contador gratis Skip to content

Moje dziecko ma zespół Aspergera: czy powinienem mieć więcej dzieci?

Powinienem mieć więcej funkcji dla dzieci

© Shutterstock

„Czy uważasz, że powinniśmy mieć więcej dzieci?” Zapytałam mojego męża Jeda przy kolacji, kiedy nasze jedyne dziecko miało 3 lata. Noah skończył makaron w rekordowym czasie i siedział w swoim małym fotelu bujanym w pokoju rodzinnym, czytając książkę Richarda Scarry’ego. Samochody, ciężarówki i inne rzeczy.

„Oczywiście”, odpowiedział. „Dlaczego nie mielibyśmy mieć więcej?”

Noah niedawno otrzymał diagnozę Aspergera. Zawsze chcieliśmy mieć co najmniej troje dzieci, ale teraz zastanawiałem się, czy to mądry pomysł. Biorąc pod uwagę wszystko, czego mógł potrzebować Noah, czy było sprawiedliwe, aby dodać więcej dzieci do tego zestawu? A gdybyśmy mieli więcej dzieci ze specjalnymi potrzebami – czy mielibyśmy czas, pieniądze, i energii do zarządzania?

Mieliśmy takie same obowiązki jak rodzice typowych dzieci, ale wiele naszych interakcji trwało dłużej i wymagało instrukcji krok po kroku. Mój mąż zabrał Noah do parku i podczas gdy inne dzieci wydawały się po prostu wbiegać po schodach i rzucać się w dół ze zjeżdżalni, Jed cierpliwie rozmawiał z Noah przez wspinanie się i zjeżdżanie dzień po dniu, aż nasz chłopiec poczuł się komfortowo.

Noah i ja spędzaliśmy godziny siedząc na naszym krawężniku, czekając, aż przejedzie obok wywrotka. Wiedziałem, że nie możemy wrócić na nasz dwupoziomowy poziom New Jersey, dopóki nie zobaczymy przynajmniej jednego. Nasza rutyna była całkowicie przewidywalna. Siedź, czekaj i odpowiadaj co minutę na pytanie „Kiedy przyjedzie ciężarówka?”

Kiedy Noe był młody, Poradziłem sobie z większością rzeczy związanych z jego diagnozą. Chodziłam na spotkania zespołowe, na których terapeuci i nauczyciele przedstawiali niespójne opinie na temat jego rokowań. Jeden nauczyciel powiedział mi, że nigdy nie poradzi sobie w zwykłej klasie. Inny terapeuta powiedział, że „dogoni swoich rówieśników” – gdybyśmy zaplanowali sesje terapeutyczne trzy razy w tygodniu.

Niektóre z najtrudniejszych chwil były dla mnie, kiedy próbowaliśmy nawiązać kontakt z innymi rodzinami. Noah nie wchodził w interakcje z dziećmi w grupie zabaw, do której dołączyłem. Siedział sam, poruszając wozem strażackim w tę iz powrotem, podczas gdy dzieci ubierały stroje strażackie i biegały wokół niego, udając, że gasi pożar.

„Dlaczego nie bawi się z innymi dziećmi?” – zapytała jedna z mam.

„Jest dla niego trochę chaotyczny” – odpowiedziałem. „Lubi grać ciszej”.

„Żałuję, że nie mam takiego dzieciaka” – powiedziała, gdy jej córka przebiegała obok, naśladując syrenę. „Moim uszom przydałby się odpoczynek”.

Nie chciałem, żeby Noah był innym dzieckiem. Ale musiałem przyznać, że pomaganie mu w interakcji wymagało dodatkowej porcji czasu i energii. Prawdopodobnie zostałbym nazwany „rodzicem helikoptera”, gdyby termin ten istniał, gdy był mały. Na przyjęciach urodzinowych inne dzieciaki szły za sobą do sali imprezowej na ciasto, a Noah wędrował wokół i zastanawiał się, co robić, dopóki nie złapałem go za rękę i nie zaprowadziłem do miejsca. „Pamiętaj, że wszystkie dzieci wkrótce zaśpiewają„ Happy Birthday ”- przypominałem mu, żeby mógł odejść od grupy i zakryć uszy. Gdybyśmy próbowali śpiewać „Happy Birthday” na przyjęciach Noah, krzyczałby i płakał, dopóki nie przestaliśmy.

Noe czuł się dobrze w naszej trzyosobowej rodzinie. Martwiłem się, że jeśli dodamy kolejne dziecko, nie będę w stanie poświęcić mu czasu, uwagi, miłości i troski, których potrzebował, aby zrozumieć otaczający go świat. Wiedziałem, że kocham być mamą; Kochałem być jego mamo i bałem się, że zawiodę Noah, jeśli zmienię naszą rodzinę.

Jak więc zdecydowaliśmy, że posiadanie większej liczby dzieci jest dla nas odpowiednie? Optymizm Jeda przezwyciężył moją niepewność. Byłem w stanie powiedzieć tak większej liczbie dzieci, ponieważ był przekonany, że nadal będziemy rodzicami, których Noah potrzebował. Jest dla mnie oczywiste, 16 lat później, że nie zawiedliśmy Noego. Ma dwóch młodszych braci, którzy kochają go bezwarunkowo. Noe został przywódcą rodziny; zabieranie braci na pizzę, pomoc w odrabianiu lekcji lub przytulanie po złym dniu.

Trzylatek, który zmienił zaimki i unikał innych dzieci, mieszka teraz na studiach i pisze do przyjaciół. Po części robi to dobrze, ponieważ jego bracia pomogli mu ćwiczyć. Myślenie o ich więzach przywodzi na myśl hinduskie przysłowie: „Pomóż łodzi twojego brata w przepłynięciu, a twoja własna dotrze do brzegu”.