contador gratis Skip to content

Mój były jest trans i właśnie takie jest dla nas współrodzictwo

wspinaczka górska-2
Taylor Prescott

Gdy po raz pierwszy usłyszałem słowo „wesoły”, rzucono nim we mnie jako zniewagę w piątej klasie. Był rok 1997 i wyszła Ellen DeGeneres, ale ja byłam w katolickiej szkole, więc nie był to dokładnie nagłówek, na który patrzyliśmy. wesoły nie był czymś, o czym dyskutowano z miłością. To było podłe i obraźliwe; poniżające słowo.

Rzeczy się zmieniły.

W ciągu ostatnich 20 lat sytuacja stała się niezmiernie bardziej inkluzywna. wesoły nie jest obrazą; jest częścią tęczy, która obejmuje tak wielu niesamowitych ludzi. Gdyby moje życie podążało ścieżką, którą sobie wyobrażałem w czasach szkoły podstawowej, byłoby to więcej niż wystarczające, bym od niechcenia ruszył dalej swoim życiem. Siadałem ze starymi egzemplarzami Time Magazine, żeby przejrzeć, i uśmiechałem się ciepło do starych nagłówków o Ellen, która przecierała szlaki w telewizji, zanim dodałem do stosu w koszu na śmieci.

Tyle że nie tak potoczyło się życie. Moja podróż zajęła ostry objazd, który wprowadził mnie w tę piękną tęczę ludzi i znalazłem w niej swoje miejsce. Ja też się w to weszłam. Mężczyzna, którego poślubiłem, pomógł mi zbudować rodzinę i sprowadziliśmy Bug na świat; genialna i miła dziewczynka z sercem na rękawie. Wtedy ten mężczyzna powiedział mi jej prawdę.

Madeline powiedziała mi, że jest trans, kiedy nasza córka miała nieco ponad rok. Siedzieliśmy, rozmawialiśmy i płakaliśmy, a potem patrzyliśmy na nasze dziecko. Jakikolwiek był dla nas świat, nie mogliśmy zgadnąć, jak to na nią wpłynie. Jednak oboje zgodziliśmy się, że jedną z pierwszych lekcji, których chcieliśmy uczyć, było to, że bez względu na wszystko życie w zgodzie ze sobą jest najważniejsze. Tak zaczęła się zmiana.

W końcu drogi Madeline i ja rozeszłyśmy się, ale ciężko pracowaliśmy, aby zbudować dobrze funkcjonującą relację między rodzicami. Zajęło to trochę czasu i staliśmy się niesamowitymi przyjaciółmi. Pomogło to w byciu zespołem, ponieważ teraz widzimy świat tego Bugu jest skomplikowane.

W przedszkolu dzieci były niesamowite. Byli niewzruszeni. Oczywiście Bug miał dwie mamy, nie miało to znaczenia, skoro mogła jeszcze grać. Potem Bug został zaproszony na urodziny, a kiedy Madeline próbowała zadzwonić do RSVP, nigdy nie otrzymała odpowiedzi.

Kiedy zadzwoniłem, zostałem ciepło przywitany. „Czekałem, aż zadzwoni jej prawdziwa mama”. Moje serce utonęło. To był mój pierwszy rzut oka na to, nad czym społeczeństwo musi pracować. wesoły może nie być zmartwieniem, ale trans nie jest zbyt popularny.

Tak, takie programy jak Przezroczysty, Zmysł 8, i Pomarańcz to nowa czerń zawierają niesamowitych aktorów trans, ale temat bycia transem jest wciąż rozwijany w głównym nurcie. Nie mówiąc już o transpłciowości z małym dzieckiem. To jest nowe. To jest przerażające.

For Bug.

Oznacza to, że dzwonimy na letnie obozy, aby zapytać, jaka jest ich polityka przeciwdziałania zastraszaniu. Oznacza to, że na imprezach z innymi rodzicami pokazujemy jednolity front, aby w jakiś sposób sprawiać wrażenie… normalnego (samo pojęcie „normalności” mnie przeraża). Oznacza to, że siedzimy na spotkaniach rodziców i nauczycieli, aby usłyszeć o tym, jak Bug jest silny, ale wrażliwy i, broń Boże, ktoś pyta o jej Mamę Madeline. Bug nie chce kłamać, ale widziała, jak ludzie byli niegrzeczni wobec jej mamy, gdy dowiadują się, że urodziła się mężczyzną. Widziała, jak policjanci otaczają ją mamę, ponieważ paliła do samochodu benzynę i ktoś wezwał ją na policję (z powodów, które wszyscy możemy jasno założyć).

„Boi się, kiedy ludzie o to pytają. Ona nie chce odpowiedzieć ”. Jestem zawsze wdzięczna jej nauczycielce w przedszkolu, która niestrudzenie pracowała z Bugiem, przypominając jej, że jej rodzina jest tak samo doskonała, jak wszyscy inni.

Kiedy miałem 9 lat, wróciłem do domu we łzach, ponieważ ktoś nazwał mnie gejem.

W wieku 6 lat Bug wrócił do domu we łzach, ponieważ jej przyjaciele nie wiedzą, jak to możliwe, że nie ma taty, ale tak było, dopóki nie został nią.

Więc Madeline i ja rozmawiamy i próbujemy znaleźć sposób, by czuła się bezpiecznie w swojej osobliwej normalności. I na ile to możliwe, staramy się owinąć ją warstwą folii bąbelkowej, o ile nadal wierzy, że siniaki można wyleczyć pocałunkiem, koty mogą nosić ludzkie ubrania i że każdy musi mieć dobre serce.

Wiem, że znajdą się tacy, którzy to przeczytają i wyszydzą. Większość z nich słyszeliśmy w tym momencie, bzdury o tym, jak Madeline miała wybór. Powiem na to, że po drugiej wizycie w szpitalu z powodu załamania wywołanego depresją presja prezentowania się jako mężczyzna doprowadziłaby Madeline do samobójstwa. Wolałabym, żeby Bug dorastał z dwiema mamami i pewnym zamętem, a nie z jedną mamą i ziejącą dziurą pozostawioną przez mamę, która nie mogła już dłużej żyć w kłamstwie.