contador gratis Skip to content

Nie pozwalam, by moja animacja miała daty powrotu

animacja
Getty Images

„Powinniśmy całkowicie zebrać nasze dziewczyny”, tryskała mama koleżanki mojej córki, gdy staliśmy obok siebie, rozmawiając swobodnie na lodowisku. „Jaka jest twoja komórka?”

Podając jej swój numer, znałam rzeczywistość. Nie zamierzałem podrzucać córki do ich domu.

Jestem „tą” mamą, którą ogólnie określa się jako nadopiekuńczą. Muszę „po prostu pozwolić dzieciom być dziećmi”.

Chociaż niektórzy traktują nadopiekuńczą etykietkę jako zniewagę, mnie to nie obraża. Jestem dumnie ostrożny, jeśli chodzi o moje dzieci.

Kiedy dorastałem, moja mama zrobiła to samo. Nie pozwolono mi uczestniczyć w piżamowej imprezie, dopóki nie poszedłem do gimnazjum, a moja mama dobrze znała rodziców przyjaciela. Nie wysadzono mnie do centrum handlowego lub kina, dopóki nie poszedłem do liceum.

Podczas gdy niektórym moim przyjaciołom pozwolono spotykać się ze swoimi chłopakami w szóstej klasie, moi rodzice nie pozwolili mi na randkę, dopóki nie byłem w drugiej klasie liceum. I nawet wtedy obowiązywały surowe zasady. Jeśli ich nie przestrzegano, odebrano mi przywileje.

Oczywiście w tych chwilach byłem wściekły. Dlaczego moi rodzice byli tak niesamowicie niefajni? O co w tym wszystkim chodziło? Wszyscy inni (w moim dramatycznym umyśle) mogli się bawić oprócz mnie. Trzasnąłem drzwiami do sypialni, piszczałem z albumu Boys II Men i wściekle pisałem w swoim dzienniku, że moi rodzice są do bani.

Zrozumiałem, że surowe zasady moich rodziców dotyczące mojego życia towarzyskiego były dla mnie ich dobrym rodzicem. To nie były helikoptery. Zamiast tego czekali, aż dorosnę na tyle, by dokonywać dobrych wyborów – w tym wiedzieć, kiedy poprosić o pomoc w ucieczce ze złej sytuacji – zanim umieścili mnie w środowiskach, w których coś mogło pójść źle.

Zaczęło się, gdy byłem dość młody. Kiedy byłem w trzeciej klasie, dostałem swoje pierwsze zaproszenie na piżamę, na które moi rodzice odpowiedzieli twardym „nie”. Byłem szlochającym bałaganem. Wyobraziłem sobie, jak moi przyjaciele oglądają nowo wydane Piękna i Bestia VHS podczas chichotania i jedzenia Pop Qwiz. Dlaczego nie mogłem zostać uwzględniony? Moi rodzice pozwolili mi spędzić kilka godzin z grupą, zanim odebrano mnie o dziesiątej.

Później mama tłumaczyła mi, że wielu moich znajomych ma starsze rodzeństwo lub mamy, których chłopcy zostali, a ci ludzie mogą być bezpieczni lub nie. Właściwie lepiej było być „bezpiecznym niż przepraszać”.

Teraz, gdy jestem mamą, mogę spojrzeć wstecz i zobaczyć, że moi rodzice podjęli właściwe decyzje. Miałem przyjaciół, których rodzice zbyt wcześnie pozwolili im uzyskać zbyt dużą niezależność i przez to dokonywali strasznych wyborów lub przydarzyły im się złe i niezasłużone rzeczy, ponieważ znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie.

Niedawno, kiedy moja córka z animacji poprosiła o przyjście przyjaciela i spędzenie czasu w piątek wieczorem, zgodziłem się, znalazłem mamę w mediach społecznościowych i wysłałem jej wiadomość. Szybko odpowiedziała, że ​​oczywiście jej córka może przyjść. Myślę, że mama i ja siadaliśmy przy kuchennym barze i rozmawialiśmy przy lampce wina, podczas gdy dziewczyny się bawiły.

