Nie „on” czy „ona”: akceptowanie i kochanie mojego niebinarnego dziecka

Nie „on” czy „ona”: akceptowanie i kochanie mojego niebinarnego dziecka
Imgorthand / iStock

Wczoraj rano musiałem zabrać córkę do ortodonty, aby odebrać jej nowy aparat retencyjny i upewnić się, że jest dobrze dopasowany. Jej oryginalny został wymieniony za darmo dzięki uprzejmości, ponieważ nasza starsza pani w tamtym czasie – która zwykle spała – zebrała wystarczająco dużo energii, aby po raz pierwszy podjąć kontr-surfing. Przekonaliśmy się na własnej skórze, że dla psów retainery to przysmak.

Moja córka rozpłakała się, kiedy znalazła odłamki przeżutego, zmasakrowanego plastiku. Była zdruzgotana. Była tak odpowiedzialna za swojego pomocnika. Podczas posiłków zawsze zawijała go w serwetkę i kładła poza zasięgiem. Nigdy go nie zgubiła ani nie zgubiła. Więc pierwsza wymiana była gratisem. Zastępca żył jakiś czas, ale w końcu złamał się na pół. Musieliśmy więc zapłacić za nowego – trzeciego poręczyciela na jedno dziecko.

Kiedy sprawdzałem, zdałem sobie sprawę, że był prawie lipiec, a nasz dentysta powiedział co najmniej rok temu, że musimy iść do przodu i umówić się na wizytę u Charliego, który (podobnie jak dwoje naszych pozostałych dzieci) z pewnością będzie potrzebował aparatu ortodontycznego wcześniej. raczej niż później. Tak więc po otrzymaniu pokwitowania płatności, prawie po namyśle, powiedziałem: „Och, muszę umówić się na wstępne spotkanie dla mojego najmłodszego”.

– Jasne, nie ma problemu – powiedział recepcjonista. „Imię twojego dziecka?”

– Charlie – powiedziałem – to samo nazwisko.

Nie podaję już urodzenia Charliego imienia Charles, ponieważ ostatnio Charlie był podekscytowany, że został wzięty za dziewczynę. Kelner w restauracji, który powiedział: „Czy twoja córka ma coś do picia?” wskazując na Charliego, wypadło zaskakująco dobrze. Nawet jeśli zapytaliśmy Charliego: „Co chcesz, żebyśmy zrobili, gdy ludzie nazywają cię dziewczyną, skoro twoje zaimki to oni / oni?” Charlie mówi: „Po prostu ruszaj. Nie mam nic przeciwko, jeśli myślą, że jestem dziewczyną ”. Ale Charlie wciąż bardzo głośno mówi, że nie chce się zmieniać lub być dziewczyna.

Powiązane: Dlaczego odzież neutralna pod względem płci może być problematyczna

To skomplikowana sprawa, ponieważ całe to pojęcie płci jest głęboko osobiste, a jednocześnie… nie. Żyjemy w mieście, w którym spotykamy ludzi, których znamy od lat. Od urodzenia do piątej klasy Charlie używał on / on / swoich zaimków. Nikt nigdy nie pomylił Charliego z dziewczyną. Potem w piątej klasie Charlie zaczął prezentować się jak dziewczyna. Zapuszczają długie włosy, noszą wszystkie „dziewczęce” ciuchy ze sklepu z ubraniami dla animowanych dziewcząt, Justice. Od opaski na głowę ozdobionej gigantycznymi, gorącymi różowymi kwiatami, po błyszczące różowe i fioletowe Twinkle Toe Sketchers i wszystko pomiędzy, w tym „dziewczęce” napisy T-shirty, błyszczące kurtki i płaszcze, obcisłe jegginsy i neonowe brzoskwiniowe spodnie dresowe. na przykład Charlie wyglądał jak dziewczyna. Ale Charlie wciąż był chłopcem, a Charlie wciąż chodził obok niego / jego / swojego / mojego syna.

