contador gratis Skip to content

Mój syn jest na studiach, a ja jestem TA Mamą

Szkoła Wyższa
DragonImages / Getty

Łzy mnie zaskoczyły. Płacz, jaki odczuwałem, oddalając się od weekendu moich pierwszych rodziców. Mój syn jest na drugim roku, ale przegapiłam zeszłoroczne wydarzenie, więc byłam bardzo wdzięczna, że ​​spędziłam z nim ten weekend. Nie byłoby go w domu na Święto Dziękczynienia w tym roku, więc spodziewałem się, że poczuję ukłucie i będę trochę smutny, opuszczając go, ale szczerze mówiąc, nie jestem typem płaczącym.

Podrzucając go na pierwszy rok, załamałem się trochę, żegnając się, oczywiście. Ale ja nie byłam tą mamą, która patrzyła na jego zamknięte drzwi lub wchodziła do jego pustego, bardzo czystego pokoju i płakała. Byłem dla niego zbyt szczęśliwy; był na swoim miejscu. Kiedy rozmawialiśmy, był szczęśliwy, szybko zaprzyjaźnił się, grał w piłkę nożną i tenisa, a także dobrze radził sobie w nauce. Jak mogłem płakać, skoro tak wyraźnie prosperował? Nie zrobiłem tego – szczerze mówiąc byłem po prostu zbyt podekscytowany, że znalazł swoją idealną szkołę.

To nie znaczy, że nie tęskniłem za nim. Zrobiłem. Dom był trochę za cichy, nawet gdy Kylie wypełniała go śmiechem i tanecznymi imprezami w kuchni. Dyskutowaliśmy o tym na kolacji – teraz tylko we trójkę wygrywaliśmy. Całkowicie za dużo kupiłem w sklepie spożywczym. Ale wiedziałem, że jako rodzice wykonaliśmy swoją pracę. Wychowaliśmy go, aby był niezależny, silny i dążył do tego, czego chciał. I właśnie to robił.

Więc nie przewidziałem zmiany w tym roku. Nie spodziewałam się, że moje serce szarpie, kiedy miał za dużo pracy domowej w niedzielę. Nie pozwalałem na ukłucie łez w oczach, kiedy odjeżdżaliśmy. Naprawdę nie rozpoznałam uczucia, że ​​zostawiam kawałek mojego serca w Connecticut.

Byłem podekscytowany, że go widzę w piątek i moje serce było pełne, przytulając go, cześć. Weekend był świetny. Siedzieliśmy nad wodą, jedliśmy homara i lody, spacerowaliśmy i jedliśmy więcej homarów. Widzieliśmy kilka grup a cappella jednego dnia, a następnego oglądaliśmy piłkę nożną. Poszliśmy do Targetu i próbowałem kupić dla niego milion rzeczy, ale wcale nie potrzebował wiele.

Był zajęty dorastaniem w college’u. Beze mnie. I robi z tego cholernie dobrą robotę. Jestem z niego taki dumny. Jest we właściwym miejscu, robiąc wszystkie właściwe rzeczy – tak jak w zeszłym roku. Ale w tym roku, kiedy go opuszczam, płaczę. Parę razy się dławię podczas jazdy i mam łzy w oczach, pisząc to.

Kto wiedział? W końcu mogę być po prostu tą mamą.