contador gratis Skip to content

Nic nie przygotuje Cię do życia z małym dzieckiem, które jest biegaczem

biegacz
SbytovaMN / Getty

Książki, blogi i to, co zostało zrobione, przygotowują cię do życia z dzieckiem. Chodzi mi o to, że nikt z nas nie jest tak naprawdę przygotowany, aby przywieźć ze szpitala do domu pierwszego kruchego człowieka. Mimo to czułam, że wystarczająco się nauczyłam, by wiedzieć, że karmienie piersią będzie do bani i że „kamień, papier, nożyczki” będzie odpowiednim sposobem na podjęcie decyzji, kto zmieni kolejną dmuchawkę.

Ale nikt mi nie powiedział, jak ciężki jest dwulatek, a co gorsza, dwulatek biegnący szybko jak diabli.

Dopiero gdy mój syn miał około 18 miesięcy, zdałem sobie sprawę, że wychowuję przyszłego sprintera olimpijskiego. Wszędzie, dokąd się udawaliśmy, musiałem uważać na wszystkie wyjścia, szczeliny, przez które mógłby się przecisnąć, oraz odległość między drzwiami a parkingiem.

Kiedy zaczął biegać, byłam w zaawansowanej ciąży. Od razu trudno było go zająć miejsca, ponieważ po prostu nie byłem wystarczająco szybki, aby go ścigać. Niekoniecznie uciekał przede mną, ale testował granice parków i muzeów, przemykając przez obszary, przez które po prostu nie mogłem przecisnąć się przez mój olbrzymi brzuch.

Po narodzinach jego młodszego brata sytuacja naprawdę się pogorszyła. Mój syn wyraźnie wiedział, że nasz bestialski wózek z małym braciszkiem w nim nie pozwolił mi gonić go po schodach. Jeszcze gorzej było, gdy odkrył przyciski handicapów, które automatycznie otwierają drzwi.

Och, słodkie dziecko, nie jesteś zadowolony z zabawy w tym muzeum / bibliotece / miejscu zabaw? Jasne, po prostu naciśnij ten przycisk, biegając do tyłu, uśmiechając się i wpatrując się głęboko w moją duszę. Śmiało i wbiegnij prosto na zatłoczony parking Target. Ani trochę mi to nie przeszkadza. (Wstaw tutaj zirytowane emotikony).

Szybko do przodu o dziesięć miesięcy, a mój maluch nadal idzie jak króliczek Energizer. Wyrósł z fazy „moja mama właśnie przyniosła nowe dziecko do domu, więc zamierzam zachowywać się jak szalona”, a teraz dosłownie biegnie bez powodu, ironicznie skandując „chodzące stopy, chodzące stopy!” Najgorsze jest to, że jestem wyczerpany gonieniem go i nie mam nic do pokazania. Jak to możliwe, że nogi Carrie Underwood nie biegną za nim, a ramiona Michelle Obama nieuchronnie niosą go przez moje ramię, kopiąc i krzycząc?

Cieszę się, że mam syna tryskającego energią, który może przebiec dwie mile bez oglądania się za siebie, ale cholera, jestem zmęczony.