Kiedy mama i córka przyjechały, przedstawiliśmy się i wymieniliśmy uprzejmości, a potem mama uśmiechnęła się i powiedziała, że ​​idzie na kolację ze swoim narzeczonym i wróci za dwie godziny po córkę. Potem odeszła.

Nigdy nie weszła do mojego domu poza powitalną matą. Nie zapytała, czy mamy broń i czy były zamknięte? Czy moja córka miała starsze rodzeństwo? Jakie rzeczy będą robić dziewczyny? Czy będą oglądać lub słuchać czegokolwiek, do czego potrzebowałam jej zgody?

Zapytałem, czy jej córka ma jakieś alergie, o których powinienem wiedzieć, na wypadek gdyby dziewczynki chciały coś przekąsić. Poza tym mieliśmy tylko swoje imiona i numery komórek.

Byłem zszokowany. Nie dlatego, że myślę o drastach, takich jak ostatnio seryjni mordercy Linia danych specjalny. Raczej prawie nic o nas nie wiedziała i zostawiła nas, byśmy opiekowali się swoim dzieckiem. Domyślam się, że telefon komórkowy, z którym zostawiła córkę, zapewnił jej potrzebną ulgę.

Dziewczyny radośnie bawiły się razem, dopóki mama nie wróciła. Rozmawialiśmy przez kilka minut przy drzwiach wejściowych, a potem mama zaproponowała, że ​​zaprowadzi córkę do swojego domu. „Wybierzmy datę!” zachęcała.

W tym momencie nie wiedziałem, co powiedzieć. Jak miałbym się podzielić tym, że „nie ma mowy, żebym zostawił swoją animację z ludźmi, których nie znam”, nie urażając jej? Bez obrażania jej za to, co właśnie zrobiła?

Absolutnie martwię się o bezpieczeństwo moich dzieci. Martwię się, że czwórka starszego, nastoletniego rodzeństwa przyjaciela będzie słuchać lub oglądać rzeczy, które nie są odpowiednie dla mojej córki. Martwię się, że wezmą swoich przyjaciół, a co jeśli któryś z tych przyjaciół spróbuje skrzywdzić moje dziecko?

Martwię się o bezpieczeństwo broni. Martwię się o narkotyki. Martwię się napaścią na tle seksualnym. Czemu? Ponieważ incydenty, którym można zapobiec, zdarzają się codziennie u dzieci.

Żyjemy w prawdziwym świecie, w którym występują realne zagrożenia. A ponieważ jestem mamą mojej córki, moim zadaniem numer jeden jest zapewnienie bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia mojego dziecka.

Nasz kompromis polega na tym, że proponuję spotkanie z innym rodzicem i dzieckiem na randce w miejscu publicznym, takim jak park czy lodowisko. Chcę poznać rodziców. Jeśli poczuję dobrą atmosferę, będę mógł spotkać się w ich domu, podczas gdy mama i ja rozmawiamy przy kawie. Ale na pewno nie podrzucę córki tylko z wymianą uprzejmości, nazwisk i numerów telefonów.

Zaufanie wymaga czasu i doświadczenia. Chcę, żeby moje dzieci nauczyły się, że poświęcanie czasu na poznanie kogoś i wysłuchanie jego instynktów jest całkowicie w porządku. Nie obchodzi mnie, jakie to niepopularne lub niefajne. Wolałbym, żeby moje dzieci czuły na mnie chwilową złość, tak jak ja w przypadku moich własnych rodziców, niż radziły sobie z wieczną traumą przerażającego wydarzenia, któremu można było zapobiec.

Jestem pewien, że nie zawsze wykonam właściwy telefon. Jestem pewien, że czasami jestem zbyt opiekuńczy. Ale nie przeszkadza mi popełnianie od czasu do czasu błędu polegającego na zbytniej ostrożności.