contador gratis Saltar al contenido

Mój małżonek jest pomocny, ale mentalne obciążenie macierzyństwa jest wciąż przytłaczające

Macierzyństwo-przytłaczające-1
Lindsay Wolf / Instagram

Mój mąż Matt nieśmiało wysłał mi SMS-a ze swojego biura na piętrze zeszłej nocy i zapytał, czy mógłby wykorzystać jeden ze swoich kuponów urodzinowych. To specjalny bilet oznaczony „darmowy karnet” i stworzyłem go, aby dać mu dar natychmiastowego wybaczenia za każdym razem, gdy schrzani lub ma ze mną ciężki dzień. Używamy tych małych kuponów na sobie nawzajem mniej więcej co kilka miesięcy i to zdziałało cuda dla naszego małżeństwa. Te małe karty „wyjście z więzienia bez więzienia” są w zasadzie złote, gdy jesteś zestresowaną parą przytłoczoną życiem rodziców.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

I szczerze, mój mężulek potrzebował w tym momencie szybkiego przebaczenia.

Pomimo swoich najlepszych starań Matt miał naprawdę ciężkie kilka dni i całkowicie upuścił piłkę, wykonując podstawowe zadania w domu. Przestał też rozmawiać o naprawdę ważnych sprawach, pozostawiając mnie bezustannie pytać go, co u diabła jest grane. Normalnie, kiedy on się tak rozwija, czuję naturalną frustrację i wyładowuję się z tego powodu. Ale z powodu tego, jak bardzo ostatnio żonglowałem, straciłem panowanie nad sobą i rzuciłem się dookoła bomby F, jakby wychodziła z mody.

Kiedy wysłał mi tę wiadomość tekstową, brzydko płakałam na dole i szybko znalazłam kopertę wypełnioną jego kuponami urodzinowymi. „Uważaj to za odkupione” – odpisałam ze łzami. Kiedy moja głowa podniosła się z ekranu, mój mąż stał przede mną. Objęliśmy się i zacząłem delikatnie płakać w jego sweter. I wtedy Matt spojrzał w moje czerwone, wyczerpane oczy i wypowiedział słowa, które tak bardzo chciałem usłyszeć. „Masz dużo na talerzu, kochanie. Założę się, że dobrze było wyrzucić to z siebie. W porządku. Wybaczam ci. Kocham cię – powiedział.

Podaj więcej wieczornych wodociągów.

Jestem tak cholernie zmęczony, wszyscy. Ta sprawa macierzyństwa jest czasami brutalna. Mam niesamowitego partnera, który tak bardzo stara się być dobrym kolegą z drużyny, ale nadal czuję się sam na tym gorącym ekspresie. Jasne, Matt miał trochę trudności, ucząc się, jak dostosować się do partnerstwa równego rodzicielstwa i chciałbym, żeby był tak samo zgrabnym dziwakiem jak ja, ale mój mąż z miłością pojawia się i daje mu najlepszy poziom w 90% przypadków .

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

Jednak nawet przy tych szansach nadal nie wystarczy, żebym stracił czujność i ufał, że jestem w pełni wspierany. Na chwiejnych patykach rodzicielskich, które trzymam, jest po prostu zbyt wiele wirujących talerzy. A nawet jeśli Matt zabierze połowę z nich, cała gromada wydaje się wyskakiwać w ich pustych miejscach. Mój współmałżonek jest słusznie pomocny, a mimo to mentalny ciężar macierzyństwa nadal bardzo mnie przytłacza.

Szczerze mówiąc, nic dziwnego, dlaczego.

Sama chroniczna deprywacja snu sprawia, że ​​czuję się, jakby ktoś wyciągnął mi mózg i włożył tam z powrotem puch prawoślazu. W dowolnym momencie mam w swoim systemie około pięciu filiżanek kawy, które nadal nie zostały uruchomione. Mam na rękach wypisane trwałym markerem przypomnienia, o których wiem, że nie będę w stanie przypomnieć sobie za kilka godzin. Odkąd w zeszłym miesiącu zacząłem brać leki przeciwdepresyjne, z trudem zasypiam, kiedy moje dzieci budzą mnie w nocy i spędzają resztę czasu z szeroko otwartymi oczami i myśląc o mojej niekończącej się liście rzeczy do zrobienia.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

Ta pierdolona lista rzeczy do zrobienia może pocałować mój śpiący tyłek.

