contador gratis Saltar al contenido

Nie uwierzysz absurdalnej polityce łazienki tej szkoły

Nie uwierzysz absurdalnej polityce łazienki tej szkoły
ChiccoDodiFC / Getty Images (lewe zdjęcie) Kayt Molina (prawe zdjęcie)

Jak byś się czuł, gdyby pozwolono dziecku skorzystać z toalety tylko 50 razy Cały rok szkolny?

Akademia K-8 w Boynton Beach na Florydzie ma naprawdę absurdalną politykę dotyczącą łazienek. Uczniowie korzystają z dziennika przepustek przedstawionego powyżej podczas wizyt w łazience. Na 180 dni nauki w szkole jest tylko 50 miejsc. Oznacza to, że uczniowie powinni korzystać z łazienki tylko raz na raz trzy dni. Co?! Jeśli przekroczą 50 wizyt w ciągu roku szkolnego, oczekuje się, że uczniowie zapłacą 5 USD za nowy arkusz.

A biorąc pod uwagę, że arkusz działa również jako przepustka do sali, a wizyty w biurze również się liczą, studenci mają nawet mniej ponad 50 razy, aby skorzystać z łazienki w roku szkolnym.

Przede wszystkim mamy tak wiele pytań: A co z uczniami, które miesiączkują i muszą często korzystać z toalety? A osoby ze schorzeniami? Ile dzieci zapadnie na ZUM i złą higienę lub brudzi się z powodu tej polityki? Czy rodzice naprawdę potrzebują notatek lekarza, aby ich dzieci miały pozwolenie na siusiu? Nawet dla dzieci bez „szczególnych okoliczności” nie wydaje się to absurdalne? Kto jest uprawniony do określenia „uzasadnionej” potrzeby korzystania z toalety?

Dziennik zawiera nawet pola „Time Out” i „Time In”, które obiecują wywołać niepokój każdego ucznia w wieku gimnazjalnym, gdy musi rejestrować długość wypróżnień. Rodzicom powiedziano również, że po wypełnieniu dziennik będzie przechowywany w dokumentacji biurowej, aby uniemożliwić uczniom wykonanie pustych kopii do wykorzystania w przyszłości.

Jest to publiczna szkoła społeczna i wielu rodziców planuje poruszyć tę kwestię przed radą szkoły. Niektórzy rodzice nazywają to wykorzystywaniem dzieci.

Być może motywacją szkoły jest przekonanie, że ta polityka pomoże złagodzić problemy związane z przerywaniem zajęć przez uczniów z powodu częstych przerw w łazience. Jednak cztery minuty między zajęciami nie zawsze są wystarczającym czasem, kiedy trzeba dotrzeć do klasy i długimi kolejkami do toalet.

Uczniowie mają prawo do autonomii cielesnej i mają prawo do korzystania z łazienki, kiedy czują taką potrzebę. Każdy uczeń jest osobą o różnych potrzebach cielesnych i emocjonalnych, które należy szanować. Czy nie byłoby lepiej przyjąć najlepszych uczniów i nie zakładać, że zamierzają nadużywać systemu? I wtedy Jeśli Jeśli tak, system szkolny mógłby zająć się tym rodzicami i uczniem indywidualnie / w razie potrzeby, zamiast wprowadzać niedorzeczną politykę dotyczącą łazienek dla całej szkoły.

Nie mogę uwierzyć, że trzeba to powiedzieć, ale widząc, że nie jest to jedyna szkoła z tymi absurdalnymi narzuceniami uczniom: uśpiewanie w łazience jest prawem, a nie przywilejem. Niech dzieci idą siusiu.