ZachowanieZdrowie

Od 2 do 3 dzieci prawie mnie złamało

3-dzieci-złamał-mnie-1
Straszna mama i Jessica Peterson / Getty

Było coś w przejściu z dwójki do trójki dzieciaków, co mnie złamało.

Życie było możliwe, kiedy mieliśmy naszych dwóch chłopców. Dwie osoby dorosłe, dwoje dzieci. Obrona między ludźmi. Nie było dyskusji o urodzeniu kolejnego dziecka, ponieważ po co mieszać coś, co działa? Pewnej nocy, po zbyt dużym wypiciu, zrobiliśmy się trochę niechlujni i trochę bezczelni. Myśleliśmy – jakie są szanse? A dziewięć miesięcy później urodził się nasz trzeci syn.

Oczywiście, że go kochaliśmy. Byliśmy podekscytowani, mogąc dodać do naszego potomstwa chłopców. Jak wszystkie noworodki, był miękki, słodki i pachniał jak niebo. Rzadko płakał. Po krótkich trudnościach z karmieniem wyrósł na okrągłe i pulchne dziecko, które szybko uśmiechało się i chichotało. Naprawdę był doskonały. Więc dlaczego czułem się złamany?

Mały kontekst. Mój mąż właśnie założył własną firmę, zanim dowiedzieliśmy się, że się tego spodziewamy. Jego godziny były długie i zróżnicowane (nadal są) i trudno mu było wziąć dłuższe wolne. Nasze dziecko urodziło się przez powtórne cesarskie cięcie; mój mąż był oczywiście przy porodzie i podczas mojego pobytu w szpitalu. Ale potem wrócił do pracy, a ja byłem w domu, próbując wyzdrowieć po operacji noworodka, małego dziecka i 6-latka. Na początku rodzina i przyjaciele zatrzymali się i przynieśli jedzenie, przytulili dziecko i poświęcili moim dwóm starszym chłopcom bardzo potrzebną uwagę. Ale ludzie musieli też wrócić do swojego życia, aby mała pomoc nie była kontynuowana.

Pixabay

Byłem zmęczony. Taki zmęczony. Mój najstarszy był w przedszkolu przez pół dnia, a mój średni syn dwa razy w tygodniu chodził do przedszkola. Pomiędzy ciągłym karmieniem, odbijaniem się i przewijaniem dziecka, a upewnianiem się, że moja dwójka starszych osób została podwieziona i odebrana na czas, nie było czasu, by rano być. Wypić filiżankę kawy, przemówić mentalnie na resztę dnia, po prostu usiąść i oddychać. Popołudnia spędzałem, słuchając, jak moi starsi chłopcy walczą i próbując ich uciszyć, żeby nie obudzili dziecka. (Uwaga spoilera: obudzili dziecko.)

Wieczory były tak zajęte kolacją, kąpielami, ćwiczeniem wzroku, karmieniem, odbijaniem się i przewijaniem. Mój mąż często musiał odpowiadać na wezwania służby wieczorem, więc jeszcze bardziej byłam sama. Nasze nowe dziecko walczyło o przybieranie na wadze, co, jak dowiedzieliśmy się później, było spowodowane zawiązaniem wargi i języka, ale dodatkowo stres związany był z upewnianiem się, że otrzymuje wystarczające odżywianie i prawie codziennie odwiedza pediatrę w celu kontroli wagi.

Nie było mnie wystarczająco dużo, żeby się obejść. Nalałem, nalałem, nalałem z pustego kubka. Do tego wszystkiego dochodziła nieoczekiwana strata bliskiego członka rodziny. Więc jeszcze trochę się zepsułem.

Wtedy nie miałam pojęcia, że ​​mam depresję poporodową. Nie płakałem cały czas. Nie doświadczyłem poczucia bezwartościowości. Nie myślałem, że chcę zranić siebie lub swoje nowe dziecko. To, co czułem, to gniew. Irracjonalna złość. Drażliwość. Wściekłość. Nie mogłem sobie z tym poradzić, kiedy coś poszło nie tak, co zwykle się zdarza. Ponieważ dzieci. Mój gniew spadał z 0 do 100 w ciągu kilku sekund i było to jak doświadczenie poza ciałem – nie mogłem tego kontrolować. Nigdy fizycznie nie skrzywdziłem moich dzieci. Ale jestem pewien, że ciągły krzyk rani ich słodkie, małe psychiki.

Dopiero zabiłem Elfa na półce przed moimi dziećmi w przypływie wściekłości (ta historia na pewno nadejdzie później; z perspektywy czasu jest cholernie zabawna, ponieważ ten cholerny elf jest creepo) że postanowiłem wezwać pomoc. Nie chciałem już być złamany.

Mamas, tak łatwo było uzyskać pomoc. Szybki telefon do lekarza, wizyta kilka dni później i miałam w ręku receptę i nowego terapeutę. Zdaję sobie sprawę, że miałem szczęście, że miałem ubezpieczenie medyczne, własny transport na wizytę i ubezpieczenie leków na receptę. Te rzeczy mogą nie być dostępne dla wszystkich ludzi. Nie biorę tego za pewnik. Ale po tym, jak mgła (wściekłość) opadła i po raz pierwszy od miesięcy wyraźnie widziałem, zastanawiałem się, dlaczego tak długo trwało uzyskanie pomocy, której potrzebowałem. Pod wieloma względami przegapiłem pierwsze cztery miesiące życia mojego dziecka i nie musiało tak być.

Jeśli masz jakiekolwiek oznaki poporodowych problemów ze zdrowiem psychicznym, zadzwoń do kogoś. Lekarz, położnik / ginekolog, specjalista zdrowia psychicznego. Jeśli masz przyjaciela lub członka rodziny, który właśnie urodził dziecko, skontaktuj się z nim. Zapytaj ich, jak się mają naprawdę robić. Nie zakładaj niczego z postów w mediach społecznościowych – Facebook i Instagram to wysoce przefiltrowane filmy z najlepszymi wydarzeniami. Wiem, że moi przyjaciele i rodzina nie zdawali sobie sprawy, że walczę, ponieważ nigdy nikomu nie powiedziano.

Kiedy zaszłam w ciążę z moim czwartym dzieckiem (TAK, WIEM, JAK WYROBUJE SIĘ DZIECI), odstawiłam leki. Wydawało mi się, że mam niezbędne narzędzia, aby zadbać o siebie w kolejnym okresie poporodowym. Jednak zaczynam rozpoznawać stare wzorce i wiem, że znowu potrzebuję pomocy. Nie jestem zawstydzony ani zawstydzony. Jestem po prostu gotowy, aby odzyskać życie i lepiej cieszyć się czterema szalonymi dziećmi, którymi zostałem pobłogosławiony. Jestem gotowy, żeby się nie wściekać cały czas.

Jeśli rozpoznajesz jakąkolwiek część siebie w mojej historii, wyciągnijmy razem rękę. Zasługujesz na szczęście. My zasługują na spokój. A nasze dzieci zasługują na to najbardziej.

PS Wskrzesiłem elfa. Całkowicie wyzdrowiał i nadal radośnie nawiedza nasze wakacje.

Botón volver arriba

Wykryto blok reklam

Aby kontynuować korzystanie z naszej strony, musisz usunąć blokadę reklam. DZIĘKUJEMY