contador gratis Skip to content

Mój smutek nie skończył się po urodzeniu tęczowego dziecka

Tęczowe dzieci
Sheri Roaf

Ostrzeżenie o wyzwalaczu: utrata dziecka

Zawsze chciałem mieć córkę. Kiedy moja mama zmarła, gdy byłam mała, znowu desperacko pragnęłam tej relacji matka / córka. Moja słoneczna dziewczyna była moją pierwszą i byłem oczarowany. Znalazłem miłość tak gwałtowną i surową, że nie wiedziałem, że istnieje. Ta mała dziewczynka sprawiła, że ​​chciałem stać się lepszą osobą.

Kiedy miałem syna, nie wiedziałem, co robić. Dorastałem dwie siostry. Był taką niespodzianką. To był zupełnie inny rodzaj relacji niż moja córka. Miał blask dzikiego chłopca. Uwielbiałem przytulanki mojego małego chłopca. Dopóki ich nie odeszli i wszystko, co zostało, jesteśmy wspomnieniami mojego chłopca anioła. Nikt nie spodziewa się utraty dziecka.

Miłość i nadzieja idą w parze. Przez ten trudny czas otaczało nas mnóstwo. Z tego powodu powitaliśmy w naszej rodzinie dwoje tęczowych dzieci.

Wiem, że mamy szczęście, że mamy tęcze. To są moje prawdy. To jest to, co chcę, żeby wszyscy wiedzieli.

To, że mam tęczowe dziecko, nie oznacza, że ​​moja podróż smutku dobiega końca. Jeśli już, to zostało wzmocnione. Dzień w dzień obserwuję, co straciłem, gdy rosną moje tęcze. Mocniej ściskam tęcze, bo wiem, że jutro nie jest obiecane.

To, że mam tęczę, nie oznacza, że ​​mój syn-anioł jest zapomniany. Nadal jest dużą częścią naszej rodziny. Włączamy go do wakacji i obchodzimy jego urodziny. Niektórzy ludzie widzą rodzinę składającą się z 5 osób, ale my na zawsze będziemy rodziną składającą się z 6 osób.

To, że mam tęczę, nie oznacza, że ​​nie chcę rozmawiać o moim synu-aniołku. Proszę, podnieś go! Był tak ważną częścią naszego życia, a jego wspomnień nie zastąpią wspomnienia jego nowego rodzeństwa. Proszę, nadal dzielcie się historiami i pomóżcie mi utrzymać go przy życiu.

To, że mam tęczę, nie oznacza, że ​​poszedłem dalej. W moim umyśle jest coś przed i po moim życiu. Wydaje mi się, że utknąłem gdzieś pomiędzy. Z jednej strony desperacko pragnę trzymać się przeszłości, w której on istniał, a jednocześnie jestem zakochana w nadziei, jaką tęcze wniosły do ​​mojego życia na przyszłość.

Tylko dlatego, że mam tęczę, mój syn-anioł nie został zastąpiony. Nie możesz zastąpić duszy takiej jak mój syn. Dołączyliśmy do naszej rodziny, ale wciąż jest miejsce, w którym nasz mały facet pasuje. Zawsze jesteśmy jak układanka, w której brakuje jednego elementu.

To, że mam tęczę, nie oznacza, że ​​nadal nie potrzebuję twojego wsparcia. Posiadanie dzieci po stracie jest trudne! Przerażające jest zaufanie do Wszechświata, kiedy już przeżyłeś najgorsze. Każdy dzień wywołuje niepokój i stres, że coś może pójść nie tak i przypomina mi, jak wszyscy jesteśmy delikatni.

To, że mam tęczę, nie oznacza, że ​​nic mi nie jest. Każdego dnia zmagam się ze stratą syna. Zmieniło to, kim jestem jako osoba i rodzic.

Tylko dlatego, że mam tęczę, nie mogę wrócić do tego, kim kiedyś byłem. Już nigdy nie będę tą osobą. Część mnie na zawsze zostanie złamana.

Nasze tęcze barwią nasze życie szczęściem, ale to nie znaczy, że burza się nie wydarzyła.