contador gratis Skip to content

Mój pomysł na to, co sprawia, że ​​„dobra mama” wystawia mnie na porażkę

Mój pomysł na to, co sprawia, że ​​„dobra mama” wystawia mnie na porażkę
Amy Betters-Midtvedt

Kiedyś wierzyłam, że bycie dobrą mamą oznacza, że ​​nigdy nie zabraknie ci tych małych kapsułek do zmywarki, mydła do prania, papieru toaletowego lub pieluch. Twój dom był zawsze gotowy do pracy, a domowe przekąski były na porządku dziennym. Śledzenie rzeczy, a następnie używanie ich do sprzątania i porządkowania domu było zadaniem żony / matki. Posiłki należy zaplanować i przygotować. Pranie zostało wyprane i złożone. Dom był odkurzany każdej nocy przed snem. Winię Brady Bunch i wszystkie mamy z serialu Nick at Nite.

Oczywiście powodowało to, że dość regularnie zawodziło mi się w pracy. Oczywiście moja wizja nie miała nic wspólnego z tym, kim naprawdę byłem. To było tak, jakbym wierzył, że po porodzie w magiczny sposób zmieniłem się w zupełnie inną osobę, a ta osoba była najwyraźniej domową boginią. Byłam całkowicie złudzona i całkowicie zignorowałam fakt, że przez cały college byłam współlokatorką, która najprawdopodobniej doprowadzała wszystkich do szaleństwa jej gigantycznym stosem brudnych naczyń.

I jak się okazuje, poród nie tylko mnie nie zmienił, ale także sprawił, że coś, co już było dla mnie wyzwaniem, było jeszcze trudniejsze, ponieważ teraz myślałem, że muszę zrobić wszystkie trudne rzeczy, takie jak organizacja i sprzątanie, przy jednoczesnym zachowaniu 8 funtów płaczącego żywego człowieka. I utrzymywanie jej przy życiu w trakcie siedzenia pod wspomnianym człowiekiem, podczas gdy była przywiązana do mojego ciała przez szalenie długi czas. Utrudniało to podstawowe funkcje, takie jak jedzenie i spanie, nie wspominając o pozostaniu na szczycie całej sytuacji z mydłem do zmywarki i detergentem do prania.

Amy Betters-Midtvedt Amy Betters-Midtvedt

Można by pomyśleć, że taka mądra dziewczyna jak ja złapałaby się i powiedziała: „Woah, Nellie! Muszę poprosić o pomoc ”. Nie. Zamiast tego postanowiłem udowodnić, że mogę to wszystko zrobić. Wydawało się, że inne mamy to robią, więc ja też mogłem. Nawet po innych wydarzeniach życiowych, takich jak powrót do pracy i posiadanie czwórki kolejnych dzieci, nadal myślałem, że to moja praca. Wypchnąłem dzieci, a teraz musiałem zrobić wszystkie rzeczy. Chciałbym winić brak snu, ale niestety myślę, że był to ogromny ładunek dumy, który napędzał moje myślenie.

To szaleństwo doprowadziło do całkiem fajnych załamań. Zapytaj mojego oszołomionego męża. Na przemian ze stoickim spokojem „udowadniam”, że mogę to wszystko zrobić, pracując jak szalona kobieta i wpadając w pełne załamanie psychiczne.

Pracując nad dowodem gardziłam pomocą męża, ponieważ Wyraźnie, Byłem jedynym, który znał właściwy sposób prowadzenia tego jointa. Wypchnąłem dzieci, pamiętasz? Natychmiastowy ekspert. Byłem pewien, że kupiłby mydło niewłaściwej marki, co byłoby tragiczne. Pomimo dyplomu uniwersyteckiego z pewnością nie był przygotowany do prania. Jedna bardzo skurczona para capri tylko do czyszczenia chemicznego przypieczętowała tę umowę. Jak ten mężczyzna miałby wymyślić, jak ugotować nam obiad? Po prostu musiałem to zrobić sam, bo najwyraźniej byłem po prostu niesamowity.

Tyle że nie byłam. Wydawało się, że rzeczy nigdy się nie skończyły.