Zawsze mówiłem, że to niemożliwe, aby dziecko zachowywało prywatność swojej płci. Po pierwsze, nie mogą po prostu odebrać, przenieść się do innego stanu i rozpocząć nowego życia, tak jak mógłby to zrobić dorosły, jeśli chce być całkowicie anonimowy. Ale jest to trochę niemożliwe również dlatego, że inne dzieci nie znają różnicy między nimi płeć przypisana przy urodzeniu i płeć. Do licha, większość dorosłych też nie zna różnicy. Niezmiennie, jeśli nie jest to oczywiste, dzieci będą bez ogródek zapytać: „Jesteś chłopcem czy dziewczynką?” Ale dorośli mają trochę więcej taktu w takich sytuacjach.

Z małymi dziećmi jest więc trudniej. Nauczyciele szkół podstawowych, chyba że są niesamowicie oświeceni lub aktywnie planują, codziennie angażują się w praktyki segregacji płci: „Tutaj ustawiają się dziewczyny, tam chłopcy”. „Podoba mi się sposób, w jaki dziewczyny pracują cicho. Chłopcy, robicie się tam awanturniczy. „Dziś na lunchu masz siedzieć chłopcu / dziewczynie / chłopcu / dziewczynie”. Zagramy w grę chłopcy z dziewczynami ”. „Jeśli jesteś dziewczyną, która potrzebuje przerwy w łazience, podnieś rękę”. „Kto jest głównym bohaterem tej historii? Czy główny bohater to chłopiec czy dziewczynka? ” Dla dzieci niebinarnych lub enby te chwile w szkole są ciągłym, brutalnym przypomnieniem, że ich tożsamość płciowa nie ma znaczenia – lub co gorsza – nie istnieje.

Następnie recepcjonista zapytał: „Kiedy ma urodziny?”

Powiedziała “jego. ” Zagryzłem wargę i zdałem sobie sprawę, co muszę zrobić dalej. Moja córka, która z jakiegokolwiek powodu nienawidzi, gdy zwraca się na nią uwagę, chyba że wyraźnie o to poprosi – a nawet wtedy jest to wątpliwe – wyczuła, co się zaraz wydarzy i powiedziała: „Mamo, czy mogę poczekać w samochodzie?” Wcześniej, rozmawiając z technikiem ortodontycznym, a następnie płacąc rachunek, odpowiedziałem „nie” na tę prośbę. Nie chciałem, żeby siedziała sama w samochodzie, mimo że ma pozwolenie na naukę i może bezpiecznie siedzieć 10 stóp ode mnie w samochodzie z zamkniętymi drzwiami. Tym razem szybko wręczyłem jej klucze i powiedziałem „Tak”.

Pochyliłem się trochę i zniżyłem głos do prawie szeptu. „Więc…” zacząłem. „Charlie to nie„ on ”. Charlie jest niebinarny i mówi „oni / oni”. Przechyliła głowę na bok, jak mój szczeniak, kiedy jest zdezorientowany i spojrzał na mnie przez okulary, unosząc jedną brew. „Wiem, że jest to niezręczna rozmowa” – kontynuowałem – „więc doceniam twoją chęć pomocy, jak tylko możesz, w zakresie prowadzenia dokumentacji”.

Skinęła głową, jakby chciała mnie zapewnić: „Dobra, mam cię”, a potem skupiła się na ekranie swojego komputera. Przypuszczam, że rozważała opcje, które jej przedstawiono, a potem z niewielkim uprzejmym wahaniem powiedziała: „Aaa… czy będziemy nazywać Charliego„ ona ”?” Pochyliłam się trochę bliżej. “Nie. Przepraszam – powiedziałem. „Wiem, że jest to trudne do zrozumienia i być może nawet dziwne, ale moje dziecko nie jest mężczyzną ani kobietą. Moje dziecko nie jest binarne. Moje dziecko nie jest zgodne z płcią ”. Nadal nie rozumiała. Poszedłem trochę dłużej niż z nieznajomym, ponieważ wydawało się, że to spotkanie nie zostanie ustalone, dopóki zaimki nie zostaną ustalone.

