contador gratis Skip to content

Nie możesz być obecny na wszystkich imprezach swojego dziecka i to jest w porządku

Mamo, to dobrze, jeśli nie możesz być przy wszystkich wydarzeniach swojego dziecka
Shutterstock

Pierwszy dzieciak? Byłem tam. Byłam taka tam. Przez cały czas. Niczego nie przegapiłem. Nada. Byłem na każdym szkolnym przedstawieniu, meczu baseballowym, meczu piłki nożnej, babeczkach z mamą, recitalu fortepianowym i randce na lunch. Zawsze byłem obecny – zawsze – i nie miało znaczenia, co muszę zrobić, żeby być obecnym. Żonglowałem harmonogramami, żonglowałem małymi dziećmi, żonglowałem porami posiłków, drzemkami, żonglowałem własnym cholernym zdrowiem psychicznym, tylko po to, żeby tam być. Czemu? Ponieważ współczesne rodzicielstwo powiedziało mi, że muszę.

Jakiej matki nie ma przy wszystkich zajęciach jej dziecka? I mam na myśli wszystko. Nie brałaś prysznica od trzech dni? Nie ma znaczenia; musisz tam być. Nie jadłeś dzisiaj? Kogo to obchodzi – ty mieć iść. Brakuje terminu pracy, walczysz z chorobą, zaniedbujesz męża i własne potrzeby? Cokolwiek. To wszystko nie ma znaczenia, ponieważ Twoje dzieci są najważniejsze. Kropka. Nie podlega negocjacji. Dobrze?

A potem miałem jeszcze troje dzieci i pojawiła się duża, stara dawka rzeczywistości. Teraz nie było już logistycznie ani fizycznie możliwe, by cały czas być w ich gównie. Więc nie byłem. I zgadnij co? Ich świat się nie zawalił. Nadal byli w stanie grać w swoją grę lub swój instrument, wykonywać backflipy, karate lub tańczyć i wymachiwać kijem bez mamy i taty na widowni.

Czy biłem się o to? Do diabła, tak, robiłem i przez wiele lat. Okazało się, że to były lata zmarnowanego poczucia winy, napędzanego kłamstwem, które sobie wmawiałem, że nieobecność przy każdej jednej rzeczy oznaczała, że ​​zawodzę jako rodzic.

Słyszałeś to? Jako rodzic nie zawodzisz, nie będąc w stanie być stałą publicznością swojego dziecka. Życie się dzieje, inne dzieci się zdarzają, praca się dzieje, a nieobecność tam jest nieuniknioną konsekwencją tych wszystkich rzeczy.

Czy jednak uważasz, że dla dobra swoich dzieci powinieneś być w stanie pokonać wszystkie te przeszkody? Źle. To kłamstwo, że musisz być męczennikiem za swoje dzieci. Plik ostatni, ubiegły, zeszły Twoje dzieci potrzebują wyczerpanej i urażonej matki, która jest tak zajęta napełnianiem wiader swoich dzieci, że jej wyschło jak kość.

Tęskniłem za wieloma rzeczami, więcej niż chciałbym zliczyć, ale nie zamierzam się tym przejmować. Po pierwsze, wyjaśniłem moim dzieciom, że powodem nieobecności ich mamy lub taty nie jest to, że nie chcieliśmy tam być. Oczywiście, że chcemy tam być! Chcę też pokojówki, szefa kuchni, jacuzzi i osobistego trenera – ale są rzeczy w życiu poza naszym zasięgiem. Z dużą rodziną, wieloma zobowiązaniami i dziećmi, które bawią się i robią różne rzeczy, będę tęsknić za różnymi rzeczami. To po prostu nieuniknione. Dzieci to rozumieją. Są mądrzejsi niż myślisz.

Więc jeśli ty nie może być tam na wszystko, kto może? Tu pojawia się wioska – wiesz, o której zawsze rozmawiamy i za którym się opowiadamy. Mentalność „potrzeba wioski” jest cudowna, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście bierzesz udział w byciu wioską i również się w niej odwzajemniasz. Mówienie tego to jedno, ale bycie wioską to co innego.

Kiedy zacząłem zdawać sobie sprawę, że mam za dużo piłek w powietrzu i potrzebuję wioski, byłem szczery wobec siebie i innych mam w mojej wiosce i odważnie prosiłem o pomoc. Wygląda to mniej więcej tak: „Hej, nie mogę dzisiaj dotrzeć na mecz piłki nożnej. Możesz zabrać mojego syna? Zgadnij co, zawsze mówią tak. Ludzie z natury chcą sobie pomagać; wystarczy zapytać. A potem w przyszłym tygodniu, zrób swoją kolej. „Hej, jeśli jest coś, co musisz zrobić i musisz przegapić mecz, zabiorę twojego syna. I upewnię się, że kibicuję twojemu dziecku i przyniosę przekąskę, a po meczu zatrzymamy się na lody ”. Robię to od lat i nigdy, zawsze kazał mamie powiedzieć „nie, dzięki” tej ofercie. Ani razu.

Każda mama, którą znam, potrzebuje przerwy w pewnym momencie. A jeśli taka przerwa nadejdzie lub będzie konieczna podczas imprezy dla dzieci, a to oznacza, że ​​mama musi tęsknić za obecnością? Cóż, to nie czas, aby wskazywać na nią palcami, zawstydzać ją za to, że jest „nieobecną” mamą, ani nakładać na nią jednej uncji winy. Nadszedł czas, abyś wkroczył i stał się jej wioską, ponieważ gwarantuję ci, że będziesz potrzebować kogoś, kto stanie się Twoją wioską pewnego dnia.