contador gratis Skip to content

Niedola nowej mamy

nędza

Jedna z moich najlepszych przyjaciółek urodziła swoje pierwsze dziecko. Jest kobietą, która przez całe życie była niezwykle niezależna. Podróżowała do absurdalnej liczby krajów. Ma dyplom z innego kraju. Pracuje dla jednej z dziesięciu najlepszych uniwersytetów w Ameryce. Z łatwością należy do 3 najbardziej zabawnych ludzi, jakich kiedykolwiek znałem, i najmądrzejszych. I w mgnieniu oka moje dzieci mogą wybrać ją zamiast mnie. Jest między nami taka miłość.

Spodziewa się pierwszego dziecka w styczniu.

Jest tak wiele rzeczy, które chcę jej powiedzieć.

Jest tak wiele rzeczy, o których chcę, żeby wiedziała, że ​​są „w porządku”. Kurwa, nie wiem, czego powinna „oczekiwać”. Skąd mógłbym to wiedzieć? Spodziewaj się szaleństwa. Spodziewaj się dziwnych. Spodziewaj się piękna. Spodziewaj się nieszczęścia. Ale szczegóły? Nie, to jej własność. Jej budować.

Niedawno pisaliśmy SMS-y, a ona wyrażała w sobie zrozumiałą burzę emocji – podekscytowaną, przerażoną, przygnębioną, zakochaną.

Kiedy wpisałem swoją odpowiedź, poczułem przypływ smutku i wściekłości. Oto, co napisałem: „Nawet gdy po raz pierwszy potrzymasz swoje dziecko, będzie ono przychodzić falami. Będziesz chciał odzyskać swoje stare życie. Ale nie naprawdę. To naprawdę trudne przejście i nikt tego nie rozpoznaje. Więc porozmawiaj ze mną i opowiedz mi o tym całym mrocznym gównie w twoim mózgu ”.

Smutek polegał na tym, że mogła czuć się samotna. Że ludzie mogą z nią o tym nie rozmawiać. Wściekłość polegała na tym, że mogła czuć się samotna. Że ludzie mogą z nią o tym nie rozmawiać.

Porozmawiaj ze mną i opowiedz mi o tym całym mrocznym gównie w twoim mózgu.

Mam dość tego gówna, ludzie, sposób, w jaki pieprzymy nowe mamy, sposób, w jaki siedzimy naprzeciw nich 2, 10 lub 30 dni po porodzie, wpatrując się w idealne dziecko, rozmawiając o wózkach lub strojach lub pieprzonych muślinach otrzymujących koce (chociaż są one niesamowite) lub jakiekolwiek inne bzdury, które wymyślimy, aby uniknąć prawdy lub innej prawdy.

Sposób, w jaki rozmawiamy.

Sposób, w jaki rozmawiamy.

Sposób, w jaki mówimy o dziecku. DZIECKO JEST W CELU. WSZYSCY WIDZIMY, ŻE DZIECKO JEST W CELU.

Sposób, w jaki udzielamy porad. Sposób, w jaki mamroczemy to czy tamto, i hahahaha i och, jaki słodki i wiesz, KOGO KURWA SIĘ DBA?

Spójrz na kobietę. Popatrz na nią. Spójrz na kobietę siedzącą naprzeciwko ciebie na tej kanapie. Zobacz człowieka przemienionego. Zobacz człowieka z mleczną klatką piersiową i brzuchem, wciąż na wpół trzymającego dziecko, i zmęczonymi oczami. Zobacz kobietę, która została matką i być może nawet jeszcze nie wie, co to znaczy, i spójrz jak najmocniej na ten strach, miłość i ból, i zapytaj ją. Powiedz jej. Otwórz to wszystko dla niej. A jeśli tego nie doświadczyłeś, posłuchaj. Zapytać. Trzymaj się i kochaj.

Może nie ma takich myśli i to jest fajne. Ale jeśli tak, to POTRZEBUJE, ABY JEJ WIEDZIAŁ, że też o tym pomyślałeś, i jest w porządku, witaj w pieprzonym klubie.

Porozmawiaj ze mną, przyjacielu, i opowiedz mi o całym mrocznym gównie w twoim mózgu.

Byłem tam.

Kurwa, byłem tam.

Żałowałem, że mam dzieci.

Myślałem, że odejdą. Próbowałem biec.

Pomyślałem „Nienawidzę macierzyństwa”.

Nienawidzę siebie.

Nienawidzę tego życia.

Zrujnowałem swoje życie.

To nigdy nie będzie takie samo.

Nigdy go nie odzyskam.

Marzyłem o odejściu, ucieczce, na zawsze.

