contador gratis Skip to content

Nie daję AF ** k o mówienie „nie”, kiedy tego potrzebuję

Nie mówię AF * ck o mówieniu „nie”, kiedy tego potrzebuję
Dan Moore / iStock

Przekonałem się na własnej skórze, że mówienie „tak” przez cały czas może zmienić cię w wycieraczkę; to nie znaczy, że jesteś świętym. W rzeczywistości większość ludzi, których znam, którzy mówią tak na wszystko, jest całkowicie nieszczęśliwa.

Nie obchodzi mnie mówienie „nie” czemuś lub komuś.

Czasami po prostu nie możesz – lub gówno, czasami po prostu nie chcę. W porządku. Tylko dlatego, że zgłosiłeś się do pomocy w zorganizowaniu pokazu sztuki, nie oznacza, że ​​jesteś zobowiązany do zorganizowania następnej wypieku.

Zanim się zorientujesz, będziesz chodzić z fałszywym uśmiechem, chcąc skrzywdzić innych – tych samych ludzi, którzy po prostu zakładają, że robisz to, ponieważ to kochasz. Uważam, że nazywa się to „urazą”. Kiedy zacząłem się tak czuć, zdałem sobie sprawę, że to mój umysł mówi mi, że to dobry czas na wprowadzenie wielkiego NIE.

Oto siedem rzeczy, których nie obchodzi mnie odmawianie:

1. Płeć

Kocham swojego męża, ale nie mam problemu z szeptem: „Nie, kochanie, nie dziś wieczorem”. Wiem też, że rzucam „Czy teraz żartujesz sobie ze mnie ?!” tam, a następnie przewrócił oczami. Związane z tym poczucie winy jest bliskie zeru. Kiedy ostatnio sprawdzałem, to było moje ciało. Jeśli chcę coś w środku, muszę najpierw powiedzieć tak. Wybacz mi, że się nie przejmuję, jeśli nie chcę trochę po wymiotowaniu i słuchaniu Disney Channel przez cały dzień.

2. Wolontariat

Czasami tak, ale nie zawsze. Wolontariat jest dobry i niezbędny dla szczęśliwej społeczności. To także ciężka praca i nie czuję się zobowiązany do podnoszenia ręki za każdym razem. Potrzebuję wystarczającej ilości energii, aby być obecnym dla mojej rodziny; to jest pierwsze.

3. Kupowanie rzeczy dla dzieci

Nie zawsze będą mieli największe i najlepsze. Nie powiem tak za każdym razem, gdy chcą coś zrobić, gdzieś pojechać, kupić najdroższe trampki. Brak wszystkiego, czego chcą, buduje ich charakter, sprawia, że ​​pracują ciężej i bardziej doceniają. Jestem pewien, że kiedyś mi podziękują. Jeśli nie, IDGAF.

4. Oglądanie dzieci innych ludzi

To, że siedzę w domu, nie oznacza, że ​​mogę oglądać Twój Dzieci. Mam życie i czasami jestem po prostu zbyt cholernie zmęczony, by zająć się innym dzieckiem lub spędzić dzień wylegiwania się i nic nie przerywając. Uwielbiam pomagać, kiedy mogę, ale czasami po prostu mówię „nie” bez poczucia winy.

5. Niegrzeczne pytania

„Więc zostajesz w domu? Co robi twój mąż? Nie.

“Nie nudzisz się?” Ta rozmowa jest tym, co mnie kurwa nudzi.

„Nie martwisz się, jak ten niebieski lody Popsicle wpłynie później na twoje dziecko?” Nie. Nie ty martwisz się, że twoja spięta osobowość wpłynie później na twoje dzieci?

„Nie martwisz się, że będziesz dawać zły przykład swoim dzieciom, pijąc przy nich wino?” Nie. Bardziej martwię się o Donalda Trumpa. Poza tym zamknij to.

6. Robić wszystko z moimi dziećmi

Wszyscy lubimy robić rzeczy z naszymi dziećmi, ale to nie znaczy, że lubimy to robić wszystko rzeczy z nimi. Mój mąż niedawno zabrał nasze dzieci na kemping; Byłem wyczerpany i miałem terminy do dotrzymania, ale co ważniejsze, po prostu nie chcieć iść. Chciałem swoje łóżko. Dałem mało pieprzyć się z tym (znanym również jako poczucie winy), ale pozwoliłem mu odlecieć jak piękny motyl, gdy tylko wczołgałem się pod pościel z książką.

7. Robić rzeczy tylko dlatego, że jest ktoś inny

To, że wszyscy, których znam, wysyła swoje dzieci na pewien letni obóz, nie oznacza, że ​​ja to zrobię. Przyjaciel mojego syna mógł zagrać w grę wideo, która sprawia, że ​​moje dziecko nie jest w stanie przystosować się z powrotem do prawdziwego świata, więc nie, w najbliższym czasie nie będzie w nią ponownie grać. Robię to, co najlepsze dla siebie i dla siebie. Często wydaje mi się, że mówię „nie”. Nadążanie za Jonesami jest wyczerpujące. Nie obchodzi mnie, co robią wszyscy inni. Daję dużo pieprzenia na temat tego, co jest najlepsze dla mojej rodziny.

Mamy odgrywają ogromną rolę w nadawaniu nastroju domowi. Jesteśmy ważni, liczymy się i wiemy, co sprawia, że ​​czujemy się jak brudna ścierka do naczyń.

Orzeźwiające jest powiedzenie nie bez poczucia winy, bez przeprosin lub bez przejmowania się tym. Trzymamy się tego, co sprawia, że ​​nasze statki działają dobrze i ciasno, a czasami oznacza to rzucanie grubego „nie” więcej razy niż powiedzenie tak, a to jest piękne uczucie.