aby zrozumieć izolację, którą czuję się jako SAHM

Mężowi zajęło straszną pandemię, aby zrozumieć izolację, którą czuję się jako SAHM

sahm-ppd-1
Straszna mama i Robin Gentry / EyeEm / Getty

Nie chodziło tylko o moje PPD, ale z pewnością przyczyniło się to do tego, jak okropnie się czułam: byłam odizolowana, całkowicie samotna, prawie niewidzialna.

Oczywiście każda nowa mama pozostająca w domu z problemami ze zdrowiem psychicznym powiedziałaby to, ale gdzie były dowody? Czy można to zweryfikować? I czy nie istnieje dosłownie każda inna osoba w ten sposób? Przecież idą tylko do pracy, rozmawiają ze współpracownikami, cały dzień siedzą w biurze. Nie mają zażyłych przyjaźni, dogłębnych filozoficznych rozmów, nie rozmawiają o smutku i radościach, prawda? Dotyczyło to zwłaszcza mężczyzn, osób, które nie mają prawie żadnego wsparcia społecznego, którzy często wracają do biura, podczas gdy ich koleżanki zazwyczaj pozostają w domu (jeśli ktoś przebywa w domu).

Tak więc w 2016 roku wszystko, co mogłem powiedzieć, nie było aż tak wyjątkowe. Mogłem, i często to robiłem, tygodniami nie rozmawiając z drugą osobą. Mogłem i robiłem to bez dni i tygodni widzenie kolejna osoba. Ledwo mogłem wyjść z domu, biorąc pod uwagę moje pielęgniarki, drzemkę co dwie godziny, odciąganie, sprzątanie – życiowy harmonogram.

Więc co?

„Chodzę tylko do pracy, nie rozmawiam z nikim o swoim życiu, jestem samotny. Chodzenie do pracy to nie interakcja społeczna ”- powiedział mój mąż.

„Nie musisz przyjaźnić się z ludźmi, aby wchodzić z nimi w interakcje. Używają swojego prawdziwego głosu, aby rzeczywiście z tobą rozmawiać – odpowiedziałem. „Nawet patrzą na ciebie, kiedy to robisz”.

„To nie jest jakiś luksus, to nie ja mam życie, którego ty nie masz. Wszyscy jesteśmy samotni, wszyscy jesteśmy sami ”.

Tak, jesteś samotny, jesteś sam, ale nie jesteś odizolowany. Nie istniejesz w prawie całkowitej izolacji, jak ja. Jest różnica.

Szybko do 2019 roku, jestem teraz matką dwójki dzieci w domu – z dużo mniej poważnymi problemami ze zdrowiem psychicznym niż w 2016 roku, ale nadal w większości izolowana. Naprawdę nie widzę przyjaciół, nie mogę wyjść z domu, ledwo rozmawiam z ludźmi: wydaje się, że jest to wzorzec, gdy masz niemowlę, i potęguje się to, że masz małe dziecko. To wszystko nie było niczym nowym, aż do kilku miesięcy temu, kiedy dosłownie zostałem odizolowany w ten sam sposób, z wyjątkiem tego, że ta izolacja została przeprowadzona na polecenie gubernatora. I tym razem nie tylko ja; to byli wszyscy wokół mnie.

Mój mąż, który rzucił swoje dwójki i wyszedł z domu, zostawiając mnie poplamioną mlekiem, histeryczną i sam na sam z moją depresją poporodową w 2016 roku z naszym siedmiotygodniowym noworodkiem, był teraz wśród ludzi, którym kazał im pozostać w domu. Miejsce pracy.

I wszystko było w porządku. Spędzał więcej czasu z naszymi dziećmi! Spędzał ze mną więcej czasu! Mógłby po prostu pracować przez cztery godziny, których potrzebował, i po prostu przestać pracować, zamiast bawić się na Reddicie przez pozostałe cztery godziny! To było NIESAMOWITE. Od tygodni było niesamowicie.

Mój mąż miał pandemię, aby wreszcie zrozumieć izolację, którą czuję się jako SAHM Freestocks.org

Aż tak się nie stało. Do dzisiaj. Dopóki nie powiedział mi czegoś tak znajomego, że na ułamek sekundy złamało mi to serce. Powiedział mi, że lubi pracować w domu, że chce to robić na stałe, ale to było trudne. Zapytany dlaczego, powiedział słowa, które kiedyś słyszałem, pochodzące z moich własnych ust.

Powiedział, że czuje się odizolowany. Powiedział, że tęskni za kontaktami społecznymi, tęskni za kontaktami ze współpracownikami, brakuje mu rozmów z nimi. Powiedział, że po prostu tęskni za bliskością ludzi, mając te małe interakcje, które są częścią bycia człowiekiem. Ludzie śmieją się z twoich żartów, ściskają ci rękę, patrzą ci w oczy. Słyszysz ich głosy, widzisz ich twarze i naprawdę jesteś z nimi.

I powiedział, że – po raz pierwszy – zrozumiał, o co mi chodzi, kiedy po raz pierwszy opisałem swoją sytuację w 2016 roku.

Trochę płakałem, a potem, w zasadzie instynktownie i zupełnie nieumyślnie, praktycznie krzyknąłem: „Dokładnie, stary. To właśnie powtarzam przez ostatnie cztery lata! ”

Samoizolacja stała się problemem dla większości ludzi zaledwie kilka miesięcy temu. Samoizolacja stała się rzeczywistością dla wielu innych ludzi lata, dekady, wieki temu.

Nie musisz przebywać w kwarantannie, aby być odizolowanym. Nie musisz mieć kapitalizmu, stada przypadkowych mężczyzn lub jakiegokolwiek rodzaju boomersów, aby potwierdzić prawdziwe doświadczenia, które miałeś, zanim to wszystko się zaczęło. Jeśli czułeś, że robiłeś to wszystko wcześniej, tylko bez całego Cloroxa, jestem tutaj, aby to powiedzieć wiem. Widzę cię. Widzę, jak to dodaje kolejną warstwę do tego, przez co już przeszedłeś. Wiem, że to nie jest łatwe.

Wiem, co powiedzą niektórzy: że to, czego doświadczasz jako rodzic pozostający w domu, nie jest izolacją, że każdemu – nie tylko rodzicom – brakuje więzi, że to część pracy. I chociaż uwzględniam drobne rzeczywistości w tych uczuciach, pozostawiam miejsce na wszystkie sposoby, na jakie są krótkowzroczne i nieprawdziwe.

Tak jest u mnie od czterech lat: cztery ściany, nic więcej, nikt inny.

A teraz wreszcie mój mąż to rozumie.