Na fermach drobiu czai się inna pandemia, znacznie gorsza niż COVID-19, ostrzega naukowiec

Na fermach drobiu czai się inna pandemia, znacznie gorsza niż COVID-19, ostrzega naukowiec

Uważa się, że śmiertelna choroba COVID-19, która do tej pory pochłonęła ponad 3,62 000 osób, jest jedną z najgorszych odnotowanych pandemii na świecie. Jednak prawdziwa plaga dopiero nadejdzie, a kiedy się stanie, może zniszczyć połowę światowej populacji, ostrzegł naukowiec. Przeczytaj także – w ten sposób palenie i używanie tytoniu zwiększają podatność na COVID-19

Dr Michael Greger, autor bestsellerowej książki „How Not To Die”, twierdzi, że kurczaki mogą być przyczyną kolejnej śmiertelnej pandemii, i to najgorszej. Według niego apokaliptyczny wirus z ferm drobiu może doprowadzić do groźniejszej pandemii niż COVID-19 i zlikwidować połowę światowej populacji. Przeczytaj także – Ponad 40% Hindusów cierpiących na depresję wywołaną pandemią COVID-19: ankieta

W swojej nowej książce „Jak przetrwać pandemię” dr Greger ostrzega, że ​​„dopóki będzie drób, będą pandemie”. Dr Greger jest weganinem i zdecydowanym zwolennikiem diety roślinnej. Spędził lata prowadząc kampanie przeciwko używaniu produktów pochodzenia zwierzęcego. Naukowiec obawia się, że bliski związek ludzi ze zwierzętami może doprowadzić do najgorszego rodzaju epidemii. Można tu wspomnieć, że uważa się również, że nowy koronawirus przeskoczył na ludzi z nietoperzy. Przeczytaj także – Pierwsza pionowa transmisja COVID-19 matka-dziecko odnotowana w Indiach

Fermy kurczaków mogą być siedliskiem kolejnej pandemii

Dr Greger przewiduje, że fermy kurczaków mogą być siedliskiem kolejnej śmiertelnej pandemii, która może prawie nas zniszczyć.

Ptasia grypa H5NI, która pojawiła się w Hongkongu w Chinach w 1997 r., Doprowadziła do zabicia milionów kurczaków w celu wyeliminowania wirusa. Ale wybuchy epidemii powtórzyły się między 2003 a 2009 rokiem poza Chinami, co wskazuje, że wirus nigdy nie został w pełni wyeliminowany i istnieje prawdopodobieństwo ponownego wystąpienia epidemii.

Aby zapobiec kolejnej epidemii, dr Greger sugeruje zmianę sposobu hodowli kurczaków. Dr Greger podkreśla, że ​​w masowych gospodarstwach kurczaki są trzymane w tak ciasnych przestrzeniach, że nie mogą nawet machać skrzydłami. Mówi, że wysoki poziom amoniaku w ich odchodach to recepta na choroby.

Sugerując rozwiązanie tego problemu naukowiec mówi, że powinniśmy zaprzestać masowej produkcji kurczaków. Sugeruje hodowanie mniejszych stad w mniej zatłoczonych przestrzeniach z dostępem na zewnątrz, lepszą higieną i bez użycia ludzkich środków przeciwwirusowych. Istnieje również potrzeba zaprzestania nienaturalnej produkcji jaj i praktyki hodowlanej – mówi dr Greger.

Pandemia COVID-19 pochodzi od nietoperzy

Powszechnie uważa się, że infekcja COVID-19 pochodzi z chińskiego miasta Wuhan pod koniec 2019 r. Chociaż naukowcy wciąż nie są pewni kilku aspektów historii pochodzenia COVID-19, wielu uważa, że ​​wirus pochodzi od zwierzęcia w Targ owoców morza Huanan w Wuhan.

Niektóre teorie sugerują, że wirus COVID-19 pochodzi od nietoperzy i najpierw przeszedł przez zwierzę pośredniczące, zanim zaraził ludzi. Uważa się, że koronawirus, który doprowadził do wybuchu epidemii SAR w 2002 r., Ma ten sam sposób przenoszenia. Naukowcy uważali, że koronawirus SAR pochodzi od nietoperzy podkowiastych, a następnie rozprzestrzenił się na cywety podobne do kotów, zanim zaraził ludzi.

W przypadku COVID-19 uważa się, że łuskowiec jest żywicielem pośrednim między nietoperzami a ludźmi. Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody, łuskowiec jest najczęściej sprzedawanym nielegalnie ssakiem cenionym za mięso i deklarowane właściwości lecznicze.

Opublikowano: 31 maja 2020 11:21