Urodziny, spotkania, sesje terapeutyczne, chorzy członkowie rodziny, obsługa windykatorów, wyjazdy do sklepu spożywczego, wizyty w wielkim życiu, wakacje, ciągłe uzupełnianie podstawowych artykułów gospodarstwa domowego, konferencje rodziców z nauczycielami, zamówienia Amazon, pożyczki studenckie, remonty domów , rachunki, rachunki i więcej rachunków. Lista jest równie irytująca, co wyczerpująca. I nigdy zawsze zrobić to wszystko.

Zobacz ten post na Instagramie

Nikt nie przypomina Ci, jak być nową mamą, kiedy masz kolejne dziecko. . Musisz się tego wszystkiego nauczyć od nowa. . Nikt nigdy nie jest w stanie wyjaśnić, jak bardzo to wszystko jest tymczasowe. . Albo jak przytłaczające będą chwile, dopóki tego nie zrobią. . Będzie chciał twojej piersi na drzemki, miłość, jedzenie i wygodę. . Będzie potrzebował, abyś trzymał go godzinami, nawet jeśli masz wrażenie, że twoje ramiona rozpłynęły się w nicość. . Zapomnisz, jaki jest dzień, a twoje odbicie będzie dla ciebie dziwne. . Będziesz płakać z powodu najbardziej pozornie absurdalnych rzeczy. . Twoje dziecko będzie płakać z powodu najbardziej pozornie absurdalnych rzeczy. . Twoje hormony przekonają Cię, że każda rzecz jest problemem. . Będziesz ciągle wątpić w siebie. . Przekonasz się po nieprzespanych nocach, brudnych ubraniach i niekończącej się dostawie zabrudzonych pieluch, że zawsze tak będzie. . Twoje ciało poczuje się tak, jakby było złamane i rozlane na świat. . Będziesz chciał rzucić palenie częściej niż nie. . Będziesz miał trudności z połączeniem się w tych momentach, kiedy powiedziano Ci, że powinno to być łatwe. . I nikt – bez względu na to, ile mają dzieci i jak bardzo cię kochają – nigdy w pełni nie zrozumie, jak się teraz czujesz. . Możesz nawet mieć ochotę zniknąć pod brudnymi ubraniami i stosami pieluszek i mieć nadzieję, że już nigdy nie wrócisz. . Ale proszę – poczekaj trochę dłużej, mamo. . Ponieważ głęboko w tobie jest siła, o której nigdy nie wiedziałeś, że istnieje. . I ma potencjał, by powstać i pokazać ci, kim naprawdę jesteś. . Jeśli na to pozwolisz, ta siła stanie się nową warstwą wewnątrz ciebie i nigdy, przenigdy cię nie opuści. . To siła każdej matki, która przyszła przed tobą i przyjdzie po niej, i jest w stanie pokonać wszystko. . Nie zauważysz w pełni, że to nawet tam jest, dopóki nie przejdziesz od swoich najgłębszych wczesnych zmagań rodzicielskich. . Uronisz tysiąc łez, zanim stanie się widoczny. . Ale poczekaj chwilę, mamo. . Ponieważ czeka tam na Ciebie. ? # macierzyństwo

Post udostępniony przez Lindsay Wolf (@thelindsaywolf) 28 listopada 2018 o 13:26 czasu PST

Jasne, niektóre z tych zadań mógłbym przekazać innym i czasami to robię. Ale zwykle sama waga tego wszystkiego sprawia, że ​​nie mam dodatkowej przestrzeni mózgowej, by nawet rozważyć poproszenie o dodatkową pomoc. Zasadniczo mieszkam w mglistej Strefie Zmierzchu, gdzie wiem, że potrzebuję wsparcia, ale kiedy nadszedł czas, aby o to poprosić, zapomniałem, że go potrzebowałem.

Chcąc odciążyć się, Matt i ja tymczasowo przeprowadziliśmy się z dwójką naszych małych dzieci po całym kraju, aby być bliżej naszych rodzin. Faktem jest, że jechaliśmy z prędkością warp w mieście, w którym stać nas było tylko na jeden samochód i małą kamienicę, a moje zdrowie psychiczne rozpadało się w ramach naszych ograniczonych zasobów. Po zakończeniu mojego głównego koncertu jako wolny strzelec desperacko szukałem innej sytuacji związanej z pracą w domu. Ale ponieważ nie mogłem zainwestować w przedszkola, aby aktywnie szukać nowej pracy, spędzałem prawie każdą godzinę na jawie z moimi dziećmi.

