contador gratis Saltar al contenido

Miałem poważny przypadek „mlecznego poczucia winy” karmienia piersią i dlatego

Miałem poważny przypadek „mlecznego poczucia winy” karmienia piersią i dlatego
Nick Daly / Getty Images

Spójrzmy prawdzie w oczy: presja karmienia piersią jest intensywna. Tydzień po tygodniu popularne witryny publikują historie prawdziwych matek o zmaganiach, jakie napotykają w związku z karmieniem piersią, odciąganiem pokarmu lub wszystkimi powyższymi czynnikami.

Whitney Port wydała niedawno łzawą i szczerą relację z własnych doświadczeń i wyzwań. Czytając jej historię, nie mogłem nie zauważyć niektórych komentarzy w wątku na Facebooku. Przeważająca większość z nich była wspierająca i współczująca. Ale było kilku (właściwie zbyt wielu) osądzających, krótkowzrocznych i wręcz złośliwych – niektórzy skierowani do niej, a inni do matek, które jej współczują.

Mocno wierzę, że każdy ma własne zdanie, ale wystarczy.

Jest Nie wymówka, by rozerwać kogoś na strzępy na podstawie decyzji o karmieniu piersią. To ich wybór, nie kogokolwiek innego. Czy uważam, że karmienie piersią jest korzystne? Absolutnie. Ale czy mam to przeciwko komuś, kto zdecyduje przeciwko temu? Absolutnie nie.

Karmienie piersią to nie tylko osobisty wybór, ale cholerna praca na pełny etat. Niezależnie od tego, czy karmisz piersią, odciągasz pokarm, czy wykonujesz jakąkolwiek kombinację tych dwóch, jesteś maszyną do mleka na żądanie.

Mam dwoje dzieci i oboje karmiłem piersią. Nie było to łatwe, były łzy, frustracje, krwawe sutki oraz wyczerpanie fizyczne i psychiczne. Wytrzymałem trzy miesiące z moim pierwszym, zanim moja podaż sama się zmniejszyła. Z moim drugim zrobiłem to sześć miesięcy i było zupełnie inaczej niż za pierwszym razem.

Moja podaż była wysoka. Karmiłem ją i nadal robiłem wystarczająco dużo, aby zamrozić znaczne ilości. Dosłownie patrzyłbym w swoją zamrażarkę i promieniał z dumą, nie mogę kłamać. Ale dochodziłam też do swoich fizycznych i psychicznych ograniczeń.

Po trzecim miesiącu zacząłem wyłącznie odciągać pokarm, mając nadzieję, że możliwość nakarmienia jej butelką przez innych może zmniejszyć ciśnienie. Nie ma takiego szczęścia.

Tak bardzo się starałem się utrzymać. Na szczęście wszyscy w moim życiu byli na nim mój boczny i wspierający, mówiąc mi, że jeśli przestanę, nie zrobię źle ze strony mojego dziecka. A potem niedawno, po jej 6 miesiącach, właśnie skończyłem.

Zrobione z podłączeniem do mojej pompy 4–6 razy dziennie.

Spieszyłem się, aby dostać się na pierwszą sesję, zanim wzeszło słońce, i musiałem ubrać dzieci i wyjść za drzwi, aby dostać się do kolejki carpool.

Skończyłem niosąc moją pompę wszędzie, ponieważ nigdy nie wiedziałem, jak długo mnie nie będzie i czy będę jej potrzebować.

Zrobiłem pompowanie w samochodzie, rozlewając na siebie mleko z piersi na parkingu w środku tanecznych recitali, wesel i imprez firmowych.

Zrobione z zatkanymi kanałami, które były tak bolesne, że płakałem, gdy woda z prysznica uderzała w moje cycki.

Zrobione czyszczenie części pompy 10 razy dziennie.

Wcześnie wymówiłem się z wydarzeń, ponieważ musiałem wrócić do domu, zanim moje cycki dosłownie eksplodowały.

Budzę się z przemoczonymi stanikami i koszulkami.

Sporządzono z cyckami, które nawet w dobry dzień były wrażliwe na dotyk.

Nie mogłem nic nosić, nie wyglądając na niewłaściwego, ponieważ jest tylko tyle, co możesz zrobić, aby oswoić tych frajerów.

Skończyłem, mając wszędzie przewody, próbując wykąpać, nakarmić i przygotować moje dzieci do snu.

Po prostu nie mogłem przestać. Miałem takie mleczne poczucie winy. Było to głównie narzucone przeze mnie, ponieważ czułam się szczęśliwa, że ​​mogę z powodzeniem karmić piersią. Ale za każdym razem, gdy czytałem historię o czyichś zmaganiach z karmieniem piersią i widziałem, jak święte błogosławieństwa wlewają się w autorkę, sprawiając, że autor czuje się jak gówno, zwiększało to moją presję, którą sam sobie wyrządziłem.

Pewnego dnia obudziłem się i powiedziałem (w głowie) „Pieprzyć ich!” Oni mnie nie znają. Nie ma ich w moim życiu, żyją na co dzień. To są mój cycki i mój sutki i zrobię z nimi to, co wybiorę. Moje dziecko jest szczęśliwe i zdrowe i miało sześć solidnych miesięcy mleka matki (nie licząc zamrożonego zapasu ukrytego w mojej zapasowej zamrażarce). Więc tak, pieprzyć te święte święta i pompy, na których jeździli.

Mama jest wydojona.

Więc przestałem, skończyłem z mastitis (figury) i ponownie poczułem, że mam kontrolę nad swoim ciałem i trochę bardziej rozsądnie. I zgadnij co? Moje dziecko tego nie zauważyło. Nic samo się nie paliło. Nie było Armagedonu. Wszyscy jesteśmy OK, a mama właściwie się trochę wysypia i odpoczywa bez konieczności przebierania się co kilka godzin w ludzką mleczarnię.

Ostatecznie dobra mamusia to rozsądna mamusia. Więc dla tych mam, które myślą, że mogą zachowywać się jak policja karmiąca piersią, po prostu przestań! Przestań narzucać swój absurdalny zestaw norm matkom, które nie mogą lub nie chcą karmić piersią. Przestań być dręczycielami i martw się o własne sutki.

Wina mleczna jest wystarczająco trudna.