contador gratis Skip to content

Nie, nie pozwalam dziecku się dzielić – i dlatego

nie każ dzieciom się dzielić
ampak / Getty

Moja córka uwielbia małe zabawki Shopkins, NumNums, i Lalki niespodzianki LOL. Gdziekolwiek pójdziemy, zabiera torebkę pełną tych drobnych skarbów. Jak możesz sobie wyobrazić, przyciągają one uwagę innych małych dzieci. Przez większość czasu moja córka decyduje się dzielić zabawkami, ale jeśli nie chce, nie robię jej.

Od czasu do czasu spoglądam z ukosa zaskoczonego rodzica, kiedy słyszę, jak mówię córce, że nie musi się dzielić, jeśli nie chce. Wiem, że może to być sprzeczne z zasadami społecznymi, ale tak właśnie się dzieje.

Zgadza się, nie każę swoim dzieciom się dzielić. Co moje to twoje nie jest koncepcją, którą podpisuję się jako rodzic. Właściwie to dziwne, bo nigdy nie myślałam, że zostanę rodzicem w ten sposób. Jako dziecko zawsze oczekiwano, że będę się dzielić i chociaż nie było to moim ulubionym zajęciem, nauczyło mnie to dzielić się z innymi. A przynajmniej tak myślałem.

Planowałem wychowywać swoje dzieci w ten sam sposób, oczekuje się, że będą się dzielić i zjadać porcję warzyw do każdego posiłku, iść spać bez walki i robić wszystkie inne rzeczy, które dzieci są domniemany do zrobienia. To znaczy, dzieci robią to, co im mówisz, prawda?

Ha. Miałem kilkoro dzieci i okazuje się, że rodzicielstwo jest trochę (czytaj: bardzo) inne niż się spodziewałem, więc wprowadziłem pewne modyfikacje do mojego pierwotnego planu, w tym moje przemyślenia na temat udostępniania.

Jako dorośli nie dzielimy się, chyba że chcemy – to wybór. To znaczy, jeśli podoba ci się mój samochód, to nie znaczy, że muszę pozwolić ci go prowadzić. Jeśli nie przyniosłeś lunchu do pracy, nie muszę się z tobą dzielić moim. (To znaczy, gdybyś ładnie poprosił, mógłbym, ale nie byłoby to oczekiwaniem). Dlaczego więc dzieci miałyby dzielić się przekąskami lub zabawkami tylko dlatego, że ktoś o nie poprosił? Czy nie próbujemy też uczyć innych odpowiednich granic i szacunku? Jeśli dziecko mówi innemu dziecku „nie”, powinno to uszanować, prawda? Nie przysługuje im zabawka innego dziecka, ponieważ jest widoczna i ciekawie wygląda.

Granice są zdrowe, a umożliwienie dzieciom dokonania osobistego wyboru, na przykład dzielenia się, pomaga rozwinąć ich niezależność i poczucie siebie. Jako rodzice mamy prowadzić nasze dzieci. Jesteśmy nauczycielami, a nie dyktatorami. Istnieje wartość i okazja do nauczania, gdy zapewniamy naszym dzieciom opcje, a nie stanowcze instrukcje. Umożliwienie dzieciom dokonywania własnych wyborów często otwiera drzwi do rozmowy.

Pytając, „Dlaczego nie chciałeś podzielić się swoją ciężarówką z Billym?” pozwala dziecku wyjaśnić swoje myśli i uczucia. Może nie chcieli się dzielić, ponieważ Billy jest szorstki w zabawkach, może Billy jest dla nich podły, może po prostu naprawdę kochają tę niebieską ciężarówkę, a Billy może kupić własną cholerną ciężarówkę. Tak czy inaczej, mają uczucia, które należy potwierdzić.

Żeby było jasne, nie mówię o środowiskach, w których oczekiwaniem jest dzielenie się, na przykład w szkole. Oczekuje się, że moje dzieci będą udostępniać przedmioty społeczności i nie zachowywać się jak poganie. Idea opcjonalnego udostępniania dotyczy raczej przedmiotów osobistych, jedzenia, specjalnych zabawek i tym podobnych.

I choć niektórym może się to wydawać dziwne, pomysł dzielenia się jako wybór nie jest nowy. W rzeczywistości spotkałem wielu rodziców takich jak ja. Nie pozwalają, by ich czas parkowania i terminy gier zostały pochłonięte przez dzielenie się bitwami. Kiedy inny rodzic nalega, aby jego dziecko podzieliło się z moim dzieckiem, grzecznie odmawiam i wyjaśniam swoje rozumowanie. Myślę, że czasami rodzice zakładają, że takie jest oczekiwanie, jeśli ich dziecko przynosi przekąskę lub zabawkę innym dzieciom, ale nie powinno.

Oczywiście działa to w obie strony. Czasami moje dzieci denerwują się, gdy inne dziecko nie chce się podzielić swoją fajną zabawką, ale to całkiem normalne i daje nam możliwość porozmawiania o pozwoleniu. Moje dzieci uczą się, że nie mają do czegoś prawa tylko dlatego, że tego chcą. Nie tak działa świat, a kiedy ktoś mówi „nie”, szanujemy to. Nie musimy tego lubić, ale musimy iść dalej.

Najbardziej interesujące w naszym doświadczeniu jest to, że chociaż nie zmuszam moich dzieci do dzielenia się, często chętnie dzielą się nimi ze swoimi przyjaciółmi i rówieśnikami. W rzeczywistości uwielbiają uszczęśliwiać swoich przyjaciół, dzieląc się swoimi zabawkami. Dzielenie się jest inną formą dobroci, więc zawsze będę do tego zachęcać, ale tylko wtedy, gdy moje dzieci będą czuły się komfortowo. Jeśli nie, nie mam nic przeciwko.

Wiedzą, że to ich wybór i nie ma żadnych konsekwencji, jeśli zdecydują, że chcą zachować swoje specjalne przedmioty dla siebie. Wspieram ich i ich wybory, nawet jeśli nie udostępnią mi swoich ciasteczek.