Kiedyś, kiedy moje pierwsze dziecko miało mniej więcej rok, mój brat (Ross) właśnie zaczynał naukę w szkole medycznej. Widziałem go tam w jego fartuchu laboratoryjnym, tylko zdjęcie w Internecie, a moje ciało dosłownie się trzęsło. Wydawało się, że ból pochodził z ziemi, przez moje stopy, do nóg i do całego ciała. Płakałem. Trzymałem swoje dziecko i płakałem. Zaczynał resztę swojego życia. On był robić coś i gdzieś iść. Miałem 22 lata i byłem sparaliżowany. Miałem być kimś więcej. Ja też gdzieś się wybieram. Ale wszystko, co robiłem, to pielęgnować, prowadzić, zgniatać jedzenie i próbować znaleźć trochę czasu dla siebie.

Zarysowałem zapiski na papierze i w całym dzienniku.

Kiedy żadnego nie mogłem znaleźć, pisałem na serwetkach.

Ale nigdy nie było czasu dla siebie. Byłem sobą. KIM JESTEM TERAZ?

Kiedy powiedziałam mojemu mężowi, nie zrozumiał. Spojrzał na mnie bezradnie i wrócił do pracy. W weekendy piliśmy. Bardzo się starałem „dostosować”, „przejść przez to”.

Ale nie mogłem nikomu powiedzieć, jak się czułem, ponieważ kto myśli takie rzeczy?

To dziecko, tak doskonałe, inteligentne i kochane.

I zdecydowałem się ją mieć i kocham ją. JAK MOGĘ KIEDYKOLWIEK WYJAŚNIĆ TO UCZUCIE?

Siedział więc we mnie jak mroczny bałagan poczucia winy i wściekłości, ale nawet nie, ponieważ nie potrafiłam tego tak dobrze zdefiniować, ponieważ towarzyszyła mu miłość, tęsknota i uwielbienie dla tego dziecka i macierzyństwa. Patrzyłem, jak oddycha, żeby upewnić się, że żyje. Bez końca wpatrywałam się w jej usta, oczy i policzki, a jej oddech jest dla mnie oddechem. Chcę ją skonsumować z nią, tak bardzo ją kocham. Kiedy jestem z dala od niej, moje wnętrzności są odsłonięte. Moje życie pękło.

Ale chyba ciemność. Nie mógł się wydostać. To było moje. Tylko mój.

Byłem pewien, że tylko ja myślałem o tych myślach. Musiałem być. Wszędzie, gdzie spojrzałem, widziałem błogość, falbanki, spodnie do jogi i kucyki.

Ale teraz, och, teraz wiem, że nie byłem jedyny. Przede mną i blisko mnie były setki tysięcy kobiet, dokładnie w tym momencie, czujących dokładnie to samo, ale co mi to daje, kiedy nikt nie mówi ani słowa?

Nikt.

Przyjaciele przychodzą i rozmawiamy o ubraniach dla niemowląt. O tym, co robili. O tym, jak słodko jest widzieć Maca jako tatę.

Przyjaciele przychodzą i rozmawiamy o narodzinach, śnie i „jakie mam plany” na przyszłość.

Matki, babcie, siostry, siostry przyjaciółki. Rozmawiamy i rozmawiamy i rozmawiamy.

Ale nie rozmawiamy o ciemności.

To moje.

Odchodzą i znów zastanawiam się, co się ze mną dzieje. Odchodzą i czuję się gorzej niż wcześniej. Odchodzą, a ja pogrążam się w całkowitej desperacji, po raz kolejny sam na sam z moim brudnym sekretem.

Potwierdzony:

ja

Jestem

Plik

Tylko

Jeden w historii pieprzonego świata

Do

Myśleć

Te

Ciemne i

Straszny

Rzeczy.

Skończyłem z tym, ludzie. Skończyłem z bzdurami.

Proszę was TERAZ, abyście porozmawiali o ciemności.

Opowiedz o chwili, kiedy prawie nie mogłeś tego zrobić. Opowiedz o chwili, kiedy zwinęłaś się na łóżku i pomyślałaś, że najgorsza myśl, jaką kiedykolwiek zdarzyło ci się, minęła w centrum twojego umysłu.

Porozmawiaj o tym, co ukryłeś.

Porozmawiaj z kobietą.

Porozmawiaj z człowiekiem.

Porozmawiaj z moim przyjacielem.

Cholera, mów do mnie.

Z łamiącym się głosem i złamanym uśmiechem, rozmawiałbym z tobą. Powiedziałbym ci ciemność, a potem moglibyśmy się nią podzielić. I może wiedziałbym, że światło jest tuż za jebanym rogiem.

I to jest mój przyjacielu.

Powiązany post: Moja podróż z depresją poporodową