contador gratis Skip to content

Mój Tween jest zakochany i mam wielkie uczucia

między pierwszą miłością
Iurii Golub / 500px / Getty

Nie rozmawiałem z moją animacją od kilku godzin. Poznała chłopca, zaledwie rok starszego, na przyjęciu weselnym mojego kuzyna. Na noc byli połączeni z biodrami, ucząc dorosłych, jak robić nicią dentystyczną, wymykając więcej napojów gazowanych i biegając chichocząc.

Nie myślałem o tym dużo. W końcu na uroczystości było bardzo niewiele nastolatków. Moja córka musiała znaleźć kogoś, z kim mogłaby spędzać czas, bo całonocne tańczenie z rodzeństwem nie jest fajne.

Ale od ślubu minął już ponad miesiąc, a moja córka wciąż wychowuje chłopca. Oczywiście mam co do tego przeczucia. Jest moją najstarszą, moim pierwszym dzieckiem. Jak śmiesz dorosnąć?

W ciągu ostatniego roku moja córka urosła o kilka cali, a jej stopy były tylko o jeden rozmiar buta za moimi. Jest długa i szczupła z nogami od wielu dni. Błaga mnie o telefon komórkowy i zna teksty najpopularniejszych piosenek. Te urocze zabawki, którymi bawiła się godzinami w swojej sypialni, są teraz schowane w pojemnikach, ponieważ teraz jest „ponad tym”.

Zdaję sobie sprawę, że nie ma odwrotu. Kiedyś sądziłem, że spędzę długie lata z moją córeczką, ale teraz przyznaję, że starsze panie, które zatrzymywały mnie i moje dzieci w sklepie spożywczym, miały rację. Czas naprawdę leci.

Jest tak wiele zmian, tak szybko. Jako mama te lata są dezorientujące. Ale są plusy.

Nastolatki nie odcinają się od rodziców tak łatwo jak nastolatki. Nastolatki są uwięzione między byciem małymi dziećmi a nastolatkami, więc wahają się między przylgnięciem – dosłownie – do swoich rodziców, a dąsaniem się, że nie dają rady. Nadal mamy okazję siedzieć i otwarcie rozmawiać o ich życiu.

Kiedy moja córka po raz pierwszy się zakochała, była to moja szansa na kilka niezbędnych i znaczących rozmów. Leżeliśmy w jej łóżku, gdzie zadawała mi pytania o moją przeszłość.

O co chodzi z całowaniem? Kiedy można całować? Kogo powinieneś pocałować?

Opowiedziałem jej o moim pierwszym pocałunku. Byłem w gimnazjum, a mój chłopak podłożył mi jedną prosto na usta, kiedy opiekunki nie patrzyły. Tootsie Roll wybuchał w tle. Poszedłem do domu i zapisałem w swoim dzienniku sztukę po sztuce.

Powiedziałem jej, że powinno się całować między kimś, kogo naprawdę lubisz, szanujesz i któremu ufasz. A jeśli ktoś chce cię pocałować, ale nie chcesz go pocałować, możesz powiedzieć nie. Ale co, jeśli zranię jego uczucia, zapytała.

Doprowadziło to do rozmowy na temat zgody. Od dawna mówiłem czwórce moich dzieci, że ich ciała należą do nich, nauczyłem je anatomicznie poprawnych terminów i powtarzałem, że żaden dorosły nie powinien nigdy nalegać, aby moje dzieci zachowywały tajemnicę. Niespodzianki są OK. Sekrety nie są bezpieczne.

Rozmawialiśmy o randkach. Czym właściwie jest randkowanie? Czy umawiałem się z kimś przed jej tatą? Ilu chłopaków miałam przed ślubem?

Nawet dla mnie, „dobrej dziewczynki”, te rozmowy były niezręczne. Refleksja nad przeszłymi związkami wywołała zaskakujące zakłopotanie i wstyd. Dlaczego umawiałem się z tak wieloma gównianymi facetami?

Powiedziałem córce prawdę. Miałam kilku chłopaków – i wiele zakochanych – przed jej tatą i były dobre powody, dla których zerwałam z nimi.