Odwrotną stroną moich prób zadziwiania były totalne załamania: potrzebuję pomocy! Nie, nie że rodzaj pomocy! Mówię o tym, o czym myślę, ale nie chcę ci o tym mówić, bo po prostu powinieneś wiedzieć! Dobry Boże, czy nie możesz czytać w moich myślach, mężu? Musisz zrobić wszystko dla mnie z miłości dokładnie tak, jak bym to zrobił. I zanim zapytam. I wskocz do wehikułu czasu, gdy jesteś na tym, ponieważ jeśli nie cofniesz się w czasie i nie zmienisz rzeczy, które zrobiłeś źle, to będę przywoływał za każdym razem, gdy zawiodłeś mnie jako motywatora.

Tak, próba zrobienia wszystkich rzeczy nie działała dla nikogo.

Widzisz, myliłem bycie dobrą mamą (i, spójrzmy prawdzie w oczy, żoną) z byciem dobrym zarządcą domu. Zarządzanie domem nie jest jednym z moich naturalnych darów otrzymanych od Boga. I nie zrozumiałem, że to było oddzielone od macierzyństwa. Z jakiegoś powodu doszedłem do wniosku, że jeśli dobrze prowadzę dom, to jestem dobrą mamą. Może dlatego, że tak wiele mam, które znałem, było również dobrymi menedżerami. Nie rozumiałem, że to tylko zbieg okoliczności. To nie była reguła. W prawdziwym życiu nie ma to nic wspólnego z byciem dobrą mamą dla moich dzieci. Do licha, w większości przypadków moje dzieci nie obchodziło, czy staw jest czysty lub czy ich skarpetki pasują.

Niestety, zajęło to lata tego szalonego cyklu dowodzenia / awarii, zanim żarówka się włączyła. Tak naprawdę nie zrozumiałem swojego błędu, dopóki moje dzieci nie podrosły. Nadal czułem, że muszę też robić ich rzeczy, nawet te, które teraz mogli zrobić dla siebie, ponieważ zawsze to robiłem. Ale teraz nienawidziłam jeszcze więcej ludzi niż tylko mojego biednego męża. Dzieci zostały wrzucone w mój cykl udowadniania / załamywania. Jak możesz sobie wyobrazić, dodało to do tego uroczego elementu poczucia winy mamy.

Wtedy w jednej desperackiej chwili, podczas epickiego krachu nr 374, stałem w kuchni w środku płaczącego dźwięku, wołając: „Nikt mi nigdy nie pomaga! Dobry Boże, czy ktoś jeszcze ma broń ?! Czy właściwie jesteście ludźmi ślepy? Czy nie widzisz tego bałaganu? ”

I wtedy zdaję sobie sprawę – oni mógłby widzę bałagan i oni powinien pomagać. Oczekiwanie pomocy było w porządku. I tak właśnie zrodziła się jedna z najlepszych zasad mojego macierzyństwa, prosto z mojej szalonej złości: jeśli możesz to zrobić dla siebie, powinieneś. Tak, to dotyczy ścielenia łóżka, zajmowania miejsca przy stole i składania prania. Naprawdę, każda praca – jeśli możesz to zrobić sam, powinieneś.

Amy Betters-Midtvedt Amy Betters-Midtvedt

Postanowiłem zwolnić siebie jako zarządcę świata i nauczyć ich wszystkich kierować sobą, bo okazuje się, że jeśli zdecydujesz się być jedynym zarządcą swojego gospodarstwa domowego, możesz nieumyślnie wyszkolić wszystkich w domu, aby polegali na tobie, kiedy powinni ‘t. Po pierwsze dlatego, że ich zawiedziesz. Nikt nie może tego wszystkiego zrobić, nawet mama. Po drugie, moi drodzy przyjaciele, ponieważ wraz z wiekiem ludzie w waszym domu doskonale radzą sobie z robieniem rzeczy dla siebie. I nie robiłem nikomu przysługi, nie angażując wszystkich graczy z naszej rodzinnej drużyny.

