contador gratis Skip to content

Nienawidzę tego, że robię te 10 rzeczy

nienawidzę, że robię te rzeczy
Jan Vašek / jeshoots

Zanim miałam dzieci, zwykle grałam razem. Nie rozumiałem, jak ludzie mogą żyć i funkcjonować, kiedy lecą tylko przy siedzeniu spodni. Lubiłem być zorganizowany, lubiłem planować z wyprzedzeniem i lubiłem myśleć o innych.

Teraz, post-kids, rzadko mam wrażenie, że robię razem. Nienawidzę tego, że zmieniłem się w szaloną matkę, z której kiedyś szydziłem, ale wydaje się, że taka jest po prostu natura bestii. Kiedy dzień w dzień zapewniasz dwóm małym chłopcom szczęście i zdrowie, wszystko, co nieistotne, wychodzi przez okno. Nie ma czasu, aby mieć wszystko razem. Oto 10 przykładów rzeczy, których nienawidzę robić, ale nie mogę przełamać schematu:

1. Zapominam o odpowiadaniu na smsy.

Jeśli nie odpowiem na SMS-a zaraz po jego otrzymaniu, jest 0,01 procent szans, że odpowiem później. Mam zły nawyk czytania przychodzących wiadomości tekstowych, ponieważ nienawidzę tej małej czerwonej przypominającej dymek na telefonie. Oczywiście oznacza to, że nigdy później nie pamiętam, że faktycznie dostałem tę wiadomość tekstową. Więc chociaż naprawdę chcę ci odpowiedzieć lub podtrzymać rozmowę tekstową, często tego nie robię. Powiedziałbym, że możesz wysłać mi SMS-a z przypomnieniem, ale większość moich przyjaciół to mamy, które też nigdy by o tym nie pamiętały. Rozumiemy to o sobie nawzajem i wszystko jest nam wybaczone.

2. Muszę ustawić wiele alarmów dla codziennych zadań.

Kobieta bez dzieci może nie rozumieć, jak ktoś mógł nie odebrać dziecka ze szkoły na czas. Ustawiam jednak alarmy dla siebie, aby upewnić się, że wiem, która jest godzina i że nadszedł czas, aby zacząć przygotowywać malucha do wyjścia za drzwi po starszego brata. Muszę ustawiać przypomnienia o wszystkim w moim życiu – kiedy kupić dynie na szkolne wydarzenie, kiedy są wizyty lekarskie, kiedy zbliżają się urodziny, czy po prostu zadzwonić lub wysłać do kogoś SMS-a (patrz nr 1).

3. Bez smartfona nic nie pamiętam.

To idzie w parze z nr 2. Myślę, że powodem tego jest to, że mam już tyle w głowie, że jeśli wiem, że coś jest zapisane gdzie indziej, mój mózg po prostu o tym zapomina. Nie pamiętam urodzin, numerów telefonów komórkowych ani adresów e-mail. Nie pamiętam prostych faktów, bo mogę je po prostu wygooglować. Nie pamiętam listy zakupów składającej się z pięciu pozycji, chyba że mam przy sobie Evernote.

4. Jeśli nie ma go w kalendarzu, to nie istnieje.

Wiele razy mój mąż wspominał mi o spotkaniu, które miał w pewnej nocy, ale jeśli nie trafiło do mojego kalendarza, to nie istnieje. Oznacza to również, że będę zirytowany, gdy nadejdzie ta noc, a on nie będzie w domu, tak jak się spodziewałem (mimo że dał mi uczciwe ostrzeżenie). Nie będę pamiętać, aby pojawiać się na własnych wydarzeniach, chyba że jest to w moim kalendarzu – z ustawionym alertem.

5. Muszę przełożyć rzeczy, ponieważ przypadkowo przepełniałem rezerwację.

Nienawidzę anulowania rezerwacji, ale ostatnio zdarzyło mi się kilka sytuacji, w których całkowicie zapomniałem o innych rzeczach w naszym życiu i przepełniałem. Chciałbym dać wymówkę, że nie miałem pierwszej rzeczy w swoim kalendarzu, ale prawda jest taka, że ​​miałem ją w swoim kalendarzu, ale nie miałem Popatrz w moim kalendarzu do po mówiąc tak na nową rzecz.

6. Rzadko jesteśmy wcześnie i często spóźniamy się.

ja nienawidzić spóźniam się na różne rzeczy i naprawdę przeszkadza mi, gdy inni też się spóźniają. Przed dziećmi postępowałem zgodnie z zasadą „Jeśli jesteś na czas, spóźniasz się”. Jednak post-dzieciaki mamy szczęście, że docieramy do miejsc na czas. Nienawidzę nie mieć 10-minutowego bufora. Nienawidzę spóźniania się na spotkanie lub nawet spotkanie, ale kiedy masz dzieci, jedno z nich zawsze musi robić kupę, gdy wychodzisz za drzwi.

7. Jestem nigdy złapany.

Prowadzę listę rzeczy do zrobienia (bo bez niej niczego bym nie zapamiętała), ale ta lista nigdy nie zawsze kończy się. Dom nigdy nie będzie czysty, praca nigdy się nie skończy, a chłopcy zawsze wydają się potrzebować kolejnego posiłku. Jedynym sposobem, w jaki mogę naprawdę się zrelaksować, jest świadomość, że nie ma czegoś innego niż ja powinien robić, co ostatecznie oznacza, że ​​teraz, kiedy się odprężam, czuję, że zwlekam, zamiast się zrelaksować.

8. Nie docieram do osób, na których mi zależy.

Kiedyś znacznie lepiej sprawdzałem się w kontaktach z bliskimi przyjaciółmi i rodziną. Dzwoniłem, wysyłałem SMS-y i e-maile, żeby tylko powiedzieć „cześć” i zobaczyć, jak sobie radzą. Pamiętałem, co działo się w ich życiu i sprawdzałem w odpowiednich momentach. Teraz muszę ustawić przypomnienia w telefonie, aby łączyć się z osobami, na których mi zależy.

9. Nie planuję już miłych rzeczy dla ludzi.

Nie ma czasu na wymyślenie idealnego prezentu, napisanie przemyślanej kartki czy zaplanowanie z kimś fajnego wyjścia. Obecnie niewiele myśli się o prezentach, ponieważ rzadko planuję coś dalej niż na kilka dni przed wydarzeniem. Nienawidzę tego, że to robię, ponieważ zawsze uwielbiałem być rozważnym i nieco personalizować prezenty. No cóż, pewnego dnia będę mógł to zrobić ponownie, prawda?

10. Rzadko nawet pakuję prezenty.

Aby dać sobie radę z rozdawaniem prezentów, rzadko już nawet pakuję prezenty. Uważaj się za szczęściarza, jeśli wrzucę prezent do torby na prezent, ale nie spodziewaj się na wierzchu bibułki. Członkowie rodziny po prostu dostają prezenty w torbie, w której przyszli.

Jestem prawie pewien, że nie jestem jedyną osobą, która nienawidzi tego, że zmienili się w zdezorganizowaną mamę, której przysięgali, że nigdy nie będą. Właściwie mógłbym teraz wysłać SMS-a do kilku znajomych mojej mamy, ale podobnie jak ja, istnieje niewielka szansa, że ​​otrzymam odpowiedź (patrz nr 1).