contador gratis Skip to content

Ostatni list do mojej matki

kobieta-pisząca-list

Ten post jest dla Ciebie, mamo. Zawsze zachęcałbyś mnie do pisania. Kiedy byłem mały, miałem najbardziej żywe, złożone sny, o których opowiadałem ci przy śniadaniu, a ty mówisz: „Musisz to zapisać, Jennifer”.

Dałeś mi dziennik, kiedy tańczyłem we Francji w wieku 16 lat, inny, kiedy spędzałem lato za granicą. Za każdym razem zaczynałbym pisać z tą fascynacją, że zapełniam strony niezwykłymi opowieściami. Miałem historie, których nigdy nie mogłem poświęcić czasu na ich spisanie. Zacząłem nawet wydawać dziennik „Rok z życia panny młodej”, który zamierzałem wam przekazać w dniu ślubu, zawierający przemyślenia i historie z roku, w którym się ożeniłem. Po kilku wpisach już nigdy go nie odebrałem. Byłem zbyt sfrustrowany sobą, żeby ci o tym powiedzieć. Dlatego kocham tego bloga. Nie musi to być jakaś epicka powieść lub wypełnione strony dziennika. To tylko jedna myśl, jeden dzień, na którym można się skupić.

Minął miesiąc, odkąd pojechałeś do domu i opuściłeś mój. Tęsknię za tobą każdego dnia, ale wiem, że jesteś tam, gdzie musisz być teraz. Przez ostatnie dwa lata patrzyłem, jak wspinasz się na górę, i wspinałem się razem z tobą; każdy z nas wie, że nigdy nie osiągniesz szczytu. W końcu nauczyłem się lekcji, którą dałeś mi przez całe moje życie. Nie było tu fałszywej nadziei. Wiedzieliśmy, że wieczność nie wchodzi w grę, tylko nadzieja na więcej czasu i tylko to się liczyło. Jednak wspinałeś się na górę, zanim się urodziłeś.

Zawsze, gdy stanąłeś przed wyborem odpoczynku lub wspinaczki, zawsze wybrałeś wspinaczkę. Walczyłeś jak wojownik przez całe życie, walczyłeś z przeciwnościami losu, poświęcałeś się dla tych, których kochałeś, znalazłeś schronienie w swoich licznych talentach i artyzmie; dopóki ta wymiotująca choroba nie zwyciężyła. Odwróć się i zobacz widok z miejsca, w którym jesteś, wspiąłeś się tak wysoko, że musi to być piękny widok. A teraz odpocznij mamo, nie ma już innego wyboru. Mam nadzieję, że masz spokój wiedząc o tym.

Wczoraj posprzątałem dom, przygotowując się do tej wyprawy. Czułem cię we wszystkim, co robiłem. Chcąc zrobić pranie, dom nieskazitelny dla Christiana (mojego męża), który zawsze ma problemy, gdy nas nie ma, składając prześcieradła dla gościa, który przyjedzie, gdy mnie nie będzie. Chciała, żeby czuł się komfortowo i nie zastanawiał się, gdzie są ręczniki bez mnie, żeby mu je pokazać. To coś, o czym nigdy wcześniej bym nie pomyślał. Może byłem samolubny lub za dużo się działo. Może trzeba było zostać matką, żeby zdać sobie z tego sprawę, a może to utrata mojego radiolatarni naprowadzającej, jedynej osoby, która prawdopodobnie zirytowałaby mnie przed chorobą, przypominając mi o czymś, o czym najwyraźniej bym nie pomyślał. W każdym razie tam byłeś.

Zrobiłam dla ciebie chleb bananowy, nie wiedząc, czy będziesz w stanie go zjeść, rozpoznałabyś go, albo mnie. Jestem bardzo wdzięczny, że poświęciliśmy czas, aby nauczyć mnie twoich sekretów, zanim guz nam go ukradł. Dopracowanie go zajęło mi prawie dwa lata. Nie mówię, że jest najlepszy, ale smakuje jak w domu, jak ty. I przez resztę życia będę cię czuć za każdym razem, gdy to zrobię i będę smakować dom z każdym kęsem. Miłość w sposobie układania składników robi różnicę! Veronica w domu przyjaciół, a Frankie ze swoim kumplem tak dobrze się razem bawią i wskakują, aby pomóc w mieszaniu składników. Czy kiedykolwiek pomogłem to zrobić? Byłem zbyt zajęty? Nie zainteresowany? Czy nie pamiętam, żebym był z tobą w kuchni?

