Od mojej pierwszej ciąży do trzeciej: rzeczy na pewno szybko się zmieniły

Od mojej pierwszej ciąży do trzeciej: rzeczy na pewno szybko się zmieniły

3 ciąż
Umkehrer / Shutterstock

Mój mąż i ja mieliśmy szczęście mieć troje dzieci w ciągu trzech lat. Tak, to było zaplanowane. Mówiąc planowo, mam na myśli, że pierwsze dwa były bardzo dobrze przemyślane, biorąc pod uwagę wiele rzeczy, a trzeci był wynikiem tego, że podczas śnieżnej nocy walentynkowej wpadłem na czekoladę i wino i podjęto kiepskie decyzje dotyczące kontroli urodzeń. Z każdą ciążą zauważyłam, jak szybko wszystko zaczęło się zmieniać, a przy szybkich zmianach nie mówię o szybkich zmianach bielizny, ale dzięki osłabieniu pęcherza stało się to dla mnie rzeczą. Teraz jestem ekspertem.

Ogłoszenie ciąży

Kiedy ogłosiliśmy naszą pierwszą ciążę, zgromadziliśmy wszystkich w słabo oświetlonym pokoju. Trzymałem migoczącą świecę. W tle słychać było harfę. Płonęłam. Były łzy radości i długie uściski. Noworodek nie mógł przybyć wystarczająco szybko. Wszyscy odliczali dni w swoim kalendarzu i często dzwonili, aby zobaczyć, jak mi idzie. Byłem obsypywany prezentami, czytałem wszystkie książki dla dzieci i słuchałem wszystkich rad.

W przypadku drugiego dziecka zadzwoniliśmy do niektórych naszych krewnych i najbliższych przyjaciół pomiędzy złapaniem naszego niezdarnego syna, który uczył się chodzić. Wszyscy byli z nas szczęśliwi, a moja mama i siostry obrzuciły mnie ładną posypką, która zawierała mani-pedi. To było pyszne, z tego co pamiętam. Chyba zasnąłem.

W przypadku trzeciego dziecka zdecydowaliśmy, że jeśli będziemy pamiętać, powiemy rodzinie i przyjaciołom tak, jak je widzieliśmy. Wszyscy uśmiechali się słodko, ale po uśmiechach zwykle następowało „O, znowu?” Nikt nie udzielił nam żadnej rady. Nie było natrysków ani zraszaczy. Ani kropli. Mieliśmy już wszystko.

Odzież ciążowa

Za pierwszym razem nie mogłam się doczekać, aby założyć stylowe ciuchy ciążowe. Miałam czas na zakupy wszystkich rzeczy, których pragnęło moje serce i zabrałam ze sobą kilka dziewczyn, które udzieliły mi porad dotyczących mody. Miałam wyglądać jak Sarah Jessica Fucking Parker, z brzuchem wielkości koszykówki. Były akcesoria, w tym eleganckie szpilki i giętkie torebki.

Podczas drugiej ciąży nadal chciałam być stylowa, kiedy miałam energię, której prawie nigdy. Było mniej więcej pięć miesięcy, kiedy moje stare ciuchy ciążowe już nawet na mnie nie pasowały. Zamówiłam online, w większych rozmiarach, które były dużo bardziej praktyczne dla mamy pozostającej w domu. To był rok welurowego dresu. Nie było miękkich torebek ani obcasów, tylko ja i mój welur.

Kiedy otrzymałem dwie linie, które mówiły mi, że jestem w ciąży z moją trzecią, nadal miałem na sobie (w większym rozmiarze) ubrania ciążowe z drugiej ciąży. Gumka w moich welurowych garniturach uległa zniszczeniu. Nie obchodziło mnie wyglądanie stylowo. Zależało mi na zjedzeniu ciasta nad zlewem kuchennym i jednoczesnym drzemce u mojego 2-latka i mojego 8-miesięcznego dziecka.

The Belly Grab

Pierwszy raz, gdy ktoś potarł mój brzuch, kiedy spodziewałem się mojego pierwszego, było to magiczne – duchowe przeżycie, w którym uczestniczył stary mędrzec. Powiedział mi, że będzie to chłopiec, stara dusza, która dokona wielkich rzeczy. Byłbym najlepszą matką, jaka kiedykolwiek żyła, i wszystko byłoby dobrze na świecie. Uwielbiałem dotykać brzucha i zjadałem je wszystkie.