„Charliemu przy urodzeniu przydzielono mężczyznę” – kontynuowałem – „ale Charlie wyraża się i prezentuje jak dziewczynka. Jednak Charlie nie jest gotowy lub nie chce przejść do stają się dziewczyna. Jesteśmy więc w tej trudnej do zrozumienia dziedzinie, w której Charlie czuje się zwykłą osobą, a nie chłopcem czy dziewczynką ”. Teraz zaczęła wyglądać na zmartwioną moim poziomem zdrowia psychicznego. W międzyczasie zauważyłem, że inna pani za biurkiem, odwrócona do nas plecami, teraz miała głowę odwróconą w naszą stronę i najwyraźniej nasłuchiwała.

Najwyraźniej było to dla nich nowe terytorium. Postanowiłem trochę wyrównać rozmowę, mówić językiem, który moim zdaniem może być zrozumiany. „Charlie może być transpłciowy, ale nie musi. Charlie ma tylko 11 lat ”. To oboje rozumieli. Druga recepcjonistka zaczęła kiwać głową, by pokazać, że rozumie, a główna recepcjonistka nagle przeszła od zmartwienia do pocieszania. „Och”, powiedziała głośno, marszcząc brwi (podtekst: Biedactwo). Szybko wyjaśniłam z uśmiechem: „Po prostu staram się być wspierającym rodzicem”. Następnie ożywiła się, idąc za moim przykładem i przyznała ściszonym tonem: „Cóż, my mieć mieli dzieci jako pacjentów, którzy przechodzili, ale zawsze byli zdecydowani co do zaimków chłopca lub dziewczynki. Dlatego jestem trochę zdezorientowany. Nie wiem, czy mieliśmy jeszcze żadnych pacjentów, którzy przechodzili obok „oni” ”. Uśmiechnęłam się bez przekonania i zażartowałam:„ Cóż, teraz już wiesz! Jaką nagrodę otrzymujemy za bycie pierwszym? ”

Nadal nie ustaliliśmy jednak sprawy zaimków. Bez słowa mogłem wywnioskować, co próbowała mi powiedzieć, że nie ma opcji „oni / oni”, „enby” czy „inny” z listy rozwijanej płci na ekranie jej komputera. W moim niepokoju musiałem wypełnić niezręczną ciszę. Pomiędzy moim głodem pokoju i nienawiścią do proszenia ludzi o dodatkową pracę, powiedziałem więcej niż potrzebowałem. – A więc tak, Charlie może się zmienić lub nie. Albo Charlie może pozostać niebinarny na zawsze… po prostu… Charlie ma 11 lat. Nie sądzę, że jesteśmy w miejscu, w którym jesteśmy gotowi do podejmowania ważnych decyzji… ”Powiedziałem więcej, ale tak naprawdę nie było nic innego.

Do tego czasu obie panie poświęcały mi całą swoją uwagę. Zarówno recepcjonistka przede mną, jak i ta za nią, patrząca na boki, kiwali głowami, potwierdzając i aprobując coś, czego tak naprawdę nie próbowałem powiedzieć. Natychmiast zdałem sobie sprawę, że natknąłem się na to, jakbym sugerował Charlie jest za młody na zmianę płci – który jest Ani trochę co chciałem zasugerować, ponieważ wszystko to jest niedokładne. Po prostu nieświadomie utrwaliłem całe dzieci jako „zbyt młode, by znać swoją płeć”, fałszywą narrację oraz przestarzałą terminologię i mit dotyczący „zmiany płci”, że operacje genitaliów przeprowadzane są przed osiągnięciem dorosłości przez renomowanych lekarzy w tym kraju.