Pamiętam poranek, kiedy budzę się przy świeżym chlebie bananowym i walczę z siostrą o ostatni kawałek. Wchodzisz, obracasz bochenek i odcinasz drugi koniec. Tak proste, ale poza naszymi myślami. Nic nie pamiętam z tego procesu. Po ostygnięciu zawijam je najpierw w folię, a następnie w folię. Nałóż oba końce na bochenek i złóż starannie, tak jak ty. Zastanawiam się, dlaczego robisz to w ten sposób. Domyślam się, że dzięki temu jest świeższy, ale skąd o tym wiesz? Czy jest to coś, czego nauczyłeś się w piekarni swoich dziadków? Próba i błąd? A może tylko ze względu na prezentację?

Próbowałem przygotować się na to, że będziesz spać na moją wizytę, śpisz tak dużo lub nie wiesz, kim jestem. Na szczęście obudziłeś się na chwilę. Widziałeś mnie i ja ciebie. Twoje paznokcie potrzebowały TLC, więc rozpieszczałem Cię trochę mani / pedi. Dorastając, nigdy nie wydałbyś pieniędzy na taki luksus dla siebie. To nigdy nie powstrzymało cię od posiadania ładnych palców u nóg. Tydzień po tygodniu patrzyłem, jak się rozpieszczasz i upiększasz swoje dłonie i stopy.

W miarę upływu lat wydawanie pieniędzy na tak luksusową usługę przyniosło pewną wartość, a moje ulubione chwile spędzone z tobą były w salonie paznokci. Początkowo tylko na specjalne okazje, a później jako dziewczyny na wycieczki, aby związać się z twoimi córkami i wnuczkami. Cieszę się, że przez ostatnie dwa lata pomogłem zachować piękne palce u nóg i palców. Ten prawdopodobnie będzie twoim ostatnim. Walczę ze świadomością tego i wciąż idę do przodu. Kiedy życie dosłownie zmienia się w tej chwili i nie jestem w stanie tego zatrzymać.

Próbowałeś powiedzieć, że cię dziś kocham, taka walka teraz, ale nasza próba z ostatnich dwóch lat. Każdego ranka czekałam, aż powiesz, że kocham cię pierwsza. Gdybyś mógł to powiedzieć, wiedziałem, że masz dobry dzień. W niektóre dni musiałem to powiedzieć najpierw, a ty to powtarzałeś, a w inne nawet to była walka.

Dziś powiedziałem ci, żebyś tego nie mówił. „Wiem, jak się czujesz, wiem, że mnie kochasz”. Wyglądałeś na ulgę, że zwolniłem cię z haczyka. I smutny. Jestem też smutna, mamo. Smutne, że ta choroba ukradła tak wiele, była nieustępliwa i tak okrutna. Smutne, że nie ma już czasu. Boję się być bez matki. Czuję cię, tak. I będę tak długo, jak mi dano. Nauczę Frankiego, Veronicę, Sydney i naszego małego chłopca, jak zrobić chleb Mimi i jeśli będę miał szczęście, przybliży mnie do nich, gdy będę daleko, ponieważ natychmiastowo napływasz.

Mam nadzieję, że nadejdzie taki moment, w którym tato może ci to przeczytać, a niektórzy mogą się do tego przeniknąć. Wiem, że płakałbyś, gdybyś mógł. Oboje jesteśmy takimi emocjonalnymi wrakami, płaczącymi dziećmi, ty i ja. Większość życia spędziłem walcząc o swoje marzenia, tak jak Ty. W końcu widzę, że zdecydowanie nie chodzi o zdobycie szczytu, ale o to, jak się wspinać. To moja mama jest twoim dziedzictwem i największą lekcją, jakiej się od ciebie nauczyłem. Wiesz, że jesteś kochany. Mam tylko nadzieję, że wiesz również, jak bardzo jesteś wyjątkowy.