Podczas drugiej ciąży raz na jakiś czas byłam w porządku z dotykiem brzucha, ale przeważnie nie. Po prostu nie. Użyłbym mojego 1-latka jako tarczy, gdyby siedział na moim biodrze. Gdybym go nie niosła, mogłabym pochylić się nad jego wózkiem i udawać, że potrzebuje mojej natychmiastowej uwagi i uniknąć głaskania brzucha.

Przy trzecim, moja odpoczywająca twarz suki była błogosławieństwem. Czasami ćwiczyłem to w lustrze, zanim wyszedłem publicznie. Zadziałało. Nikt nie odważył się spróbować poczuć mojej powiększonej macicy. Pomogło mi to uniknąć wielu złych decyzji. Do dziś nie mogę zgodnie z prawdą powiedzieć, czy byłbym w stanie oprzeć się uderzeniu wyciągniętym ramieniem każdego, kto znalazł się w odległości dwóch stóp od mojego wypukłego brzucha. Przynajmniej jestem pewien, że powiedziałbym: „Ręce precz, suko”, nawet gdybym ponownie spotkał się z magicznym mędrcem.

Jedzenie

Podczas pierwszej ciąży byłam dość głodna po pierwszym trymestrze. Zacząłem sobie oddawać nieco więcej niż zwykle, ale uważałem, żeby nie przesadzić. Przytyłem sporo, który – przy odrobinie pracy – wydawał się znikać po dziewięciu tygodniach.

Podczas drugiej ciąży starałam się wszystko kontrolować, ale czasami zdarzało mi się, że piłam torebki chipsów, siedząc na podłodze w kuchni i bawiąc się samochodami z synem. Moim ulubionym lunchem stał się makaron Velveeta z serem i udało mi się wypić pojemnik czekoladowego mleka w dwóch łykach.

Przy trzecim, nie obchodziło mnie latanie i poddałem się każdej fantazji kulinarnej, jaką kiedykolwiek miałem. Gdybym poszedł do burgera, w którym nie było dodatków mięsnych, były łzy. Nie moje łzy, ale łzy smutnej duszy, która powiedziała, że ​​nie ma dodatków do mięsa. Zrobiłam partię lukru i zjadłam całość. Byłem dziwką kulinarną. Moczyłem żywność, której nie można było zanurzać. Nie raz utknąłem pięści w słoiku z masłem orzechowym. Jestem prawie pewien, że napis „Tylko 12 lat i młodsi” przy darmowych ciasteczkach w naszym lokalnym sklepie spożywczym to moja wina.

Baby Kicks

W połowie mojej pierwszej ciąży poczułam delikatny pocałunek motyla podczas pierwszego kopnięcia. Kochałem to i chciałem więcej. Trzepotanie zawsze było spokojne, nigdy inwazyjne. Kiedy pierwszy raz poczułem stały rytm czkawki, rozpłakałem się.

W drugiej ciąży kopnięcia poczułam wcześniej i były one silniejsze. W ciągu ostatnich tygodni za każdym razem, gdy siadałem do kolacji, dostawałem porządnego, szybkiego kopnięcia w żebra. Czasami mogłem zobaczyć zarys stopy lub dłoni. To było fascynujące, ale bolesne.

Podczas trzeciej ciąży mój pęcherz był używany jako poślizg i ślizg. Moje żebra były małpimi prętami i byłem pewien, że więcej niż raz ugryzłem mnie w wnętrze.

Chociaż wszystko zmieniało się z każdą ciążą, jedyną rzeczą, która pozostała niezmienna, była radość, którą czułam, kiedy ich skończyły. Rozpoczyna się uroczysty festiwal miłosny, na który nie mogłam się doczekać z każdym dzieckiem. Nasza rosnąca rodzina była warta wszystkich kopnięć, zmian bielizny i niechcianych chwytów za brzuch. Czasami, gdy podrzucę całą trójkę dzieci do szkoły, wracam do domu, zakładam welurowy kombinezon i robię sobie lukier. Ciąża nie jest potrzebna.