contador gratis Skip to content

Mój dom to bałagan, ale IDGAF, bo dzięki temu jestem lepszą mamą

Dobra mama
Rawpixel / Getty Images

W różnych miejscach mojego domu leżą stosy rozłożonej bielizny. Ten na sofie wylewa się na podłogę, kiedy każdego ranka przekopujemy się w niej, szukając czegoś do ubrania. Jest tam najdłużej – można powiedzieć, że jest starszym ze stosów prania – i większość ubrań jest pomarszczona i wymaga przejścia przez suszarkę, zanim będzie można je założyć.

Wiem, o czym myślisz, „Złóż pranie, kobieto!” Ale nie. Jeśli złożę pranie, naczynia będą oczekiwać tej samej uprzejmości, a następnie podłogi. Łazienki od tygodni płakały, by zwrócić na siebie uwagę i coraz trudniej jest dostrzec moje odbicie przez rozpryski pasty do zębów na lustrze. Dzięki, dzieciaki. Pod każdym względem mój dom to katastrofa.

Ale nie obchodzi mnie to, ponieważ żyję pełnią życia, a bałagan może poczekać.

Jednak nie zawsze był to mój sposób działania. Naprawdę lubię porządek i porządek. Ale bądźmy szczerzy: nie mam czasu na bycie wspaniałą mamą, prowadzenie kariery i utrzymywanie domu w czystości. Coś musiało dać, a jeśli chodzi o priorytetyzację mojego życia, prace domowe spadają na dno. Samo dno, gdzie oczekuję tylko, że nikt nie wyjdzie nago z domu.

Skończyłem czuć się zobowiązany do obowiązków domowych i prac domowych. Przepraszam, mam życie do przeżycia i mam tylko jedną szansę na to, więc jeśli będziesz mnie potrzebować, będę na basenie, grając w Marco Polo z moimi dziećmi lub na kolację na tarasie z moim mężem. Pranie zaczeka.

W pewnym momencie nadejdzie deszczowy dzień, który będzie nas uziemiał, więc wtedy posprzątam. A może nie. Może dostanę miskę popcornu i obejrzę filmy z rodziną, podczas gdy na zewnątrz będzie padać deszcz. W każdym razie to naprawdę najlepsze dni dla filmów; szkoda byłoby go zmarnować.

Zrobię tu i ówdzie zlew pełen naczyń, może wrzucę pranie przed snem, jeśli dobrze pamiętam. Sprzątnę na tyle, żeby na chodnikach nie było zabawek, ale szczerze, mogę zrobić minimum. Dałem sobie przepustkę na dającą się przewidzieć przyszłość, ponieważ moje dzieci są małe, ponieważ pracuję poza domem i ponieważ życie jest po to, by żyć. Zrobię wszystko, abyśmy wszyscy byli zdrowi i ubrani, ale reszta mojego czasu jest zarezerwowana dla mnie życie.

Moje dzieci nie obchodzą, jak wygląda nasz dom. Ani razu nie zapytali, kiedy zrobię kolejny ładunek prania lub zamiatam podłogę. Jeśli o nich chodzi, ich zabawki są znacznie bardziej dostępne, porozrzucane po całym domu, a ja nauczyłem się poruszać po nich.

Pewnego dnia się obudzę i nie będzie moich dzieci. Będą żyć własnym życiem, niezainteresowani spontaniczną wycieczką na basen lub popołudniem spędzonym na tworzeniu kolorowych fototapet z kredą chodnikową. Będą rosły i znikną, ale pranie nadal będzie tutaj. Podłogi nadal będą musiały być zamiatane, a listwy przypodłogowe odkurzone. będę chybienie ta brzydka pasta do zębów rozpryskuje się na moim lustrze i będę się zastanawiać, gdzie minął czas.

Kiedy nadejdzie czas i spoglądam wstecz z pustego gniazda, nie będę myślał o czystości mojego domu przez lata. Przypomnę sobie czasy, kiedy byli mali i błagali, żeby trzymali mnie za rękę, kiedy przechodziliśmy przez parking. Przypomnę sobie czasy, kiedy oglądaliśmy spontaniczny popołudniowy film i śmialiśmy się, aż bolały nas boki. A kiedy siedzieliśmy do późna, rozmawiając o ich nadziejach, marzeniach i obawach. Zapamiętam, co naprawdę się liczy.

Więc tak, jest tu bałagan i prawdopodobnie będzie przez następne piętnaście lat, ale nie obchodzi mnie to. Messy jest dla mnie w porządku, jest nawet idealny, ponieważ sam jestem trochę w bałaganie. Możesz od czasu do czasu zobaczyć moją rodzinę w pomarszczonych koszulkach, a kiedy to zrobisz, wiedz, że to dlatego, że spędziliśmy razem niesamowity dzień, żyjąc pełnią życia i ani razu nie martwiliśmy się, jak czysty był dom.