contador gratis Skip to content

Nie, moje dziecko nie jest w przedszkolu. Tak, będzie po prostu dobrze.

moje dziecko nie chodzi do przedszkola
kazoka30 / iStock

Gdybym dostawał 5 centów za każdym razem, gdy ktoś pytał, czy moje dziecko jest w przedszkolu, byłabym zamożną kobietą. Nie mogę zacząć liczyć, ile razy mnie o to pytają, po czym następuje najdziwniejszy, a czasem najbardziej niegrzeczny, kiedy mówię im: „Nie, moje dziecko nie jest w przedszkolu”. Jest też okazjonalna osoba, która zaczyna mi wtedy mówić o wszystkich powodach, dla których moje dziecko powinno / musi być w przedszkolu i że wyrządzam jej ogromną krzywdę.

Cóż, oto moja prawda.

Przedszkole kosztuje około 1 miliarda dolarów. Przesadzam, ale to dużo, zwłaszcza w Los Angeles. A moja rodzina nie ma miliarda dolarów. Tak, mogłem wrócić do pracy i większość mojej wypłaty mogłaby trafić do przedszkola. Ale co mam zrobić z moim drugim dzieckiem? Zdecydowanie nie mam dwa miliard dolarów na przedszkole. Poza tym, nawet gdybym miał do wydania dwa miliardy dolarów, to już w szóstym tygodniu ciąży miałam zacząć ubiegać się o przyjęcie do przedszkola (nie przesadzam). A co z darmowymi przedszkolami, o które pytasz? Cóż, najwyraźniej jesteśmy zbyt „bogaci”, aby się do nich kwalifikować. A co z przedszkolem przejściowym, pytasz? Cóż, biorąc pod uwagę, kiedy przypadają jej urodziny, ona też się do tego nie kwalifikuje.

Rozumiem wszystkie zalety przedszkola. Naprawdę. I bardzo chciałbym móc umieścić moje dziecko w przedszkolu. Szczerze mówiąc, byłem w 100% pewien swoich dzieci by iść do przedszkola. Tak było, dopóki nie zdałem sobie sprawy z powyższego.

Wbrew powszechnemu przekonaniu matki przebywające w domu nie siedzą cały dzień i patrzą Ellen i jedząc lody. (Nagrywam je i robię, gdy dzieci idą spać.)

Moje dziecko jest mądre. Zna wszystkie swoje liczby, kształty, pisownię, planety, dinozaury, jak używać nożyczek itp. Moje dziecko jest towarzyskie (nieśmiałe, ale towarzyskie). Każdego tygodnia mamy wiele randek / grup, aby mogła spotykać się z dziećmi w jej wieku. Jeździmy na wycieczki do różnego rodzaju muzeów – na przykład sztuki, kosmosu, pociągu, historii naturalnej – gdzie ona się uczy. Uprawiała piłkę nożną, a obecnie uprawia gimnastykę i taniec, ucząc się dodatkowych umiejętności społecznych, a także uczy się postępować zgodnie z instrukcjami nauczyciela lub trenera.

Ci, którzy znają moje dziecko, wiedzą, że moje dziecko jest nieśmiałe. Są też tacy, którzy mówią: „Cóż, może gdyby była w przedszkolu, nie byłaby”. Tak, może. Ale może też nie. Poszedłem do przedszkola i był najbardziej nieśmiałym dzieckiem na świecie. Nawet mając mamę pracującą w tym samym kampusie, a tatę pomocnika nauczyciela w niepełnym wymiarze godzin, chowałem się w wieszakach. Do drugiej klasy (może dłużej) byłem też płaczem i przytulaczem nóg. Więc nawet w przedszkolu moja córka może być nieśmiała. Byłem.

Wreszcie przedszkole nie jest wymagane (podobnie jak przedszkole w stanie Kalifornia). Moje dziecko będzie w tym wieku tylko raz. Pewnego razu. Planuję ją zanurzyć, robiąc wszystko, co w mojej mocy, by przygotować ją do szkoły. Skończyłem przepraszać i racjonalizować się przed rodziną, przyjaciółmi i nieznajomymi (dlaczego nieznajomi próbują dawać mi wskazówki dla rodziców?). Moje dziecko jest niesamowite, a ja wykonuję z nią świetną robotę.

Dla tych, którzy mają dzieci w wieku przedszkolnym, myślę, że to absolutnie niesamowite, że możesz to dla nich zrobić. Przedszkole jest niesamowite. To po prostu nie dla nas.