Obaj kiwali głowami i współczuli. Recepcjonistka nr 2 powiedziała: „Zgadza się. Rozumiem. Wiem, że to walka – te ważne decyzje ”. Główny recepcjonista powiedział: „Nie mogę sobie wyobrazić, jakie to zamieszanie musi być dla dziecka”. Potem zacząłem się nieco wycofywać: „Cóż, to nie jest zamieszanie. Po prostu… ”Ale przerwała mi mówiąc:„ Przepraszam. Nie miałem na myśli zamieszania. Nie wiem, co miałem na myśli. Myślę, że po prostu wyobrażam sobie, że musisz chodzić wszędzie przez cały czas, nie wiedząc, jak zareagują inni ludzie ani co ludzie powiedzą ”. Zachichotała trochę, zanim powiedziała: „A ty chciałeś tylko umówić spotkanie!” Zaśmiałem się i powiedziałem: „Tak. Nigdy nie wiemy, kto może to zaakceptować, czy nie ”. Powiedziała z całą powagą: „Nie powinno tak być”.

Po chwili namysłu powiedziała: „Zamierzam umieścić tutaj osobistą notatkę, którą podzielę się z ortodontą i każdym, kto pracuje z Charliem. Pozwól, że ci to przeczytam, aby upewnić się, że robię to dobrze ”.

Dobrze to zrozumiała.

Po przejrzeniu informacji o ubezpieczeniach i innych rzeczach, musiałem zadowolić się jedyną wizytą, jaką mogłem dostać, odkąd lato wypełnia się z prędkością warp, a na tym zaciągnąłem się. Wpisałem datę w telefonie i powiedziałem im, jak bardzo doceniam ich chęć przeprowadzenia tej rozmowy, wysłuchania i udzielenia nam pomocy w każdy możliwy sposób. W końcu dziękowali mnie. Odwróciłem się i wyszedłem myśląc, Całkowicie powinienem był znaleźć dla Charliego ortodontę przyjaznego TGNC. Mam na myśli, że mam listę (choć niewielką) praktyków przyjaznych transseksualistom. Okej, może najbliższy ortodonta byłby za godzinę drogi, ale dlaczego, do diabła, po prostu tego nie użyłem? Wow, naprawdę jestem do dupy. Wtedy pomyślałem No cóż, przynajmniej powinno być łatwiejsze dla następnej osoby, która musi przez to przejść.

Zerknąłem na zegar w telefonie tuż przed wejściem do samochodu. Trzydzieści dwie minuty minęły od czasu, gdy moja córka po raz ostatni zapytała, czy może wyjść do samochodu i zaczekać, a ja się zgodziłem, ponieważ wiedziałem, że nie chce robić sceny. I obiecałem jej, że będzie to „szybkie spotkanie wewnętrzne i zewnętrzne”. To, po tym, jak obudziłem ją o bladym świcie podczas letniej przerwy, po niespokojnej nocy, w której nie zasnęła do 2 w nocy, musiałem ją obudzić po tym, jak przespała tylko kilka godzin, ponieważ ja Zapomniałem jej przypomnieć, żeby ustawić alarm, a nawet powiedzieć, że mamy to spotkanie w pierwszej kolejności.

„Wow, to trwało wieczność” – wykrzyknęła, nie podnosząc wzroku znad swojej historii Snapchata. Nie mogłem się zmusić, by jej powiedzieć, że spędziłem 30 minut na negocjowaniu zaimków – coś, co starsze nastolatki z jej pokolenia po prostu „dostają” bez zadawania zbyt wielu pytań. Nie mogłem się zmusić, by jej powiedzieć, że w ogóle nieumyślnie sabotowałem jej spotkanie „na szybko, do wewnątrz i na zewnątrz”, aby poradzić sobie z zaimkiem. Więc powiedziałem tylko: „Tak. Byli dość zajęci. Trudno było znaleźć coś, co działałoby dla każdego ”. Ponieważ to była prawda.