contador gratis Skip to content

Nauka mówi: niech dzieci się bałaganią

Niech się bałaganią, według nauki
Shutterstock / Tanya Little

Wszyscy rodzice tam byli. Siadasz dziecko w wysokim krzesełku. Daj im trochę jedzenia, a nagle, jeśli poczujesz, że cała jadalnia jest pokryta mieszanką płatków owsianych, cheerios i czegoś, co wygląda jak jogurt, ale teraz nie jesteś pewien. Moja najmłodsza ma 3 lata i chociaż w większości opanowała jedzenie jedzenia, wciąż znajduję pozostałości, gdy nauczyła się jeść w odległych szczelinach mojego domu.

Okazuje się jednak, że siedzenie w wysokim krzesełku i robienie bałaganu jest w rzeczywistości i niestety sposobem, w jaki maluchy poszerzają swoje słownictwo. Naukowcy z University of Iowa postanowili zbadać, w jaki sposób 16-miesięczne dzieci rozwijają umiejętności językowe z nietrwałych przedmiotów, takich jak płatki owsiane i klej. Odkryli, że jeśli umieścisz dziecko w znajomym otoczeniu – do tego badania używali krzesełka do karmienia – i podasz mu zawartość nieutwardzoną, szybciej nauczą się nazw niecałych.

W artykule opublikowanym w czasopiśmie Nauki o rozwojuLarissa Samuelson, profesor nadzwyczajny psychologii na University of Iowa, wraz z grupą badaczy, wystawili kilka szesnastomiesięcznych dzieci na 14 nietrwałych obiektów. Najczęściej używali jedzenia i napojów, od musu jabłkowego po budyń i sok. Dzieci rzuciły się na wszystko, co tylko mogły, bo cóż, małe dzieci. Wrzucili jedzenie, zmiażdżyli je, wtarli w każdą dostępną szczelinę – prawdopodobnie zrobili wszystko, ale faktycznie to zjadali.

Badanie wykazało, że „małe dzieci, które miały najwięcej interakcji z jedzeniem, były bardziej skłonne do prawidłowego rozpoznania ich na podstawie ich tekstury i nazywania ich”.

Oczywiście chodzi o coś więcej. Ale ostatecznie badanie wykazało, że kiedy twój młody człowiek znajduje się w rozpoznawalnym miejscu i robi ogromny bałagan z jedzeniem, tak naprawdę uczy się czegoś więcej niż tylko jedzenia. Uczą się rozpoznawać tekstury i kojarzyć je z nazwą. W rzeczywistości im bardziej dziecko staje się bałaganiarskie, tym więcej się uczy, co jest kolejnym przykładem tego, jak rodzicielstwo jest ostateczną sytuacją, w której nie ma wygranej.

Jako ojciec trójki dzieci jako pierwszy przyznam, jak frustrujące jest to słyszeć. Już sama myśl, że jedno z moich dzieci je jako małe dziecko, przyprawia mnie o drżenie oczu. Wolałabym się przekonać, że rodzice, którzy walczyli ze swoimi dziećmi na każdym calu, aby zachować czystość podczas jedzenia, skończyli z mądrzejszymi dziećmi. Ale naturalnie tak nie jest. Najwięcej i najszybciej nauczyli się ci niechlujni.

„Może się wydawać, że Twoje dziecko bawi się w wysokim krzesełku, rzucając przedmiotami na ziemię i może to robić, ale czerpie informacje z (tych działań)” – mówi Samuelson. „Okazuje się, że mogą później wykorzystać te informacje. To właśnie zrobiło wysokie krzesełko. Zabawa tą żywnością pomogła tym dzieciom w laboratorium i lepiej nauczyły się nazw ”.

Więc ci z was, którzy mają małe dzieci, radośnie rzucają mus jabłkowy na ściany lub wbijają makaron w pieluchę, zdają sobie sprawę, że znalezienie całego tego bałaganu zajmie wam piekielnie dużo czasu. Znam to z doświadczenia. Ale pociesz się też wiedząc, że Twoje dziecko naprawdę dużo uczy się z bałaganu. Mogłoby się wydawać, że śmieją się i uśmiechają, wpychając sobie jedzenie do nosa na złość – a przynajmniej tak to czułem. Ale okazuje się, że mogą po prostu cieszyć się całą zdobytą wiedzą.

Pamiętaj, że badanie nie dotyczy innych bałaganów. Wyjmowanie każdej zabawki z pudełka na zabawki i rzucanie jej na rodzeństwo nie było badane, ani nie wymykało się z szuflady Tupperware, żeby ją wyczyścić, ani nie wyrzucało wszystkich warzyw z pojemnika, a następnie rozbijało je na podłodze w kuchni (wszystkie przykłady doświadczył autor). Ale są szanse, że to też część procesu uczenia się. Wydaje mi się, że wszystko bałagan malucha, każdy z nich, jest częścią procesu uczenia się. Im bardziej niechlujny dzieciak, tym bardziej są ciekawi.

Jako ojciec nie potrzebowałem nauki, żeby mi to powiedzieć. Jednak przyznam, że dobrze jest wiedzieć, że następnym razem, gdy ktoś przyjdzie do mojego domu i zauważy zaschnięty sos do spaghetti na mojej ścianie, mogę wyciągnąć badania naukowe, aby obronić bałagan.