contador gratis Skip to content

Modlitwa matki: nie pozwól mi tego schrzanić

Modlitwa o macierzyństwo: wszelka pomoc, jakiej potrzebuję
Katie Pace

Drogi Boże, Jezu, Allah, Wszechświat lub jakakolwiek istota na niebie, która może mnie słuchać, w przeciwieństwie do moich dzieci:

Klęczę i modlę się do Ciebie o pomoc w wychowywaniu moich dzieci. Tak, mogę jednocześnie czyścić zaschniętą owsiankę przyklejoną do dywanu, ale nie mylmy wielozadaniowości z nieautentycznością.

Daj mi dzisiaj siłę, Panie – siłę fizyczną, abym mogła nieść moją 4-latkę przez parking sklepu spożywczego, podczas gdy ona kopie mnie w kość łonową, krzycząc, że potrzebuje tego kucyka, albo nie będzie być moim przyjacielem. A potem obdarz mnie emocjonalną wytrzymałością, bym uznawał jej uczucia, zamiast krzyczeć na nią przekleństwa za to, że zachowuje się, jakby należała do szpitala dla obłąkanych.

Boże, podczas tego napadu złości daj mi siłę, abym trzymał jej niesamowicie silne ramiona ze współczuciem zamiast wściekłości. A kiedy próbuje mnie okrążać w twarz, daj mi moc powstrzymania się od klepania jej po plecach.

Dzisiaj też potrzebuję cierpliwości – tyle cierpliwości. Potrzebuję cierpliwości bardziej niż kofeiny – wystarczającej cierpliwości, aby czekać, aż moje dziecko spokojnie zasypia w moich ramionach, kiedy kołyszę się, podskakuję, karmię, śpiewam lub robię przysiady i rzucam się z nim, pomimo słabych mięśni dna miednicy.

Proszę, trzymaj mnie na ścieżce kołysania nim i nie potrząsania nim, bo mimo że jest tak uroczy, że chcę go udusić miłością, czasami faktycznie chcę go udusić poduszką, ponieważ może to być jedyny sposób, w jaki to zrobi zamknij jego cholerne oczy.

Oboje jesteśmy tak zmęczeni, Boże. Więc taki zmęczony. Ale kiedy w końcu zasypia na moim spoconym, pozbawionym prysznica ciele, zamiast modlić się, żeby zszedł spokojnie, abym mógł mieć jedną cholerną minutę dla siebie, pomóż mi się tym cieszyć, bo jest tylko ten mały raz.

Proszę dziś również o empatię, więc być może zrozumiem straszną wielkość moich dzieci potrzebujących ich kanapek pokrojonych na połówki trójkąta zamiast połówek prostokąta, mimo że 20 sekund temu właśnie poprosiły o prostokąty. Pomóż mi pamiętać, że ja też często zmieniam zdanie, chociaż nie z takim samym protestem i obłąkaną nieprzewidywalnością.

Kiedy jeden z nich ucieka ode mnie na parkingu, pozwól mi ścigać się za nimi w klapkach z wdzięcznością za ich niezależność, mimo że mój brzuszek po porodzie drży z żalu. A kiedy stwierdzę, że mój syn ssie mokry papier toaletowy, który wyjął z wnętrza komody, proszę, kontroluj mój odruch wymiotny, ponieważ nie mogę już pozbyć się wymiotów, nawet jeśli to własne. Ja tylko. Żargon.

Kiedy moja córka ubiera się w błyszczące rajstopy i podkoszulek na koszulce z tygrysem i uzupełnia dzianinową czapkę i żelki, zaszczycaj mnie swoją siłą ducha, aby zachęcić ją do kreatywności. I chroń mnie przed zmartwieniem, że stanie się jedną z tych dziwnych nastolatków, którzy w kawiarniach z gniewem krzyczą o swoim uprzywilejowanym wychowaniu.

Proszę również o tolerancję, aby odpowiedzieć na wszystkie 602 pytania, które zadadzą mi dzisiaj, z życzliwością w głosie zamiast irytacji z powodu ich ignorancji. Dlaczego koty nazywane są kotami i różnica między piersiami a sutkami to niezwykłe pytania. Daj mi mądrość, by wiedzieć, że ciekawość jest tym, co czyni ich genialnymi, nawet jeśli sprawia, że ​​jestem mentalny.

Zamiast porównywać mnie do robotów-mam, poprowadź mój wewnętrzny głos, aby przemówił do mnie z miłością, nawet gdy mój zewnętrzny głos krzyczy: „Podnieś swoje pieprzone zabawki albo pójdą do kosza!” I jak jedno dziecko gryzie mnie w twarz ząbkowanymi dziąsłami, a drugie liże mnie w ramię, udając wściekłe zwierzę, proszę daj mi wino, Boże – bo potrzebuję go, aby powstrzymać złe myśli.

Pomóż mi obniżyć ich słodki, pterodaktylowy wrzask do niższego decybela, raczej uśmiechając się i żartując, niż groźbami i łapówkami, zwłaszcza po tym, jak wykrzykują słowo „penis” w restauracji. A kiedy biją jedzenie kawałkami makaronu lecącymi z ich ust na serwer, przypomnij mi, że ich kiepskie maniery nie są odzwierciedleniem mnie, ponieważ dostali to od swojego ojca.

Mówiąc o nim, okaż mi miłość, drogi Panie. Spraw, by moje serce było na tyle duże, by nadal zachwycać się mężem z czułością i uczuciem – nawet gdy narzeka, że ​​jest zmęczony, mimo że śpi przez całą noc bez przerwy z ustami otwartymi na tyle szeroko, że mam ochotę wepchnąć w nie pięść. I proszę, podnieś moje libido do nieba, kiedy po raz drugi wyciera krzesełko do karmienia.

A kiedy patrzę na moje zniszczone przez potomstwo ciało, odżywiane krakersami zwierzęcymi i serem, zaśmiecone pod oczami, rozstępami i piersiami tak obwisłe, że mógłbym przemycić pod nimi narkotyki, nie żałuję moich dzieci za to, że dają to do mnie. Uszczęśliw mnie, że stworzył cenne dary tych zabawnych i niewdzięcznych pomiotów. Bo kiedy ja też pewnego dnia ponownie założę pieluchy i będę wypluwał bezsensowne wypowiedzi o galarecie i odchodach, to oni będą się mną opiekować. I naprawdę nie chcę tego schrzanić.

Amen.