contador gratis Skip to content

Moje drugie dziecko nauczyło mnie szalonego relaksu i radowania się rodzicielstwem

dziękuję 2 urodzony
Steph Mignon

Coś wyjątkowego przydarzyło mi się, gdy się urodziłeś, moje drogie drugie dziecko. Kiedy zostałeś świeżo wyrwany z moich wnętrzności jak soczysta mała truskawka i trzymany w powietrzu, abym mógł zobaczyć, wypuściłem powietrze i uwolniłem się od wszystkich zmartwień, które nosiłem ze sobą przed tą chwilą. Odtąd bycie mamą było łatwiejsze. Zapalniczka. Zdecydowanie bardziej zachwycający. Czy ośmielę się powiedzieć, było jeszcze lepiej niż za pierwszym razem?

Z twoim starszym rodzeństwem spędziłem tyle czasu na zamartwianiu się. Z perspektywy czasu byłem nieszczęśliwy. Miałem niemal załamanie psychiczne, ponieważ pierwszy strój domowy ze szpitala nie był perfekcyjny na Instagramie. Martwiłam się o temperaturę ciała dziecka do tego stopnia, że ​​zawstydziłam stare dobre Złotowłose w poszukiwaniu „w sam raz”. Nalegałem na coś, co wydawało się subarktycznymi temperaturami pokojowymi i pełnymi dmuchawami wentylatorów sufitowych z powodu SIDS. Martwiłem się wykresami milowymi, kontaktem wzrokowym i częstotliwością uśmiechów do tego stopnia, że ​​praktycznie wypaliłbym smartfona od tylu googlowania.

Martwiłem się o kilka bardzo mrocznych rzeczy, takich jak nieuczciwa półciężarówka, która zatrzaskuje mnie i mojego SUV-a w zapomnienie przy tych rzadkich okazjach, gdy opuszczałem dom bez twojego pięknego starszego rodzeństwa. To nawet nie dotyka szkieletów w szafie, które zapukały, kiedy urodziła się twoja siostra. Mój poziom zmartwień prawdopodobnie nie był zdrowy, ale to jedyny sposób, w jaki wiedziałem, jak radzić sobie z byciem nową mamą.

Widzisz, z twoją słodką starszą siostrą musiałem na nowo nauczyć się, kim jestem. Przy okazji musiałem zmierzyć się ze wszystkimi skomplikowanymi częściami własnego dzieciństwa. Każda bezsenna noc, każda impreza, którą spędzałam, by zostać w domu w kokonie nowego macierzyństwa, każdy miesiąc opiekowania się bezbronną istotą był krokiem bliżej do lepszego poznania siebie jako mamy, a tym samym lepszego przygotowania mnie do Ciebie, moja drugie dziecko.

To tak, jakby dziecko numer jeden uwolniło tsunami emocji, które nawiedziło nieprzygotowaną wioskę – ja i twój ojciec – pozostawiając tylko ruiny do odbudowy. Czytaliśmy książki. Zrobiliśmy zajęcia. Konsultowaliśmy się z przyjaciółmi. Żaden spacer po BuyBuyBaby w celu nadzorowania naszego rejestru nigdy naprawdę nie przygotował nas do rodzicielstwa. I tak przez pierwsze lata grzebaliśmy z twoją siostrą, doskonaląc umiejętności naszych mamy i taty, aż do ciebie przyszedłeś. W chwili urodzenia byliśmy już ekspertami. To niesamowite, jak odrobina pewności siebie może wszystko zmienić.

Tylko będąc numerem dwa, dałeś nam najcenniejszy prezent. Jesteście dachem na naszych odbudowanych osobach, w końcu czyniąc nas rodzicami, którymi mieliśmy być. Moglibyśmy cieszyć się twoją nowonarodzoną surowością bez obawy, że nigdy nie obudzisz się ze swojej sennej nowości, aby dołączyć do nas w świadomości. Mogliśmy przedzierać się przez ten pierwszy miesiąc męczących nocnych karmień, wiedząc, że to się skończy, sprawiając, że będzie tak słodki, jak tylko może być utracony sen. Mogliśmy pominąć późne godziny spędzone gorączkowo na przeglądaniu forów dyskusyjnych, wiedząc, że połączenie zachowania i instynktu pomoże nam dowiedzieć się, kiedy coś jest nie tak. Pozwalasz nam cieszyć się rzeczami, które stresowaliśmy za pierwszym razem.

Kiedy urodziła się twoja siostra, wciąż mieliśmy jedną nogę za drzwiami w grze o rodzicielstwo. Nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, dopóki nie przyszedłeś. Ale z tobą, kochanie numer dwa, przyniosłeś drugą stopę z powrotem pod nas, gdzie należy. Dziękuję za wszystkie duże rzeczy, które nam dałeś, a także za słodkie małe rzeczy. Za to, że pozwoliłeś nam ukraść te dodatkowe pocałunki na twoim miękkim brzuszku chłopca. Do śmiechu za każdym razem, gdy próbujemy zjeść Twoje palce. Za czołganie się do nas z lekkomyślnym porzuceniem. Za pomoc twojej starszej siostrze przezwyciężyć strach przed Roombą.

Niezależnie od tego, czy chodzi o drugie dziecko, czy po prostu jesteś sobą, dziękuję. Jesteś tak cholernie wspaniały, że nawet pomyślelibyśmy o czymś szalonym: zrobienie tego od nowa.