contador gratis Skip to content

Mój syn uważa, że ​​ma zbyt wielu przyjaciół

mój-syn-mówi-ma-zbyt wielu-przyjaciół-wyróżniony

© Veer

Kiedy masz dziecko, myślisz o dwóch rzeczach: mam nadzieję, że jest właśnie jak ja i mam nadzieję, że on nic jak ja. I zwykle spotyka się Twoje życzenie, chociaż bardziej niż prawdopodobne w pliku Monkey’s Paw rodzaj drogi. – Rozumiem, więc masz moje nadmierne owłosienie na nogach, ale w jakiś sposób zero mojego nadnaturalnie dobrego rytmu. OK, idź umyć zęby ”.

Czasami różnice są tak zdumiewające, myślisz z pewnością, gdyby nie jego doskonałe wyczucie komiksów, po prostu mógłbyś oskarżyć szpital o pomyłkę!

To były myśli, które przebiegały mi przez głowę w zeszłym tygodniu, kiedy znalazłem się na podłodze, próbując pocieszyć mojego 7-letniego syna, jak mi powiedział, przez kilka naprawdę brzydkich łez (OK, więc jesteśmy genetycznie spokrewnieni) że ma zbyt wielu przyjaciół! Tak. Wiem. Wiesz, jak ludzie grają w głowę na temat wszystkich sposobów, w jakie wydawaliby swoje wygrane w Mega-Ultra-Hardcore Lottery? Cóż, robię to samo, z wyjątkiem sposobów wydawania pieniędzy, wyobrażam sobie wszystkie kłopoty, które mój syn nieuchronnie napotka i wszystkie sposoby, w jakie go pocieszę. Ale nigdy za milion lat nie myślałam, że będę ocierać łzy, podczas gdy moje dziecko wyznało mi: „Po prostu wszyscy chcą się ze mną bawić, a czasami ja po prostu chcę grać sam!”

Naprawdę starałem się nie śmiać mu w twarz. Mam na myśli, jak to się dzieje? Spoglądając wstecz na moje własne dzieciństwo, było mnóstwo załamań i brzydkich łez, ale zwykle zaczynały się i kończyły oświadczeniami typu: „Dlaczego mam taki wielki nos ?!” i „Chcę tylko wyglądać na Amerykanina!” Ale kiedy mój syn wiił się po podłodze, wiedziałem, że muszę traktować go poważnie. Widzicie, mój syn to nie ja. Jest trochę przywódcą. Dzieci go słuchają. Nie, to nie jakiś Adonis, wysportowane dziecko. Jest bardzo mały jak na swój wiek (i nie, nie nadrobi zaległości – oboje z mężem jesteśmy niscy, ale dzięki za troskę) i pomimo wczesnych obietnic sportowych zdystansował się od sportu.

Jednak to, czym jest, jest zabawne, inteligentne i pomysłowe. Jest także pewny siebie w sposób, który, szczerze mówiąc, jest nieproporcjonalny do jego rzeczywistych zdolności. Mam na myśli, że jest zabawny, ale nie jest Robinem Williamsem (poza wspomnianymi wcześniej dodatkowymi włosami na ciele). Jest mądry, ale nie jest poza listami przebojów ani nic takiego. Ale rzecz z moim dzieckiem polega na tym, że on jest myśli jest świetny we wszystkim, pomimo moich sporadycznych zapewnień, że tak naprawdę nie jest. Nie jestem surowy. Moi rodzice powiedzieli mi, że wszystko, co zrobiłem, było genialne. To miało odwrotną reakcję. Miałem paraliżujące problemy z samooceną i ostatecznie ich pochwała straciła sens. Więc chociaż sto razy dziennie powtarzam mojemu synowi, jakie mam szczęście, że jestem jego mamą, staram się też od czasu do czasu wyrzucić dawkę rzeczywistości. „Mamo, czy moje wrażenie na temat Johna Travolty nie jest niesamowite?” “Jest ok kochanie. To nie tak, żebym cię wziął za niego czy coś ”.

Ale najwyraźniej po prostu bycie towarzyskim i rozmownym i myślący jesteś tak zabawny, jak Will Ferrell przyciąga do ciebie innych drugoklasistów. Jest jak David Koresh bez długoterminowych celów. Okazuje się, że bycie liderem sekty może być dużym naciskiem, kiedy chcesz spędzić przerwę na rozmowie ze sobą, udając każdego mściciela i być może Groucho Marxa.

Zapewniłem go, że mogę powiedzieć jego przyjaciołom: „Hej, po prostu chcę dzisiaj zagrać samemu”. Ale był naprawdę zaniepokojony zranieniem szczególnie uczuć jednego chłopca. Mój syn nie jest najbardziej troskliwym dzieckiem na świecie. Trzeba mu było ciągle przypominać, żeby okazywał zainteresowanie innymi. To dzieciak, który, gdy nauczyciel z pierwszej klasy poprosił go, by zapisał, że jego noworocznym postanowieniem było pomóc komuś, kto upadnie, upierał się, że byłoby to kłamstwem nie było postanowienie noworoczne. Byłem więc z niego niezwykle dumny w tamtej chwili. Mogłem powiedzieć, że był naprawdę zaniepokojony zranieniem uczuć swojego kumpla. Miałem więc nieznane zadanie, aby powiedzieć mojemu synowi, że chociaż tak, on musi być świadomy uczuć innych ludzi i brać je pod uwagę, nie może być odpowiedzialny dla innych ludzi. To była trudna lekcja do przekazania, ale myślę, że dostał ją – albo dostał tyle, ile może 7-letni egomaniak.

Następnego dnia towarzyszyłem mu, gdy niezręcznie wyjaśnił swojemu przyjacielowi, że chce grać sam, ale w żaden sposób nie jest to odzwierciedleniem jego uczuć do dziecka, a on nadal chce być jego przyjacielem. (To nie ty, to ja.) I po tych wszystkich histeriach (i moim wewnętrznym niepokoju) dzieciak tylko wzruszył ramionami i powiedział: „OK”.

Więc myślę, że można być miłą osobą jak również ktoś, kto sam wyznacza granice. Być może, gdybym otrzymał tę samą lekcję co dziecko, nie byłbym tym, który zadowalał ludzi i chodził po jajkach, jakim jestem dzisiaj. Wtedy naprawdę byłbym w stanie powiedzieć mojemu synowi, jak bardzo jego wrażenie jest do bani.