contador gratis Saltar al contenido

Nic złego się nie stanie, jeśli nie nauczysz swoich dzieci samodzielnego uspokajania

Nie ma problemu, jeśli nie nauczysz swojego dziecka samodzielnego uspokajania
Dean Mitchell / iStock

Uważam, że dzieci rodzą się z pewnym temperamentem lub esencją.

Widziałem to, gdy tylko urodził się każdy z moich chłopców. Mój pierwszy syn był zadziornym, bystrym dzieckiem o silnej woli i nadal jest tym wszystkim – co czyni go całkowicie genialnym i równie irytującym. Mój drugi syn wyszedł praktycznie uśmiechnięty, z błyskiem w oku (to znaczy oku, które nie było zamknięte nowonarodzoną mazią). Nadal jest błyszczącym, kreatywnym, empatycznym, buntowniczym maluchem.

Oprócz osobowości myślę, że dzieci rodzą się z pewnym „temperamentem snu”. Tak, prawdopodobnie w grę wchodzą dodatkowe czynniki, takie jak sposób karmienia (dzieci karmione piersią zwykle budzą się częściej, ponieważ mleko matki jest trawione szybciej niż mleko modyfikowane) i ich skojarzenia ze snem. Ale myślę też, że niektórym dzieciom łatwiej się uspokoić do snu niż innym.

Przykład: ostatnio kręciłem się w pobliżu kilku noworodków (tak, musiałem powstrzymać się od ich pożarcia). Jedno dziecko wylegiwało się na kanapie obok mamy. Właśnie była karmiona piersią, była trochę senna, ale jeszcze nie całkiem spała. Leżała, patrząc na mnie z drugiego końca pokoju, lekko kwaśną, ale tylko nieznacznie. A potem – uśmiechając się do mnie radośnie – jej małe oczka zaczęły się zamykać i zasnęła.

Sapnęłam. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem.

Słyszałem już całą radę „Ułóż swoje dziecko senne, ale obudź się”. Coś takiego wepchnęło mi do gardła, kiedy urodziłam noworodka. Ale to nigdy zawsze pracował dla moich dzieci. Próbowałem, wierz mi. Pielęgnowałem ich w osłupieniu, a potem kładłem je tak wolno i ostrożnie, jak tylko mogłem, pocierając ich małe plecy, gdy szedłem. Ale gdy tylko je odłożyłem, ich oczy otworzyły się szeroko i patrzyli na mnie, jakbym wyrosły trzy głowy.

Zapytałem mamę z dzieckiem jednorożca, co u licha zrobiła, żeby jej dziecko było tak posłuszne i łatwo uspokajające. – Och, zawsze taka była – powiedziała. Zapytałem ją, czy uczyła swoje dziecko snu. – Nie – odpowiedziała.

To dziecko nie miało smoczka, nie ssało kciuka i było w pokoju pełnym rozmawiających dorosłych i dzieci. Całkowicie zadziwiające.

Z drugiej strony po prostu niedawno dotarłem do punktu, w którym mogłem położyć jedno z moich dzieci do łóżka, położyć je i wyjść z pokoju. Ma 9 lat (chociaż jestem prawie pewien, że zaczęło się to dziać, gdy miał 7 lub 8 lat, byłem zbyt wyczerpany, żeby dokładnie pamiętać).

Wiem, że niektórzy rodzice decydują się na spanie i trenują swoje dzieci. To był wybór, na który moja rodzina nigdy się nie zdecydowała (wydaje mi się, że to bardzo osobisty wybór). Poza tym, że nie mogę tolerować pozwalania dziecku płakać przez dłuższy czas, byłam też całkiem pewna, że ​​nie zadziałałoby to na moich chłopców, biorąc pod uwagę ich usposobienie.

I faktycznie, spotkałem wiele dzieci, dla których to w ogóle nie działało – lub działało przez kilka miesięcy, a potem stało się coś takiego jak choroba lub wakacje i wszystko poszło do dołu.

Więc jeśli jesteś podobny do mnie, z dzieckiem, które nigdy nie nauczyło się samodzielnie uspokajać, lub jeśli próbowałeś je wytresować, ale to po prostu nie zadziałało, chcę, abyś wiedział, że nie jesteś niepowodzenie. Trudny sen jest trudny i może być naprawdę do dupy, ale nie ma nic złego między Tobą ani Twoim dzieckiem.

Samo uspokojenie nie jest warunkiem snu dziecka. Tak, na wiele sposobów może to ułatwić nocowanie. Ale tak męczące, jak może być leżenie w ciemności, czekając, aż Twoje dziecko się odpręży – lub konieczność opiekowania się dzieckiem w środku nocy przez wiele miesięcy, a nawet lat – istnieją sposoby, aby sobie z tym poradzić.

Na zmianę wykonuj rutynę przed snem z partnerem. Spać razem, żeby wszystko było łatwiejsze. W weekendy śpimy na zmianę. Używaj iPada jako opiekunki do dzieci, abyś mógł się zdrzemnąć (jest Nie wstyd, zapewniam). To, co działa dla mnie, może nie działać dla ciebie, ale jeśli traktujesz siebie jako priorytet, jest sposób, aby nadrobić zaległości w śnie i zdrowiu.

A oto najważniejsza rzecz: nawet jeśli nigdy, przenigdy nie nauczysz swojego dziecka samodzielnego uspokajania, to się stanie samo. Nie mogę ci powiedzieć kiedy. Mam nadzieję, że twoje dziecko zrozumie to trochę wcześniej niż moje. Ale gwarantuję, że to się stanie. Dzieci mają naturalną skłonność do niezależności.

Nikt nigdy nie chodzi do college’u, aby mama go uśpiła. Gwarantuję to.