contador gratis Saltar al contenido

Nienawidziłem być mylony z Monicą Lewinsky, ale nie z powodu tego, dlaczego myślisz

bycie mylonym z Monicą Lewinsky
Luke Frazza / Getty Images

“Dmuchnij mnie, Monica.”

Tak krzyczał do mnie bezdomny mężczyzna zimą 1998 roku na nowojorskiej ulicy. To było najbardziej prymitywne z serii epitetów o tematyce Moniki Lewinsky, jakie słyszałem tamtego roku.

Jako dwudziestokilkuletnia kobieta z długimi, ułożonymi w czarne włosy włosami, bladą skórą i ciemną szminką, spędziłam większość 1998 roku, myląc się z Monicą Lewinsky. Podeszli do mnie nieznajomi w supermarketach i barach, mówiąc mi, że wyglądam jak ona. Dwie kobiety podążały za mną po księgarni, chowając się za półkami. Kiedy zapytałem, czy mógłbym im pomóc, wyjaśnili, marszcząc nosy: „Myśleliśmy, że to ty jesteś tą dziewczyną Lewinsky”.

© Melissa Kirsch

Moje dzisiejsze uczucia na temat tego, co stało się z Monicą Lewinsky – moje współczucie z powodu tego, jak jej życie zostało niesprawiedliwie zniszczone przez media, mój gniew z powodu tego, jak Bill Clinton wypadł bez szwanku, kiedy została zredukowana do puenty – były zupełnie inne pod koniec lat 90. W wieku 24 lat, niepewny siebie i próbujący podrobić swoją tożsamość po studiach, i powiedziałem, że na każdym kroku wyglądam jak Monica, martwiłem się, jak ona wygląda. „Gruba papryka” strzelała New York Post. „Dziewczyna, która była zbyt pulchna, by być w liceum w tłumie” – napisała Maureen Dowd. Nie myślałem krytycznie o tym, jak została przedstawiona. Każdą zniewagę dotyczącą jej wyglądu traktowałem osobiście. Nie chciałem wyglądać jak Monica Lewinsky – nie dlatego, że była niesławna, ale dlatego, że ludzie mówili, że jest gruba.

Siedemnaście lat od tygodnia, w którym zostały zerwane wiadomości o związku, patrzę na Monikę i patrzę na siebie w jej wieku. Obie byłyśmy atrakcyjnymi młodymi kobietami. Wiodłem w większości anonimowe życie jako pisarz, jedno z bilionów w mieście bez twarzy, podczas gdy ona była na okładkach każdej gazety, na każdym kroku pod pręgierzem. Lubię myśleć, że gdyby skandal Clintona miał miejsce teraz, czułbym się inaczej w porównaniu do Moniki Lewinsky. Byłbym jedną z osób, które zaciekle jej broniły w mediach społecznościowych, która bardziej krytycznie patrzyłaby na prezydenta i jego kumpli oraz na władzę, którą mieli. Patrzyłbym na Monikę jak na konfederatkę, kobietę z ciałem, które świat mógł swobodnie badać, krytykować i wykorzystywać przeciwko niej. Żałuję, że nie miałem perspektywy, by spojrzeć na nią w ten sposób, kiedy miałem 24 lata.

Potem, kiedy ludzie pomylili mnie z Monicą Lewinsky, poczułem się głęboko urażony. Gdyby ktoś mi powiedział, że wyglądam dziś jak Monica Lewinsky, byłbym dumny.