contador gratis Skip to content

Miłość jest czasownikiem

Miłość jest czasownikiem
TanteTati / Pixabay

Wszyscy kochamy nasze dzieci. Mówimy sobie nawzajem: „Kocham moje dzieci”.

Mówimy to naszym dzieciom: „Kocham cię”. “Kocham cię … na księżycu i plecach.” „Kocham cię bardziej niż cokolwiek”. „Kocham cię bardziej niż cokolwiek innego na świecie”.

Czytaliśmy im książki: Kocham Cię na zawsze w dniu, w którym się urodziłeś, i Mamo, czy mnie kochasz?

Wypowiadamy ustami słowo „miłość”, usta „miłość” i jeszcze raz wypowiadamy słowo „miłość”. Cztery litery. Jedna sylaba. Miłość. Kocham Cię kochanie. Kocham Cię.

Ale nie rozmawiamy o tym, co kryje się za tym słowem. Ignorujemy to; odsuwamy to na bok. Chcemy tęczy i słońca miłości, przyjęcia urodzinowego złotego jednorożca miłości. Chcemy potargania włosów, magicznej chwili, w której puszczasz rower i patrzysz, jak Twoje dziecko odlatuje. To jest obraz miłości, który widzimy w telewizji i w magazynach. Traktują miłość jak rzeczownik.

Ale miłość to nie rzeczownik. Miłość jest czasownikiem.

Miłość to dziewięć miesięcy chorób i bólów, dziewięć miesięcy obrzęków i zaburzeń snu. Miłość jest linea nigra i 12 godzin porodu bez leków. Miłość woła o znieczulenie zewnątrzoponowe i słyszy: „Nie, kochanie, jeszcze tylko chwilę”. Miłość pcha. A potem miłość szarpie śliskiego noworodka przy piersi, a sutki i usta nie spotykają się.

Na ciele wypisana jest miłość: brzuch z krepy, obwisły brzuch, dodatkowa waga. Miłość to wiedza, że ​​to nadejdzie. Miłość nie jest troskliwa.

Miłość to znowu wstawanie do noworodka, który płacze, kiedy nie wiesz, dlaczego, co i jak ponownie zasnąć. Miłość i tak podnosi się z twojego łóżka, podnosząc twoje dziecko i nieważne, jak bardzo chcesz rzucić nim o ścianę, zamiast gruchać „Cześć, kochanie”. Miłość kołysze się na krześle, potem podskakuje na piłce, potem karmi się, potem klepie po tyłku, a potem płacze z frustracji.

Miłość to twoje nieumyte włosy następnego ranka.

Miłość stoi nieruchomo w Celu, podczas gdy twój 2-latek wyskakuje z twoich ramion i krzyczy, że musi mieć tego Pokemona, musi mieć tego Pokemona. A przechodnie się na ciebie gapią, a wiesz, że oceniają, bo czyj 2-latek i tak wie o Pokemonie? I musisz zostawić swój wózek pełen artykułów spożywczych i artykułów gospodarstwa domowego i maszerować ze sklepu w rytm rozdzierających uszu krzyków i kopnięć.

Miłość oczyszcza oczy twojego dziecka z piasku, trzyma jego powieki za rzęsy, podczas gdy on krzyczy i wykręca się, i nawołuje go, by „mrugnął, kochanie, mrugnij”. Miłość to świadomość, że zrobiło to twoje młodsze dziecko, ale wcale nie miał tego na myśli.

Miłość to opatrunek na nieistniejącym cięciu. Dwie opaski. Trzy.

Miłość to znowu gotowanie obiadu, kiedy potajemnie nienawidzisz gotowania, wiedząc, że znowu dzieci powiedzą, że to obrzydliwe i odmówią jedzenia. Miłość miesza w garnkach i zbiera składniki, mając nadzieję, że tym razem będzie inaczej – i wiedząc, że tak się nie stanie.

Miłość czyta Hop on Pop tyle razy zapamiętałeś to, a potem siadasz na kanapie i czytasz. więcej. rozdzierający. czas.

Miłość to rezygnacja z telewizji Daniel Tiger i Wild Kratts. I tak, nawet Caillou.

Miłość ustawia specjalne łóżko Ikea Big Boy Bed ze wszystkimi kołkami, śrubami, panelami i mylącymi instrukcjami, wszystko na czas, aby Twój syn wrócił do domu i je znalazł.

Miłość krzyczy: „Czas umyć zęby!” A potem czekanie. Potem znowu krzyczy: „Czas umyć zęby!” Czekanie. Następnie przeciągasz każde dziecko za ramię do łazienki, gdzie ostrożnie nakładasz pastę na każdą szczoteczkę księżniczki, a następnie rozprowadzasz je i wstajesz, stukając stopami, podczas gdy małe usta pełne szczoteczki do zębów domagają się: „UmIdunyet?” mimo że szczoteczka do zębów świeci się, gdy skończą. A wszystko to do zakończenia szczotkowania zębów.

Miłość układa masło orzechowe i galaretkę, poluje na nóż i odkłada talerze. Potem znajdowanie chleba i nakładanie pierwszej galaretki na dwie kromki, a następnie masło orzechowe na dwie kromki, zawsze w dokładnie takiej kolejności, aby dzieci mogły zjeść przekąskę.

Miłość zmaga się z zainstalowaniem fotelika samochodowego, krzycząc „Wskocz na swoje siedzenie” wiele razy dziennie, każdego dnia, a następnie cierpliwie zatrzaskując skomplikowane paski, upewniając się, że nie są skręcone, poluzowane lub ciągnące.

Miłość to działanie. Miłość to robienie tego, co trzeba, kiedy trzeba, nawet wtedy, gdy jesteś śmiertelnie zmęczony, niewymuszony i lekko wyprowadzony z równowagi.

Miłość to praca. Miłość i tak to robi.

Miłość jest czasownikiem.

[free_ebook]