Nasza praca jako matek zmieni się, gdy nasze dzieci skończą liceum

Nasza praca jako matek zmieni się, gdy nasze dzieci skończą liceum

nasza-praca-jako-matki-ulegnie-zmianie po-liceum-1

Trudno mi w to uwierzyć, ale moja córka zaczęła liceum kilka tygodni temu. Łyk.

Czuje się inaczej niż wtedy, gdy zaczęła szkołę średnią. Po pierwsze, nie ma listy materiałów szkolnych! Uwielbiałem chodzić do sklepu z tą listą i pomagać mojej dziewczynie w wyborze zapasów, nawet jeśli nie podzielała mojego gustu. Co powiesz na ten piórnik z uroczymi różowymi serduszkami? (Nie, mamo.) Ale w szkole średniej minęła długa na milę lista wymagająca wszystkiego, od kleju w sztyfcie po kredki. Tym razem nie tylko otrzymuje standardowy skład klas; teraz wybiera własne przedmioty do wyboru (sztuka, muzyka, film, fotografia – tak wiele wyborów, które brzmią tak dojrzale).

Jednak to, co różni się głównie w liceum, to to, co następuje później. Po przedszkolu była szkoła podstawowa – skok z kilku godzin dziennie w klasie do wielkiej całodniowej pierwszej klasy. Po szkole podstawowej nastąpił skok do gimnazjum i cud zmiany klas i korzystania z szafek. Po gimnazjum czeka liceum. Ale w przeciwieństwie do wszystkich innych zmian, po szkole średniej, moja praca jako mama nie będzie już taka sama.

Dzięki Bogu mam cztery lata na przygotowanie, bo w tej chwili samo myślenie o domu bez mojej dziewczyny każdego dnia jest czymś więcej, niż może pojąć moja głowa i serce. Więc nie będę tracić czasu w tym okresie. Ponieważ wiem, że za cztery krótkie lata…

W domu będzie cicho.

Podniosę wzrok znad komputera o 3:30, ale nikt nie wpadnie przez drzwi.

Mój kosz na bieliznę bardzo się skurczy.

Nie będę ukrywać prezentów.

Dzieci z sąsiedztwa nie dzwonią do drzwi.

Mój kalendarz nie będzie zawierał słów „przywieźć” ani „odebrać”.

Fortepian będzie siedział bez gry.

Przez całą noc nie słyszę zabawnych tekstów z telefonu komórkowego mojej córki.

Nie będę spieszyć się do domu z dowolnego miejsca, aby upewnić się, że jestem w domu, gdy autobus odjedzie.

Mój koszyk będzie miał tylko nudne jedzenie i żadnych Oreo.

Nie będę patrzeć, jak moja córka i mąż grają w Scrabble.

Największa przygoda mojego życia zmieni kierunek.

Ale…

Moja dziewczyna może do mnie zadzwonić i napisać.

Moja dziewczyna może ze mną rozmawiać przez Skype. (Gdyby tylko mieli Skype’a obejmującego wizję!)

Mogę wysłać mojej dziewczynie paczkę opiekuńczą, zwłaszcza gdy ma dużo dokumentów.

Moja dziewczyna może przyjechać do domu na wakacje.

Moja dziewczyna będzie robić to, co powinna.

Wiem, że to będzie trudne. Pożegnanie z kimś, kogo uwielbiasz, nigdy nie jest łatwe. Ale tak naprawdę nie będzie to pożegnanie, tylko „Zadzwoń do mnie! Napisz do mnie! Skype me! ” Na razie, wiedząc, że cztery lata mogą minąć, staram się pamiętać o tym, żeby trochę bardziej wejść w interakcję z moją dziewczyną, trochę bardziej ją docenić, trochę dłużej przytulić. Zdaję sobie sprawę, że nie, moja praca się nie skończy. Matka jest na zawsze. Mój opis pracy ulegnie zmianie, tak, a moja dziewczyna nie będzie mnie potrzebować w ten sam codzienny sposób. Ale córka zawsze będzie potrzebować swojej matki.

A matka zawsze może wysłać dziecku paczkę Oreo wraz z notatką przypominającą jej o sms-ie.