contador gratis Skip to content

Nie jestem pewien, czy zasada „12 tygodni” to świetny pomysł

Poronienie i zasada 12 tygodni: samotne noszenie żalu
SpeedKingz / Shutterstock

Wiedziałem, że tam jesteś, zanim pasek zmienił kolor na niebieski. Dni, nawet tydzień przed zakupem tego testu, czułem cię. Rozpoznałam kłucie w brzuchu, motyle, bolesność w piersiach i bardzo lekkie nudności, które przywitały mnie rano. Fizyczne uczucie, którego nie potrafię opisać słowami, z wyjątkiem powiedzenia, że ​​„po prostu poczułem się nieswojo” dotarło do mnie i wiedziałem, że tam jesteś, i kochałem cię. Byłeś kochany.

Nie zostałeś zbyt długo, ale wkrótce zostaniesz częścią rodziny. I przez ten krótki czas, kiedy byłeś z nami, uczyniłeś nas czteroosobową rodziną. Uczyniłeś nas tak szczęśliwymi.

Przepraszam, że nie zostałeś dłużej. Przepraszam, że moje ciało cię zdradziło. Przepraszam, że nie urosłeś. Żałuję przyszłości, którą zaplanowałem dla ciebie w tak krótkim czasie. Ale tak się cieszę, że cię znałem, choćby przez krótki czas. I nigdy cię nie zapomnę, maleńka, nigdy.

***

Poronienie nie jest najpopularniejszym tematem rozmów. Wciąż staram się zrozumieć, dlaczego, biorąc pod uwagę, że około 1 na 4 ciąż kończy się poronieniem. To nie jest nieistotna liczba.

Być może wynika to z ogólnej dezinformacji i błędnych przekonań na temat poronienia. Być może świadomość, że nie mamy absolutnie żadnej interwencji medycznej, która może zapobiec poronieniu lub go leczyć, jest zbyt niewygodna. A może ludzie po prostu nie wiedzą, co powiedzieć.

Znamy protokół, kiedy ktoś umiera. Istnieje pogrzeb; życie zmarłego jest omawiane i celebrowane. Składane są kondolencje oraz posiłki przynoszone do domów ocalałych; wsparcie jest oferowane w jakikolwiek pomocny sposób. Śmierć, choć smutna, jest częścią życia i jest tak rozpoznawana.

Poronienie to śmierć przed życiem.

Często jest to śmierć, którą tylko jedna osoba czuje lub nawet wie, i niesie ją sama. Byłoby to zasługą reguły 12 tygodni, którą przyjmuje nasza kultura. Oznacza to, że kobiety radzi się i zachęca do ukrywania ciąży przez pierwsze dwanaście tygodni, aż osiągną „bezpieczną strefę” (prawdopodobieństwo poronienia spada po 12. tygodniu).

Jest to problematyczne z wielu powodów. Przede wszystkim czasami niemożliwe jest ukrycie ciąży, nawet we wczesnych tygodniach. Mogą pojawić się paraliżujące nudności, wyniszczające wyczerpanie i mnóstwo innych objawów fizycznych. Pracowałam w małym biurze podczas mojej pierwszej ciąży, powiedziałam szefom około 6 tygodnia, ponieważ nudności sprawiały, że biegałam do łazienki co pół godziny. Byłem wiecznie wyczerpany i bardzo polegałem na pomocy męża i rodziców. I nie zapominajmy, że gwiazdą jest teraz emocjonalny cyrk ciężarne kobiety. Fale gwałtownych zmian hormonalnych wstrząsają ciałem kobiety i wpływa to na każdy aspekt ich fizjologicznego ja.

Po drugie, w przypadku utraty ciąży kobiety nadal potrzebują wsparcia. Wyobraź sobie, co się dzieje, gdy ciąża, o której nikt nie wiedział – a mimo to zmieniła ją na tak wiele sposobów – nagle się kończy? Wyobraź sobie, że musisz sam dźwigać ciężar tego smutku, podczas gdy reszta świata żyje w błogiej ignorancji na temat straty, którą poniosłeś.

