contador gratis Saltar al contenido

Nie oceniaj mnie za zabawę z moim dzieckiem, a ja nie będę cię oceniać za nie

mała dziewczynka wkłada kwiat do buzi

little-girl-puts-flower-in-mom-mouth Zdjęcie za pośrednictwem Shutterstock

Wiem, że rodzicielstwo na wolnym wybiegu to wściekłość i rozumiem. Naprawdę. Ale rodzicielstwo na wolnym wybiegu nie jest teraz dla mnie opcją. Nie obudziłem się z wielkim, palącym pragnieniem, by helikopterem moje dziecko… on mnie zobowiązał. Tęskni za mną, kiedy jestem w pracy i chce się ze mną bawić, kiedy po odbiorze udajemy się do parku. Poza tym to cholerny maluch! Nie wiedziałem nawet, że jestem rodzicem helikoptera, dopóki nie powiedziano mi, że jeśli nie siedzę z boku, denerwuję wszystkich, którzy nie używają helikopterów w lokalnym parku.

Bardzo bym chciał grać w cieplejszej ławce… ale mój 2-latek tego nie zrobi. Próbuję. „Mamo, zejdź z siedzenia, chodź tutaj! Schodzić!” Szczeka, szarpiąc mnie za nogę, gdy mój tyłek wreszcie trafia na siedzenie. „Ugh”, wzdycham w duchu. Wolałabym trochę nadrobić zaległości w mojej odrębnej egzystencji i wolałbym więc obserwować jego działania z daleka, ale nie. Jestem zabawną mamą, której udział jest wymagany. Dlaczego moja obecność nie może wystarczyć? Jestem o ciebie zazdrosny, Benku.

Widzisz, tatusiowie są zazwyczaj stereotypowi zabawni rodzice. Tatusiowie są dzikimi, szorstkimi, wiecznymi dziećmi. Ale w mojej rodzinie jestem taki głupi. I to wszystko jest zabawne i zabawne, dopóki nie zostaniesz ściągnięty z ławki przez 2-latka po całym dniu pracy w biurze, ponieważ twój syn chce odkurzyć twoją koszulę z piasku.

Ale wiesz, mamo, rozgrzewająca ławki, nie patrzę na twoje dziecko. W ogóle. Nie musisz się martwić, że cię osądzę, ponieważ nie obchodzi mnie, że twoje dziecko sprawdza swoje granice. Jeśli spadnie, to na ciebie, dziewczyno. Cały czas pozwalałem mojemu dziecku upaść, nie przyznając się do tego. OK, to nieprawda; Zwykle się śmieję, wskazując na oczywiste: „Czy upadłeś?” Hahaha!

Musi być miło siedzieć w parku i strzelać z innymi mamami, takimi jak ty, podczas gdy ja biegam w górę iw dół uczestnicząc w zajęciach totalnych. Ale zanim ocenisz mnie za moje zaangażowanie, po prostu wiedz, że to jedyny sposób, w jaki mogę dostać przez wspomnianych działań ma się dostać w im. Więc tak, dobrze się bawię. I tak, zobaczysz, jak zachowuję się jak 2-latek, rycząc po zjeżdżalniach i namawiając syna, żeby „po prostu daj spokój!” przez most.

Ale nie musisz się martwić, że moje zaangażowanie osłabi umiejętności społeczne mojego dziecka. On ma umiejętności, zaufaj mi. Jest w przedszkolu z Od 8:00 do 15:30, 5 dni w tygodniu. Ma nawet stałą dziewczynę, którą całuje na do widzenia każdego dnia (co tam, Annabelle!). Więc kiedy jesteśmy razem w parku, on chce bawić się ze swoją mamą. Myśli, że jestem zabawny. I wiesz, kto jeszcze myśli, że jestem fajny? TWOJE DZIECKO.

Twoje dziecko zaczyna nas obserwować, z zaciekawieniem mnie wyczuwa i decyduje, czy jestem zagrożeniem, dziwakiem, czy po prostu przerośniętym dzieckiem. (Jestem cała trójka.) Powoli cale blisko nas i zanim się zorientuję, bawię się też z twoim dzieckiem. Jedynym powodem, dla którego wciąż patrzę w górę, by spojrzeć ci w oczy, jest to, że nie chcę, żebyś myślał, że jestem jakimś chorym drapieżnikiem.

Zróbmy więc sobie przysługę i okażmy trochę więcej akceptacji. Nie próbuję zrujnować twojego doświadczenia w parku zabawą wśród dzieci iz pewnością nie oceniam twojej pozycji na ławce. Właściwie jestem zazdrosny o twoje mini-przerwy – Bóg wie, że wszyscy go potrzebujemy. Więc mnie też nie oceniaj. Z jakiegoś powodu dzieci myślą, że jestem zabawny i nie zejdą mi z pleców, dopóki nie będę na nim (dosłownie), udając, że upadam. (W końcu upadanie jest dość zabawne.)

Zabawianie twoich dzieci nie było częścią mojego planu, ale na pewno trzymało je z dala od twoich włosów, prawda? Tak, nie ma za co. Ty i ja jesteśmy lepszymi przyjaciółmi niż myślisz. Więc zostaw mi miejsce?

Powiązany post: Mamusie helikoptera, rujnujesz to dla wszystkich innych