contador gratis Skip to content

Myślałem, że poznałem miłość – wtedy miałem dziecko

Żadna inna miłość nie może się równać mojej miłości do mojego dziecka
AleksandarNakic / iStock

Myślałem, że znam miłość. Kocham mojego męża. Jesteśmy razem prawie 11 lat. Widzieliśmy się chorych, na kacu, zepsutych, pozbawionych snu, spoconych i śmierdzących. Byliśmy świadkami kilku obrzydliwych nawyków i znosiliśmy nawzajem irytujące dziwactwa. A jednak wciąż wybieramy się nawzajem każdego dnia, nawet gdy walczymy lub doprowadzamy innych do szaleństwa, ponieważ również podzielamy wszystkie najważniejsze wartości, nawet jeśli niekoniecznie zgadzamy się co do każdej najmniejszej rzeczy w życiu. Możemy się śmiać, dopóki nie zaczniemy płakać. Wspieramy marzenia innych i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby to się spełniło. Wybraliśmy tę miłość. I nie jest doskonały, ale jest reali jest to coś, co rośnie każdego dnia. Znam miłość. Wiem, jakie to uczucie w głębi duszy.

Ale byłem w błędzie. Ta miłość? To niesamowite, ale mnie to nie przygotowało. Nie przygotowało mnie to na miażdżącą duszę miłość, którą czułbym do mojego dziecka. Nie chodzi o to, że kocham swoje dziecko więcej, jest o wiele bardziej intensywne. Prawdopodobnie dlatego, że odczuwam ogromną potrzebę, aby go chronić – chronić go przed złymi częściami świata i chronić jego niewinność i zachować ją tak długo, jak to możliwe, ponieważ nawet gdy rośnie, jest tak bezradny na wiele sposobów i potrzebuje mnie, abym się rozwijał i uczył.

Tak, moja miłość do męża jest głęboka, ale moja miłość do mojego dziecka? Cóż, czuję to do głębi mojej duszy razy milion. Może dlatego, że wyrosłem go we mnie i byłem świadkiem jego pierwszego oddechu, czuję to głębiej, jakby był częścią mojego serca chodzącego (eee, pełzającego) na zewnątrz. To sprawia, że ​​czuję się jak miłość tak silna, że ​​boli, jakby moje serce pękło, ponieważ tak bardzo kocham tego dzieciaka.

Może dlatego, że gdy rośnie, widzę świat jego oczami. Widzę świat pełen zachwytu i ciekawości. Przypomina mi się dobro, które tak często przeoczamy. Pamiętam, żebym raczej uśmiechał się do innych niż grymasił. Wydobywa ze mnie bardziej kochającą i wrażliwą stronę, co sprawia, że ​​go kocham.

Może dlatego, że patrzy na mnie, jakbym była najlepsza na świecie. Nawet kiedy jestem w piżamie, a włosy mam w nieładzie i mam poranny oddech, prawie go to nie obchodzi. Dba o to, że gram w peek-a-boo, albo że łaskoczę jego mały brzuszek, podczas gdy on się śmieje i śmieje się, albo że trzymam go blisko i przytulam, aż zasypia. To właśnie te momenty sprawiają, że czuję, że niezależnie od tego, co jeszcze robię w życiu, robię coś dobrze. Kocham tego dzieciaka wszystkim, co mam.

Może dlatego, że gdy się starzejemy, miłość się komplikuje. Martwimy się o takie rzeczy, jak kredyty hipoteczne, praca, odżywianie się, aby zachować zdrowie, a także wystarczająca ilość snu i ćwiczeń. Wszystkie te stresy nas męczą. Mogą sprawić, że będziemy zrzędliwi i nie wydobywają z nas najlepszych wersji. Często wyrzucamy je na naszych ważnych innych, po prostu dlatego, że tam są lub po prostu dlatego, że mówią coś, co ma być nieszkodliwe, co sprawia, że ​​czujemy się obronni. Więc chociaż romantyczna miłość jest cudowna i ekscytująca, często od czasu do czasu może ugrzęznąć z powodu miliona sił zewnętrznych.

Ale miłość do mojego dziecka? Cóż, na razie to proste. Zdaję sobie sprawę, że gdy będzie starszy i bardziej zaangażowany w świat, to się skomplikuje. Będzie się kłócił. Będzie uparty. Będzie źle się zachowywał. Ale na razie jest to proste (przynajmniej przez większość czasu). Jest pełen uścisków, pocałunków i przytuleń. Chichocze i jest zabawny. Czołga się do mnie w chwili, gdy mnie widzi, nawet po krótkim czasie nieobecności. A potem znowu to czuję – tę rozdzierającą serce miłość, uczucie „Zrobię wszystko, by chronić tego dzieciaka”. Ta część nigdy się nie zmieni. Zawsze będę go chronić. Zawsze będę go kochać, bo naprawdę wierzę, że jest po trochu mnie i po trochu męża, a to czyni go najlepszą kombinacją w historii.

Tak, nadejdzie dzień, kiedy doprowadzi mnie do szaleństwa tak samo jak mój mąż. Myślę, że to dobra rzecz. Oznacza to, że nawet jeśli doprowadzają cię do szaleństwa, nadal wybierasz miłość ponad wszystko inne. Kochasz ich pomimo ich wad i dziwactw. Wszystko, co wiem na pewno, to moment, w którym go zobaczyłem, mój świat został wstrząśnięty. Został odwrócony do góry nogami w najlepszy możliwy sposób. Jedno wiedziałem na pewno: zostałem stworzony, by kochać tego dzieciaka. Nawet jeśli mnie denerwuje, denerwuje lub denerwuje, będę go kochać.

Będę kochać tego dzieciaka wszystkim, co mam, tak długo, jak mam. Każdego dnia uczy mnie, że najlepszą miłością jest miłość bezwarunkowa, która rośnie długo po tym, jak warunki sprawiają, że czujesz się inaczej.

[free_ebook]