Po poronieniu odczułem wiele rzeczy: smutek, złość, izolację, a nawet pewną depresję wywołaną znacznym spadkiem hormonów. Miałem szczęście, że wiedzieli o tym ci najbliżsi i miałem ich wsparcie. Ale reszta świata wciąż się obracała. I musiałem się z tym dalej obracać.

Dlatego zabrałem córkę na jej regularnie planowane randki, pogadałem z innymi mamami i zaśpiewałem głupie piosenki. Byłem cichym obserwatorem w moim własnym ciele, ponieważ usunęło ze mnie wszelkie dowody tego życia.

Poczułem też coś, czego się nie spodziewałem: głupie. Czułam się głupio, że byłam smutna. Czułem, że nie mam prawa się smucić, ponieważ, jak ludzie mi zwracali uwagę, „było naprawdę wcześnie”.

I znowu jest problem z regułą 12 tygodni. Ponieważ zachęcamy nas, abyśmy nie ujawniali ciąży do dwunastego tygodnia, istnieje niesprawiedliwe założenie, że do tego czasu nie możemy być naprawdę podekscytowani ciążą.

Pozwól, że wyjaśnię jedną rzecz: możesz czuć, jak chcesz lub musisz czuć, kiedy dowiadujesz się, że rośnie w tobie ludzkie życie, nieważne kiedy Dowiedz się.

I chociaż słowa takie jak „żywotny” i „zrównoważony” są rzucane na ciebie w odniesieniu do postępu twojej ciąży, nie ma wykresu liniowego, na którym miłość do życia w tobie rośnie wraz z liczbą tygodni ciąży. W ciąży jest w ciąży. Strata to strata.

Poronienie to nie tylko strata, którą odczuwamy emocjonalnie. Dzieje się to z naszymi ciałami, wewnątrz nas. Doświadczamy tego fizycznie. Oczekiwanie z góry określonego poziomu żalu od kobiety, która straciła ciążę, jest absurdalne i aroganckie.

Tak więc, jako społeczeństwo, zróbmy to lepiej. Bądźmy bardziej szczerzy, otwarci i empatyczni (to pozostaje prawdą w przypadku wszystko aspekty naszego człowieczeństwa).

Chcąc porozmawiać z kimś, kimkolwiek, zwróciłem się do społeczności internetowej. Po podzieleniu się moją historią byłem przytłoczony miłością i wsparciem, które mi zaoferowano. Przede wszystkim byłam zszokowana liczbą kobiet, które miały podobne historie. Jeśli ta społeczność internetowa jest tylko próbką wszystkich kobiet, które znasz, wyobraź sobie, ile z nich straciło ciążę, a ile chce o tym porozmawiać.

Jeśli nie masz pewności, co powiedzieć komuś, kto stracił ciążę, jest to naprawdę proste. Po prostu powiedz im, że można czuć to, co czują. Smutek jest w porządku i że jesteś przy nich. Dr Jessica Zucker, psycholog specjalizująca się w zdrowiu kobiet, stworzyła linię kart ciążowych. Mój ulubiony brzmi następująco:

„Żal nie zna kalendarza. Poświęć tyle czasu, ile potrzebujesz.

Jeśli chcesz odpocząć, zrób. Jeśli chcesz krzyczeć, rób. Jeśli chcesz się rozproszyć, zrób to. Jeśli chcesz płakać, napychaj twarz, hibernuj, idź na przygodę, zadzwoń do mnie rano w południe i wieczorem, zrób.

Bądź dla siebie delikatny ”.

Chociaż fizycznie i emocjonalnie wyleczyłem się z poronienia, zawsze będę pamiętał życie, które mogło być. Nigdy nie zapomnę jego terminu porodu ani przyszłości, jaką sobie wyobrażałem.

Mam nadzieję, że będę mógł zaplanować nową przyszłość z nowym życiem. Będziemy próbować i żyć. A jeśli jest jedna rzecz, której się nauczyłem, to tego, jak cenne jest moje życie i życie tych, których kocham, i że nigdy nie przyjmowałem ich za pewnik.

Mam nadzieję, że ty też leczysz.