Rozmawialiśmy o moim chłopaku, który zawsze pachniał frytkami. Pracował na czterogodzinne zmiany w restauracji typu fast food i nigdy nie mógł pozbyć się zapachu tłuszczu ze skóry i ubrania.

Uciekł kiedyś z domu, kiedy wściekł się na swoją mamę za zmuszanie go do wykonywania obowiązków domowych, zamiast siedzieć na tyłku i grać w gry wideo. Przyjechał autostopem do mojego domu w środku nocy, a potem spał do świtu w moim domku na drzewie z dzieciństwa. Potem o szóstej rano zapukał do frontowych drzwi, trzęsąc się z zimna. Moja mama była co najmniej wkurzona.

Mój następny chłopak był typowym facetem, który kocha ich i zostawia. Po około miesiącu randki powiedział mi, że zabiera mnie na weekendowy wypad na kemping. Miałem piętnaście lat i moi rodzice odpowiedzieli na zaproszenie twardym „nie”. Wszyscy wiedzieliśmy, że weekendowa wycieczka to dużo strasznego seksu w namiocie. Moja córka zachichotała, wiedząc, że jej babcia nigdy nie zgodziłaby się, abym wybrał się na dwudniowy wypad z inną nastolatką.

Powiedziałem jej też, że obaj chłopcy nigdy za nic nie zapłacili. Zawsze płaciłem za wszystko, co zrobiliśmy, czasami płacąc za nas oboje. Dlaczego czasami nie potrafili się kucykać? Pracowałem na wielu etatach, zarabiając aż 5,15 dolara za godzinę. Gdybym mógł ciężko pracować, dlaczego oni nie mogli? Gdzie była rycerskość, a przynajmniej dobre maniery?

Każda z tych rozmów prowadziła nas do dyskusji, jakie cechy wyróżniają dobrego chłopaka. Chcę, żeby moja córka umawiała się z kimś, kto jest lojalny, miły, godny zaufania i pełen szacunku, z kimś takim jak jej tata.

Choć jeden wieczór zabawy z chłopakiem na przyjęciu weselnym nie jest równoznaczny z posiadaniem chłopaka, moja córka nadchodzi w czasie, kiedy „wychodzi” z kimś. Będą się widywać w szkole, kościele lub gdziekolwiek się spotkali, może trzymają się za ręce. Ale potem lata miną tak szybko, jak już to zrobiły, a ona pójdzie na prawdziwe randki i podejmie ważne decyzje dotyczące związków.

Chcę, żeby była poinformowana, wzmocniona i pewna siebie. Więc rozmawiamy i rozmawiamy i rozmawiamy jeszcze. Rozmowy są na zasadzie dawania i brania, wet za wet, tak jak powinny. Słucham z empatią i nie boję się przedstawiać swoich opinii ani doświadczeń. Mamy tak wiele do zrobienia. Zachęcam ją też do rozmowy ze swoim mentorem, bo czasem rozmowa z kimś innym niż mama czy tata może być niezwykle pomocna.

Nikt z nas nie chce, aby nasze dzieci popełniały te same błędy na randkach, co my. Niezależnie od tego, czy oddaliśmy miesiące czy lata życia osobie, która na to nie zasłużyła, czy też byliśmy zbyt wybredni, nigdy nie pozwalając sobie na przyjemność odkrywania naszych możliwości. Być może wielokrotnie dokonywaliśmy złego wyboru lub na zawsze będziemy żałować „tego, który uciekł”.

Rozmawianie z naszymi nastolatkami o związkach jest naszym zaszczytem, ​​ale jest też niezwykle trudne w nawigacji. Nie ma instrukcji. Rozmowy mogą powstać niespodziewanie, czyniąc nas nieprzygotowanymi. A obserwowanie, jak nasze dzieci dorastają tak nagle, jest przerażające.

Niezależnie od tego, co myślę o mojej animacji, która okazuje zainteresowanie znalezieniem chłopaka, to się dzieje. Więc decyduję się wejść z nią na tę nową ścieżkę, niewidoczny.