contador gratis Saltar al contenido

Najsłodsze lata

Dorastanie i poza najsłodszymi latami
OcusFocus / iStock

Mój najmłodszy syn jest kwintesencją dziecka. Takich, którzy sprawiają, że twoje jajniki bolą, tylko patrząc na jego uśmiech – uśmiech, który przebija się przez jego pulchne policzki z dołeczkami, podobnie jak jego okrągłe kolana. Jego głowę pokrywają loki, które sprawiają, że czasami żałuję, że nie nazwaliśmy go czymś takim jak Gabriel, aby pasował do jego cherubinowego wyglądu. On jest pulchny; On jest przyjazny; on jest kochany. Gdyby jego umiejętności spania nie dorównywały umiejętnościom osoby cierpiącej na bezsenność, który właśnie wypił 10 filiżanek kawy, a następnie poszedł na imprezę, byłby dzieckiem, które niedługo mają być rodzice, kiedy zamykają oczy.

Jest towarzyski i uroczy. W sklepie spożywczym zawoła: „Cześć! Cześć! Cześć!” do każdego przechodnia, narastając tylko wtedy, gdy zignorują jego pierwsze powitanie. Starsze kobiety, te, które widziały, jak ich dzieci mają dzieci, a także ich wnuki topnieją na jego widok. „Powiedział mi„ cześć ”!” promienieją, dotykając mojego ramienia i kładąc dłoń na sercu, gdy przechodzą. Mężczyźni w brudnych Carhartts, podnosząc sześciopak w drodze do domu z pracy, zawsze są wolniejsi, ale nigdy nie zawahają się przywitać, ponieważ w tym momencie podskakuje w górę iw dół i macha obiema rękami z wysiłku. wywołać uśmiech.

W każdym tłumie nauczył się zwracać uwagę poprzez słodycz. Trzyma dwór, gromadząc wokół siebie swoich poddanych i obdarzając pocałunkami i przybijając piątki każdemu, kto zechce mu się uśmiechnąć. Stoję obok, dumna mama, myśląc, że moje dzieci są z pewnością najsłodsze i najwspanialsze, i wiedząc, że każdy rodzic myśli o tym samym.

Nie znaczy to, że te chwile nie są przeciwstawiane myślom o tym, czy wyhodowałem najgorszych śpiących na powierzchni ziemi, czy też jest to możliwe, że moje dzieci mają ukryty zapas sody Jolt gdzieś w domu, który może tłumaczyć ich niepowstrzymaną energii, a także zastanawiam się, dlaczego to wszystko jest takie trudne i czy robię cokolwiek z tego dobrze. Ale te chwile doskonałej słodyczy chciałbym móc się skoncentrować, butelkować i oszczędzić na czas, kiedy jestem starą kobietą w sklepie spożywczym, machającą do nieznajomych dzieci.

Mogę tego potrzebować wcześniej. Wiem, że dorastają moi idealni chłopcy. Zamieniają się w nastolatki z głowami, które pachną żelem do włosów Axe, a nie cenionym zapachem noworodka. Nie będą już niewinnymi aniołami z adorującymi tłumami. Wiem o tym, ponieważ widziałem swoje zdjęcia dziecka i mogę zaświadczyć, że 3-latek z pulchnymi policzkami i kręconymi włosami był znacznie ładniejszy i miał więcej fanów, niż ja 13-latek, który nosił szelki, okulary i trochę naprawdę niefortunne grzywki.

Martwię się, że gdy dorosną, świat zapomni o słodkich dzieciach z ukochanymi uśmiechami, którymi były pierwsze. Wiem, że tak się stanie, bo kiedy patrzę na kretyna, który przewrócił oczami w sklepie spożywczym lub na zimne twarze wpatrujące się we mnie w wieczornych wiadomościach, nie widzę dzieci, które kiedyś posłały swoim matkom pierwszy uśmiech. Nie widzę pulchnych policzków ani malutkich palców owiniętych wokół najmniejszego palca ich ojca.

Dorastanie to mimowolne ugryzienie jabłka Edenu, zamiana niewinności młodości na ciężką i piękną rzeczywistość życia. Mogę się bać ich wzrostu, ale nigdy tego nie żałuję. Zapach noworodka zniknął, ale zastąpiły go pierwsze kroki, pierwsze słowa i inne niesamowite kamienie milowe. Stają się tym, kim są. Wyrosną na większe istnienie, ale nie pozbawione wad.

Ich lata niemowlęce na zawsze pozostają w mojej pamięci, a kiedy są bandyckimi, gburowatymi nastolatkami lub dorosłymi, którzy popełniają poważne błędy, chciałbym błagać świat, aby zawsze widział ich takimi, jakimi byli kiedyś. Teraz są tak łatwo kochane i doceniane, ale nie zawsze będą dziećmi, które mogą zdobyć przychylność, po prostu uśmiechając się i przesyłając buziaki.

A jednak ich wartość się nie zmieni.

To się nie zmieniło dla żadnego z nas.