Możesz sobie wyobrazić, jak to zrobić że poszedł.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

Przeprowadzając się, Matt i ja mieliśmy nadzieję przejść na wolniejsze życie, które wiązało się z mniejszymi wyzwaniami finansowymi i mniejszym poziomem stresu. Ale podróż przez kraj nie zmniejszyła całkowicie obciążenia. Rodzice Matta są niezwykle pomocni i bardzo pomocni, ale także mają cotygodniowe obowiązki, pracę na pełny etat i obowiązki, które pojawiają się od czasu do czasu. Chociaż opieka nad dziećmi jest tutaj znacznie tańsza, dostępnych jest mniej opcji. Wciąż mamy problemy finansowe, podczas gdy stresujące sytuacje zdają się pojawiać wszędzie i zaczyna się wydawać, że coś musi dać.

Na szczęście po prostu się udało.

Pamiętasz te wirujące talerze? Cóż, przypadkowo upuściłem je wszystkie, kiedy zdiagnozowano u mnie złożone PTSD w zeszłym roku i miałem wyjazd na ostry dyżur, żeby sobie z tym poradzić w zeszłym miesiącu. Okazuje się, że wyczerpujący stres związany z macierzyństwem potrafi – niespodzianka, niespodzianka! – nasilają objawy lęku napadowego.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

Terapia zdecydowanie pomogła mi leczyć, a moje leki przeciwdepresyjne sprawiają, że wszystko staje się łatwiejsze do opanowania. Mój mąż też stara się po raz pierwszy spotkać ze swoim doradcą i ciężej pracuje, aby zauważyć, kiedy upuszcza piłkę jako partner. Każdego dnia proszę o większe wsparcie i częściej daję sobie cholerną przerwę.

Jadę tam. To trudne. Ale już się tam dostaję.

Największą trudnością, jaką znalazłem podczas mojej własnej podróży rodzicielskiej, jest to, że nikt nie wręcza ci tratwy ratunkowej. Musisz sam tego poszukać, a czasami zmusza cię do tego sama ciężkość „ciężaru matki”. Jako mamy jesteśmy już biologicznie zbudowani, aby najpierw umieszczać nasze dzieci na tych tratwach. Do diabła, nawet rzucamy na nich naszych partnerów, zanim sami się wspinamy. Potrzeba skoncentrowanego wysiłku i skupienia, aby na tej tratwie było dla nas dużo miejsca. Chciałbym, żeby w dzisiejszych czasach tak nie było. Ale to jest.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

Możesz się zastanawiać, czy kiedykolwiek dostanę się do srebrnej podszewki. A ja mam. Po prostu nie jest to najłatwiejsza pigułka do przełknięcia, jeśli już jesteś zmęczoną mamą.

Jeśli zechcesz włożyć ciężką pracę, by stawić czoła przytłaczającej mamie i zastanowić się, jak skutecznie bronić własnych potrzeb, uzbroisz się w siłę podobną do superbohatera, która przetrwa dobrze po pierwszych osiemnastu latach macierzyństwa. I nie mam na myśli supermamy, którą już się stałeś. Mówię o czymś, co możesz sobie zaoferować bez zastrzeżeń do końca życia. Potrzeba chęci nadania sobie priorytetu w sposób, który będzie dla ciebie tak niewygodny i nieznany, dopóki tak się nie stanie.

W morzu niekończących się zadań, brudnych pieluch, nieprzespanych nocy i ciągłego sprzątania wiem, że zasługuję na wystarczająco dużo miejsca w mojej głowie, aby wymyślić coś więcej niż tylko listy rzeczy do zrobienia. Zasługuję na miłość i wsparcie podczas mojej rodzicielskiej podróży. Zasługuję na odpoczynek i relaks, gdy moje ciało i umysł są wyczerpane. Zasługuję na zakończenie z głupimi wirującymi talerzami, które obecnie trzymam, zanim ktoś wyładuje więcej w moje ręce.

I do cholery, z całą pewnością zasługuję na to, by dać sobie tyle samo, jeśli nie więcej, chwili „wolnego przejścia”, jaką dałam mężowi zeszłej nocy.