contador gratis Skip to content

Oto dla nauczycieli, którzy kochają „trudne” dzieci

nauczyciel-trudny-dzieciak
monkeybusinessimages / Getty

„Mamo, wiesz, że Alex zawsze zachowuje się szalenie i nerwowo w szkole i wpada w kłopoty?” Moja 9-letnia córka Mari odłożyła swój widelec obiadowy i spojrzała na mnie szeroko otwartymi, ponurymi oczami.

„No tak, ale kochanie, pamiętaj, że nie rozmawiamy o innych, kiedy…”

“JA wiedzieć, Mamusia.” Ona westchnęła. “To jest nie co mówię. ”

„Dobrze, więc co ty mówisz?”

„Chciałem powiedzieć, że pani Cook ma magiczny wpływ na Alexa. Nie denerwuje się nim, jak niektórzy nauczyciele. Jest dla niego miła i zawsze prosi go o pomoc. I zauważyłem coś ciekawego – Alex radzi sobie lepiej w klasie pani Cook niż na innych. Myślę, że to dlatego, że jest dla niego taka miła ”.

I wtedy być może musiałbym sięgnąć po serwetkę, żeby otrzeć łzy z oczu.

Widzisz, znam walkę Alexa. Znam zmartwienie jego matki, jej strach, że nauczyciele jej dziecka patrzą na nią i oczekują, że poradzi sobie lepiej, że zachowanie jej dziecka jest dowodem na to, że zawiodła w macierzyństwie. Wiem, co to znaczy mieć dziecko, które walczy w szkole. Znam też ulgę posiadania nauczyciela, który magicznie pracuje z moim dzieckiem.

Od kiedy był w przedszkolu, mój syn Lucas miał trudności z przystosowaniem się do rutyny szkolnego życia. Jako dwulatek regularnie wracał do domu z notatkami informującymi nas, że „odmówił” siedzenia w miejscu podczas opowiadania lub nie pozwalał innym dzieciom spać podczas drzemki swoim hałasem. Codziennie rozmawialiśmy z nim o tym, jak ważne jest słuchanie jego nauczycieli i utrzymywaliśmy w domu stały harmonogram, aby przyzwyczaić go do rutyny.

A jednak notatki wciąż wracały do ​​domu.

Szkoła podstawowa przyniosła więcej tego samego. Lucas dostał swoją pierwszą notatkę do domu drugiego dnia przedszkola. Byłam zniechęcona i miałam dość, i szczerze mówiąc, jako matka czułam się jak porażka. Zachowanie mojego dziecka było oczywiście bardzo różne od innych dzieci, więc chyba robię coś złego. Byłbym sfrustrowany Lucasem za wszystkie notatki dyscyplinarne i rozczarowujące konferencje nauczycieli, ale w głębi duszy byłem pewien, że w jakiś sposób go zawiodłem.

Kilka lat później potwierdziliśmy, że Lucas ma ADHD. Przeczytałem stos książek i w końcu dowiedziałem się, że nikt nie zawiódł Lucasa. On też nas nie zawiódł – ma po prostu inny rodzaj mózgu. Kiedy się uczy, musi się ruszać i hałasować. Wije się, stuka, błąka się i często odwraca się od zadania.

W jego zajętym, niesamowitym mózgu dzieje się mnóstwo fajnych rzeczy, ale przez większość czasu te fajne rzeczy mają niewiele wspólnego z przydzielonym mu zadaniem. Po prostu nie mieści się w zwykłym pudełku, do którego próbujemy wcisnąć wszystkie nasze dzieci. Może być trudny dla rodziców. Z pewnością może być trudny do nauczenia.

DGLimages / Getty

Więc kiedy przychodzi nauczyciel, który naprawdę „łapie” moje dziecko? To sprawia, że ​​moje zmęczone serce mamusi śpiewa. Jestem niezmiernie wdzięczny.

Mieliśmy wielu wyrozumiałych, przychylnych nauczycieli, którzy pojawili się w życiu mojego syna, ale jest kilku wyróżniających się osób, które wykraczały daleko poza to, czego od nich oczekiwano, aby pokazać Lucasa, że ​​był akceptowany i kochany dokładnie takim, jakim jest.

Zamiast próbować zmusić go do przyjęcia jakiegoś przepisanego wzoru na to, jak powinien wyglądać uczeń, poszli za jego przykładem. Zamiast postrzegać jego nieuwagę jako coś, co należy naprawić, uznali to za potrzebę niezależnej kreatywności – i dali mu możliwość zrobienia tego.

Zamiast zmusić go do ukończenia zbędnych prac pisemnych, na które znał już odpowiedzi i nie mógł się skupić na tyle, by je ukończyć, pozwolili mu przeglądać czasopisma naukowe w kąciku do czytania na tyłach klasy lub usiąść ze szkicownikiem.

Zamiast uciszyć go po raz setny, zwrócili uwagę na jego dobre cechy – że ma wyjątkowe pomysły, że jest ekspertem od czarnych dziur, że jest utalentowanym artystą – i zrobili to wszystko na oczach kolegów z klasy. Zwrócenie uwagi na talenty Lucasa przed klasą sprawiło, że inne dzieci zaakceptowały jego uciążliwe dziwactwa.

O tym właśnie mówiła moja córka, kiedy wychowywała Alexa podczas kolacji. To dla mnie oczywiste, kiedy nauczyciel ma tę szczególną cechę, że potrafi pracować z „trudnymi” dziećmi, ale trochę zdziwiło mnie, że zauważyła to moja 9-letnia córka.

Wiem też dokładnie, kim jest pani Cook. Lucas mówił o niej cały czas. Była jedną z jego ulubionych. Zawsze sprawiała, że ​​czuł się taki mądry, nigdy nie sprawiała, że ​​czuł się irytujący lub obciążający tak, jak czasami robili to inni nauczyciele (zwykle bez sensu, ale mimo wszystko. Ała).

Uśmiechnąłem się do Mari. „Myślę, że pani Cook ma tę wyjątkową cechę tam, gdzie ona widzi dzieci, które mają do czynienia z różnicami w uczeniu się – ”

– Nie, mamo – przerwał Lucas. „Jest taka ze wszystkimi. Ona robi wszyscy czuć się ważnym. Wszystkie dzieci ją kochają. Jest świetną nauczycielką, zawsze sprawia, że ​​zajęcia są ekscytujące, ale też nie pozwala ci ujść na sucho. A na placu zabaw zachowuje się jak jedna z uczennic. Jest jedyną nauczycielką, która wychodzi i bawi się z dziećmi ”.

Może to prawda. Może ci specjalni nauczyciele po prostu kochają wszystko dzieci i dlatego są tak dobrzy w kontaktach z dziećmi, które mają różnice w nauce. Ponieważ postrzegają wszystkie dzieci jako równie wartościowe – godne edukacji, która pasuje do ich unikalnego stylu uczenia się, godne uwagi, godne akceptacji, godne miłości.

Nawet jeśli tak jest, to właśnie nauczyciele wpływają na życie mojego syna i innych dzieci, takich jak on. To są nauczyciele, którzy dają tym dzieciom znać, że są kochane i cenione w świecie, w którym 95% wiadomości, które otrzymują, mówi, że coś jest z nimi nie tak.

Dziękuję pani Cook i innym nauczycielom z życia mojego syna, dzięki którym te dzieciaki czują się mile widziane i kochane w waszej klasie.

A wszystkim paniom Cooks jesteśmy na zawsze wdzięczni.