contador gratis Skip to content

Najważniejszy prezent, jaki możemy dać naszym dzieciom

AngieWarren
Angie Warren

Weszła zaspana i oszołomiona. „Mamo, przypadkowo miałem wypadek w łóżku”. Zirytowany i zmęczony wyszedłem z łóżka w poszukiwaniu czystych PJ.

Zdejmując mokre, zapytałem tonem niezbyt miłym: „Czy nie poszłaś do łóżka przed snem?” Szepnęła powoli: – Myślę, że przypadkowo dostałem wolny. Westchnąłem z wielkim westchnieniem.

Nie minęło wiele czasu, leżałem bezsennie, jedna część kanapki Quinn, która stała się naszym łóżkiem, i mój żołądek się skręcił.

Jakie to niesprawiedliwe z mojej strony. Jakże głupia i dziecinna z mojej strony. Odwróciłem się i cicho przemówiłem do niej, ale do nikogo w szczególności: „Przypadkowo uwolniłem się, pozwoliłem ci być małą. Mamie przepraszam. Tak łatwo jest dać się złapać w dorosłość. Zrzędliwy, pozbawiony snu dorosły o złym nastawieniu.

Ale łatwo też przeprosić. Aby nasze dzieci wiedziały, że jesteśmy ludźmi i kochamy je niezależnie od naszych czasami mniej niż gwiezdnych wyborów. To nie pierwszy raz, kiedy muszę ją przepraszać i nie ostatni. Po prostu kolejny kawałek macierzyństwa.

Zdecydujmy się nie „przypadkowo uwolnić” nasze dzieci są dziećmi, tylko przez tak długi czas. Zasługują na sporadyczny błąd lub dwa.

Podarujmy im możliwość ich robienia – wypadków, rozlewania soku i przeciągania brudu na nasze czyste podłogi.

Podarujmy im lepsze nastawienie, kiedy są po prostu mali, ale potem uniżajmy się, kiedy tego nie robimy.

Podarujmy im dzieciństwo. Czy powinniśmy?