Jestem pewien, że to była ogromna ulga dla mojego męża. Od lat powtarzał, że doskonale radzi sobie z zakupami spożywczymi, sprzątaniem, gotowaniem i byciem tatą. Postanowiłem więc naprawdę mu wierzyć, przestać krytykować i zacząć być wdzięczny, że jest takim pomocnikiem. Okazuje się, że jest niesamowity i nawet nie musi robić żadnej z rzeczy tak, jak ja. Rzeczy naprawdę trzeba po prostu załatwić. Czasami (łapanie tchu) jego droga jest rzeczywiście lepsza. Dzieci dostają teraz gorące śniadanie każdego ranka, a ja dostaję świeże koktajle, więc cieszymy się, że przejął moją rutynę.

Dzieciom nie ulżyło. Początkowo twierdzili, że nie mogą zrobić tego, o co prosiłem. Mama najwyraźniej jest najlepsza w podawaniu wszystkim lodowatej wody, więc naprawdę powinni po prostu siedzieć, prawda? Ale, niestety, słodkie dzieci, „jeśli możesz to zrobić dla siebie, powinieneś” jest teraz regułą. A teraz to robią, przez większość czasu. Naczynia, pranie, sypialnie, łazienki, a nawet własną lodowatą wodę przed snem – wszystko robione na ich poziomie i często nie na mojej osi czasu. Te dzieci uczą się zarządzać swoimi światami, a to jest brudna i piękna rzecz.

Uznałem, że za bardzo ich kocham (i mój zdrowy rozsądek), by pozwolić im przeżyć chwilę więcej w świecie, w którym mama jest pokojówką, podczas gdy oni siedzą wygodnie i odpoczywają od bardzo trudnego świata przejażdżek rowerowych, odrabiania prac domowych i sprawdzania Snapchata. Jestem poważnie zaniepokojony, że nie chcieliby nawet zająć się tym rodzicielstwem na moim przykładzie. Nie był to również model nauczania ich, jak uczynić świat lepszym miejscem. Wszyscy musimy przyczyniać się do ulepszania świata, a teraz nasz dom jest ich światem. Pod tym dachem oznacza to uczynienie naszego domu lepszym miejscem, wykonując wszystkie prace. Uczymy się razem. Powinniśmy zapytać „Jak mogę pomóc?” ponieważ jesteśmy zespołem.

Kiedy usunąłem dumę z drogi, zobaczyłem, że to dla nich prezent – dar spełnienia, dar wkładu, dar bycia współlokatorem, który (miejmy nadzieję) umyje swoje naczynia w bardziej odpowiednim czasie niż ja. Nie zawsze są wdzięczni za te lekcje, ale ja jestem, bo widzę ich przyszłość. I to dobrze.

Jako bonus jestem spokojniejszy. Mniej wariuję. A teraz, kiedy obsługuję swoje dzieci lub oferuję zmywanie naczyń, gdy mają mnóstwo prac domowych, lub sprzątam za nich pokój, są wdzięczni. Nie biorą tych rzeczy za oczywiste. Wiedzą, że praca nie jest łatwa, ponieważ ją wykonali. Raz czy dwa nawet zaproponowali, że zrobią to samo dla mnie. Wiedzą, że nikt nie jest im winien czystego pokoju. Dowiedziałem się, że jest duża różnica między służeniem jako dar miłości a umożliwianiem i uprawnianiem.

Kończąca mama jako menadżerka i pokojówka zostawia czas na rzeczy, w których jestem naprawdę dobra: pielęgnowanie ich serc i marzeń, kochanie ich każdym kawałkiem mojego serca, rozmawianie z nimi do nocy o przyjaciołach i problemach, śmiech z nimi nad zabawnymi programami telewizyjnymi, spędzaniem czasu z nimi – co czasami wygląda tak, jakbym siedział na stołku i rozmawiał z nimi, kiedy myją wszystkie naczynia, ponieważ cały dzień pracowałem dla miłości. To są wielkie prace macierzyńskie i wszystkie z nich bym mogła wykonywać znacznie lepiej, gdy rzucę pracę jako menadżer świata.

Więc jeśli zastanawiasz się, czy twoi ludzie mogą zobaczyć bałagan tuż przed nimi, jeśli czujesz się, jakbyś była pokojówką, a nie mamą, lub jeśli po prostu chcesz rzucić wyzwanie rodzinie, aby zdobyć własne lodowata woda, dołącz do mnie. Odpal się i usiądź, przyjaciele. Twoje dzieci będą Ci za to wdzięczne – kiedyś.

[free_ebook]