contador gratis Skip to content

Musimy pokazać się nowym mamom i obsypać je wsparciem i solidarnością

Nowe mamy potrzebują wsparcia
Sara Nicole Garavuso / Shutterstock

Zawsze chciałam być mamą. Szczerze mówiąc, nie pamiętam czasu, kiedy nie chciałem się doczekać założenia rodziny. Miałem dobry przykład w mojej własnej matce, kochałem dzieci i lubiłem opiekować się dziećmi innych ludzi. Kiedy mój mąż i ja zdecydowaliśmy się spróbować, byłam gotowa.

A przynajmniej tak mi się wydawało.

Mimo tych wszystkich przygotowań i trwających całe życie pragnień nowe macierzyństwo uderzyło we mnie jak pociąg towarowy. Sam brak snu wydawał się czymś więcej, niż mogłem znieść. Wstrząsnął mną emocjonalny ciężar trzymania w dłoniach czyjegoś życia. Nagła zmiana tożsamości z niezależnej kobiety w tę cenną duszę mamusia zostawił mnie wijącego się.

I to nawet nie dotyczy wstrząsu mojego ciała, powrotu do zdrowia po wzroście i narodzinach całej istoty ludzkiej, ani próby wymyślenia, jak nakarmić i utrzymać przy życiu wspomnianego człowieka.

Miałem szczęście, że miałem niesamowity system wsparcia między moją mamą, teściową, szwagierkami, przyjaciółmi i cudownym mężem. Moja mama była pielęgniarką porodową i certyfikowaną konsultantką laktacyjną i została ze mną przez dwa tygodnie. Miałem wszelkie wsparcie emocjonalne i logistyczne, o jakie mogłem prosić.

I nadal było naprawdę cholernie ciężko.

Dodanie dziecka do swojego życia jest jak żadne inne doświadczenie życiowe. Jest cudowna, radosna, magiczna i cała ta dobro, ale jest też męcząca, wyczerpująca, zagmatwana i wiele innych okropności. I nie ma sposobu, aby się na to wszystko przygotować.

Musimy przestać zachowywać się tak, jakby nowe mamy musiały być przygotowane. Nowa mama nie potrzebuje przygotowania; potrzebuje segregacji w okopach w czasie rzeczywistym. Potrzebuje wizyt domowych, które nie wiążą się ze stresem ani pracą z jej strony, wystarczy trzymać dziecko i rozmawiać, gdy składa pranie (lub składa pranie i rozmawia, gdy trzyma dziecko). Potrzebuje kogoś, kto powie jej, że jej poczucie nieadekwatności, niepewność i szalone wyczerpanie są normalne. Potrzebuje kogoś, kto przyniesie jej ciepły posiłek.

Nową mamę trzeba wziąć pod prysznic, nie tyle prezentami dla dzieci czy sprzętem, ale solidarnością i wsparciem.

Potrzebuje innych mam, które były tam, gdzie jest, aby spojrzeć jej prosto w twarz bez prysznica i powiedzieć jej, że nie jest sama.

Musi wiedzieć, że wkroczyła w zupełnie nowy świat ekstremalnych emocji, od nieopisanych wzlotów do prawie nie do zniesienia dołków, i że ta kolejka górska jest normalną częścią rodzicielstwa.

Potrzebuje tyle snu, ile możesz jej zaoferować.

Potrzebuje kogoś, kto pomoże jej dowiedzieć się, jak logistycznie i emocjonalnie poruszać się po tym nowym terenie, a także pomoże jej zrozumieć, że od tego momentu będzie się on nieustannie zmieniał.

Trzeba jej powiedzieć, że ma zdolność radzenia sobie z tymi zmianami i że czasami jest w porządku, gdy czuje się przerażona.

Potrzebuje przysłowiowej wioski, o której wszyscy rozmawiamy, ale często jej nie udaje się stworzyć.

Minęło 16 lat od urodzenia mojego pierwszego dziecka i osiem lat od mojego ostatniego. Nam, pogrążonym w życiu dużych dzieci, łatwo jest zapomnieć, jak przytłaczające mogą być te pierwsze tygodnie i miesiące (a czasem lata). Zwykle postrzegamy noworodka jako słodkie i nostalgiczne przypomnienie cudu życia i prostszych dni. Ale zapominamy, że proste nie znaczy łatwe.

Mam na myśli, technicznie rzecz biorąc, bieganie maratonu jest proste: po prostu zaczynasz biec i nie zatrzymujesz się na 42,2 mili, prawda? Ale to nie znaczy, że jest to łatwe. To samo dotyczy noworodka. Karm, przewijaj, kołysz, powtarzaj – wszystko to całkiem proste na papierze. Ale rzeczywistość to o wiele więcej. Trzeba przyznać, że jest to wyzwanie, a nowe mamy potrzebują praktycznego wsparcia, aby je przez to przejść.

Jeśli znasz mamę z nowym dzieckiem, przekaż jej słowa zachęty i podnieś dla niej jakieś artykuły spożywcze. Powiedz jej, że nie obchodzi Cię, jak wygląda jej dom lub czy nie brała prysznica od trzech dni, i że będziesz ją przytulać przez kilka godzin, podczas gdy ona odpoczywa.

Nie czekaj, aż zapyta, bo prawdopodobnie tego nie zrobi. Prawdę mówiąc, prawdopodobnie będziesz musiał ją przekonać. Wszyscy chcemy mieć poczucie, że możemy to wszystko zrobić, a wiele nowych mam jest tak oszołomionych, że nie zawsze wiedzą, czego potrzebują. Lub są zbyt wyczerpani, aby wyrazić swoje potrzeby.

Potrzebują naszej uczciwości, naszej solidarności, chęci pomocy w pracach domowych i chęci słuchania bez oceniania. Potrzebują nas, żebyśmy się pojawili. Muszą wiedzieć, że mogą się rozpaść, jeśli zajdzie taka potrzeba, że ​​mogą tryskać tą wszechogarniającą nową miłością, która właśnie wylądowała na ich kolanach, że mogą czuć wszystko, co czują, bez wstydu i winy.

Nowe mamy potrzebują wsparcia. Nie wahajmy się im go dać.